Nikon jest spóźniony na imprezę, ale prace nad kompaktem trwają
Nowe wieści z obozu Nikona.
Renesans aparatów kompaktowych trwa w najlepsze. Fujifilm X100VI bije kolejne rekordy sprzedaży, Ricoh po sukcesie poprzednika pokazał nowego GRa, Sony ma swojego znakomitego RX1R III, a Leica dwie wersje Q3. Nawet nieco ospały Canon pokazał w zeszłym roku PowerShota V1 i ponoć intensywnie zaczął pracować nad nowymi kompaktami.
Nikon pracuje nad kompaktem z pełną klatką

Nikon jest więc nieco spóźniony na imprezę, ale może to oznaczać również, że miał więcej czasu, by się przygotować i zabłysnąć wśród pozostałych uczestników. Czy tak jest w rzeczywistości? Przyjrzyjmy się najnowszym plotkom na temat kompaktu, nad którym pracuje japońska firma. Według najnowszych doniesień serwisu Nikon Rumors, mowa o pełnoklatkowym, niewielkim (grubość 22-25 mm) aparacie kompaktowym, który miałby być podobny do Nikona Zr, jednak być stworzony z myślą o fotografii. Jak przystało na kompakty, aparat miałby być wyposażony w niewymienny obiektyw. Nikon ma ponoć postawić na obiektyw stałoogniskowy.
Aparat, ze względu na swoje gabaryty, ma zostać pozbawiony IBIS i elektronicznego wizjera. Źródła mówią o opcjonalnym EVF, który można dołączać przez gorącą stopkę oraz o dotykowym ekranie OLED z możliwością odchylania. Jak przystało na rozwiązanie z myślą o fotografii, aparat ma być wyposażony w dwa fizyczne pokrętła, z czego jedno ma mieć podwójne przeznaczenie. Aparat ma być dostępny w trzech kolorach.
Rynek kompaktów wciąż rośnie, a wielu producentów nie nadąża za popytem, więc nawet spóźniony, Nikon może na nim namieszać. Oczywiście, o ile uda mu się połączyć atrakcyjny design z dobrą specyfikacją. Celowo nie piszę o rozsądnej cenie, bo w tym segmencie już dawno nie są one rozsądne i nijak ma się to do sprzedaży aparatów. Dajcie znać, czy kupilibyście taki kompakt od Nikona i czy w ogóle czekacie na tę premierę.
Śledź nas na TikToku
źródło: nikon rumors
Last modified: 30 kwietnia 2026

Osobiście chętnie bym kupił, jeżeli będzie małych rozmiarów i faktycznie będzie wyposażony w matrycę pełno klatkową to tym bardziej, chciałbym mieć ta przyjemność korzystania z czegoś co zabiorę do kieszeni lub nerki, a nie taszczenie plecaka by porobić zdjęcia.
Największym dramatem współczesnych fotografów jest to że muszą nosić swoje aparaty. Jak już producenci uporają się z tym problemem to będzie narzekanie że aby zrobić zdjęcie krajobrazu trzeba wyjść z domu.