Rewindpix – cyfrowy aparat czerpiący garściami z tych analogowych
Kolejny cyfrowo-analogowy aparat na rynku?
To, co mnie cieszy, to że ostatnio można zauważyć spory ruch w aparatach, które albo są analogowe albo do świata analogowego mocno nawiązują. Dzisiaj będzie nie inaczej, bo aparacie Rewindpix, który garściami bierze to, co znamy z aparatów analogowych, ale dalej serduszkiem jest cyfrowa matryca. O dziwo i ten projekt wygląda naprawdę interesująco.
Na Kickstarterze pojawiła się (jeszcze nie uruchomiona) zrzutka dotycząca aparatu o nazwie Rewindpix. To sprzęt, który z założenia garściami ma brać od swoich analogowych, starszych braci, dając doświadczenie zbliżone do tego, co znamy przy rejestracji obrazu na błonach światłoczułych. Co to w praktyce oznacza? Przede wszystkim konstrukcja wygląda na taką, która inspirowała się takimi aparatami, jak chociażby Agfa Optima (to jeden z moich pierwszych analogów, które testowałem na stałce).


Prócz oryginalnego wyglądu mamy więcej niż dałby nam aparat analogowy, ale mniej niż daje nam aparat cyfrowy. Rewindpix wyposażony jest w ekran 1″, który zmieści najważniejsze informacje dotyczące ustawień czy też filtrów, ale nie mamy możliwości podglądu zdjęć. To ten najprostszy zabieg, by dać uczucie niepewności, tak bardzo obecne przy aparatach analogowych. Mamy wbudowaną lampę, mamy zimną stopkę, a przede wszystkim fizycznie przewijamy film po każdym zdjęciu. To rozwiązanie, którego doświadczyłem przy okazji testów Fujifilm X-Half. Tam jednak zabrakło tego charakterystycznego oporu, który znamy z przewijania filmu w komorze aparatu. Tutaj nie wiadomo, czy wspomniany opór się pojawi, jest za to informacja o satysfakcjonującym przewijaniu filmu.



Specyfikacja Rewindpix
| Parametr | Opis (po polsku) |
|---|---|
| Matryca | 13 megapikseli, 1/3,06″ |
| Obiektyw | Szkło o jasności f/2,2 z gwintem filtra |
| Wizjer | Duży optyczny wizjer |
| Migawka | Mechaniczna migawka |
| Filtry w aparacie | 3 wbudowane, konfigurowalne filtry |
| Tryby fotografowania | Tryb aparatu i tryb „film” |
| Pojemność pamięci wewnętrznej | ~1200+ zdjęć |
| Bateria | Ok. 300+ zdjęć na jedno ładowanie |
| Ekran | Brak ekranu głównego, tylko mały LCD do danych (np. tryb, licznik zdjęć, Wi-Fi) |
| Wi-Fi | Tak – do transferu zdjęć i połączenia z aplikacją |
| Aplikacja towarzysząca | App do ładowania i tworzenia własnych „filmów”/wyglądów |
Jeśli chodzi o to co w środku, to mamy matrycę 1/3,06″ i mechaniczną migawką. Aparat obsługuje także dwa tryby robienia zdjęć: w postaci filmu, gdzie musimy wypstrykać całą rolkę (wcześniej wybierając odpowiedni film) i dopiero zobaczymy efekt na smartfonie, lub w trybie prostym i korzystać z wbudowanych filtrów Sunny Warm, Breezy Cool czy Simply Mono.




Z dodatkowych informacji, to mamy do dyspozycji gwint na obiektywie, do zastosowania filtra. Sam obiektyw także wydaje się być zaskakująco jasny, bo efektywnie mamy do dyspozycji 35mm przy f/2.2. Nie ma informacji o gnieździe kart pamięci, a więc możemy liczyć tylko na wbudowaną pojemność, która ma pomieścić około 1200 zdjęć. Sama bateria nie wydaje się być nad wyraz żywotna, bo ma wytrzymać raptem 300 zdjęć.
Całość zapowiada się całkiem smacznie i interesująco, jest jednak jeden szkopuł. Aparat jeszcze nie wystartował na Kickstarterze i w zasadzie nie wiadomo, jak zostanie wyceniony. To w zasadzie zdeterminuje potencjał Rewindpixa. Nie sądzę jednak by było taniej niż 300 USD i to na stronie zbiórki, gdzie jego ostateczna cena może być jeszcze sporo wyższa, ale to póki co tylko domysły. Czekamy na informacje ze strony producenta.
Last modified: 11 grudnia 2025
