Polski kompakt lat 50. Aparat WZFO Druh

Autor:

Posiadaczem kultowego druha stałem się jak zwykle poprzez przeglądanie licznych aukcji internetowych.

IMG 20250724 072321

Mam już Druha synchro, który niestety jest niesprawny oraz pierwowzór tych dwóch – POUVA Start. Sam aparat długo czekał na to, aby go przetestować, aż pewnego niedzielnego wieczoru tuż przed obchodami 70-lecia PKiN, wpadł mi do głowy pomysł, że to świetna okazja, na przetestowanie kultowego warszawskiego aparatu, którym uwiecznię takie święto. Zapakowałem aparat w plecak i rolkę Fomapana 100. Pomysł był taki kilka fotek pałacu i trochę streetu. Wiem brzmi to dziwnie, ale medium format na street? Tego jeszcze nie robiłem.

DSC01615

Druh WZFO – kilka słów o polskim kompakcie

Sam aparat jest bakielitowy (taki pierwowzór plastiku) o bardzo prostej konstrukcji, posiada dwa czasy: 1/50 i czas B. Do tego został wyposażony w dwie przysłony F8 i F16.
Jak przeczytałem w instrukcji, f16 jest przeznaczona na ostre słońce zaś w pozostałych przypadkach zaleca się stosowanie tej drugiej. Z delikatnymi oporami udało mi się zaaplikować film do aparatu, a w międzyczasie okazało się, że aparat długo nie robił zdjęć, bo na rolce podawczej widniał napis FOTON – producent błon fotograficznych, od dawna już nieistniejący.

Poza małym problemem z ładowaniem filmu lub może bardziej mojej niewiedzy, obsługa aparatu jest bardzo przyjemna. W myśl zasady wyceluj i naciśnij spust aparat nie posiada żadnej elektroniki – wszystko odbywa się manualnie. Naciąg kolejnej klatki filmu i otwarcie migawki odbywa się za pomocą drucików i sprężynek. Aparat odporny na apokalipsę, zalanie itp. Jego konstrukcja jest na tyle przemyślana, iż od upływu blisko 70 lat, nadal działa i robi zdjęcia.

DSC01616
SONY DSC

Aparat umożliwia robienie zdjęć w dwóch formatach podstawowym 6×6 cm oraz mniejszym po zastosowaniu specjalnych dokładek 6×4,5 (pozwalająca na zrobienie więcej zdjęć niż standardowe 12 szt.). Obiektyw Bilar to wysuwany (fix focus), dwusoczewkowy standard 1:8/65 mm w układzie peryskop. Obiektyw się wykręca, co ma dodatkową funkcję – uniemożliwia zrobienia zdjęcia w sposób przypadkowy. Na wkręconym obiektywie nie ma możliwości wyzwolenia migawki i pozwala na wykonanie wielokrotnej ekspozycji. Aparat nie posiada żadnego pokrętła do zmiany ISO, czego skutkiem są małe możliwości korekcji ekspozycji, a wybierając materiał światłoczuły musimy się liczyć, że już nic nie zmienimy. Oczywiście można zmienić czas na B, ale w praktyce potrzebujemy albo statywu, albo postawienia aparatu na jakimś podłożu, aby uniknąć drgań.

Druh WZFO i jego rola w popularyzacji fotografii

Osobiście cały test traktowałem bardziej jako zabawę i myślę, że w takich kategoriach należy obecnie traktować ten aparat. Aczkolwiek w latach jego świetności, został on wyprodukowany w ilości ponad milionach sztuk i był w stanie uwiecznić życie wielu młodych ludzi. W tym czasie spełniał swoją rolę znakomicie, był dużo tańszą alternatywą dla profesjonalnego aparatu START i czymś w rodzaju współczesnych kompaktów.

Klisza135 20250727 111537 0000

Możliwość fotografowania na filmie 120 dawał mu jeszcze jedną możliwość można było robić odbitki stykowe wielkości 6×6, czyli niespełna o dwa cm mniejsze niż współczesne polaroidy. Gdzie mając, wyłącznie papier fotograficzny, można było za pomocą tego samego wywoławcza i utrwalacza przenieść obraz na papier. Dawało co prawda to niewielkie odbitki, ale nie potrzeba było żadnego sprzętu, no może oprócz zaciemnionego pomieszczenia
i szyby, aby docisnąć negatyw do papieru. Pozostałe elementy jak lampka do naświetlań czy przerywacz ocet każdy w domu miał.

Aparat ten, mimo iż nie był najtańszy (zrobiłem małą symulację teraz by kosztował około 800 zł), przyczynił się do rozwoju fotografii amatorskiej, powstawały kółka fotograficzne itp., no i w latach 50 dużej alternatywy dla niego nie było. No i co najważniejsze jest to polska produkcja, a do tego produkowana w Warszawie.

IMG 0002 5

Druh WZFO jak spisał się w teście?

Efekty zrobionych zdjęć, subiektywnie rzecz biorąc z przedmiotowego aparatu nie do końca spełniły moje oczekiwania. O ile obiekty bardziej oddalone są dość ostre to te dwa trzy metry przed tobą już nie. Dodam, że była to moja pierwsza rolka i może jak bym wybrał wcześniejszą porę dnia niż godzina 18, lub bardziej czuły film obraz byłby lepszy. Może innym razem.

Może jestem nieobiektywny, ale praca z tym aparatem dała mi wiele frajdy, z uwagi, iż nie musiałem się skupiać na parametrach ekspozycji mogłem poświęcić więcej czasu na kadr. Druh ma fajny design, jest leciutki, można go schować w kieszeni bojówek lub kieszeni kurtki
i wyjąć w odpowiednim momencie. Ma swoje wady, które wcześniej wskazałem, ale cóż… Należy go traktować w kategorii kompakt i oczekiwać tylko dobrego funu podczas zdjęć. Osobiście polecam. A jak nie będzie używany, zawsze można go postawić jako ozdoba na półce.

Autor: Robert Masiarz

Last modified: 23 września 2025