Lomography LomoApparat – pierwsze wrażenia z analogowego powrotu do przeszłości
Lomography Lomo Apparat budzi moje ambiwalentne odczucia.
Włożyłem pierwszy film do aparatu od Lomography, więc czas na garść pierwszych wrażeń. LomoApparat to kompaktowy aparat analogowy typu point‑and‑shoot, na 35 milimetrowy film. Aparat został zaprezentowany w 2022 roku jako prosty w obsłudze aparat do fotografii zabawowej, pełnej efektów i eksperymentów.
Lomography LomoApparat unboxing

Lomography LomoApparat przychodzi do nas z całkiem bogatym wyposażeniem. Poza samym aparatem, w pudełku znajdziecie dużo opcjonalnych akcesoriów. Mamy tutaj soczewki do makro czy efektu kalejdoskopu, splitzer do dzielenia kadru, a także zestaw filtrów barwnych, zakładanych na lampę błyskową. Zestaw jest więc jak widzicie całkiem bogaty i rzeczywiście pozwala na sporo zabawy przy użyciu LomoApparatu.
Plastic fantastic, ale to urocze

Cały aparat wykonany jest z plastiku i zarówno swoim wyglądem, jak i jakością wykonania przypomina tanie małpki z lat 80 czy 90. Wizjer istnieje tylko teoretycznie, bo widać przez niego niewiele. Egzemplarz recenzencki, który dostałem do testów jest już trochę wyeksploatowany, co potęguje wrażenie, że zastosowane materiały nie są najlepsze. Szczerze mówiąc, w ogóle mi to nie przeszkadza. To taki typ sprzętu, który wkładasz do kieszeni, między klucze, bletki i pół paczki gum do żucia, które przeżyły już drugie pranie i nie martwisz się, że może się porysować czy pobrudzić. W czasach gdy aparaty kosztują tysiące czy dziesiątki tysięcy złotych, fajnie mieć czasem coś, na co nie trzeba chuchać i dmuchać, zwłaszcza że użyte materiały wpłynęły też na cenę sprzętu.
Lomography LomoApparat pierwsze wrażenia

Lomography Lomo Apparat budzi moje ambiwalentne odczucia. Z jednej strony aparat trzeszczy i nie wygląda najlepiej, przez co mam wrażenie, że ten aparat zaraz się rozpadnie. Mam też pewne wątpliwości, czy przez pewne rozklekotanie nie wpuszcza on światła. Przez wizjer widać niewiele, a mimo to miałem sporo frajdy fotografując przy użyciu tego sprzętu. Jednak aparaty typu point‑and‑shoot, gdzie nie musimy bawić się w nastawy czy ostrzenie manualne, sprawdzają się świetnie w wybranych scenariuszach, takich jak wakacyjne wyjazdy czy imprezy ze znajomymi.
Na pierwsze zdjęcia z Lomography LomoApparat będziecie musieli zaczekać. Kończę właśnie rolkę Kodaka ColorPlus i jak tylko wrócą do mnie skany, będę się z Wami dzielił wrażeniami w pełnej recenzji aparatu.
analloglife lomoapparat lomography
Last modified: 29 lipca 2025
