Kupiłem ten luksusowy analogowy aparat po nieudanych przygodach z marką #analoglife

Autor:

Tytanowa piękność!

s l1600 1

Zwykle nowo kupione aparaty pokazuje w ramach naszego cyklu #analoglife po tym, jak już do mnie trafią. Ten jednak jest na tyle rodzynkiem, że postanowiłem mu poświęcić osobny materiał. Drodzy Państwo, już za kilka dni w moje ręce trafi wyjątkowy Contax TVS, skąd jednak tyle szumu o ten aparat?

Otóż na przestrzeni ostatniego roku sporo aparatu przeszło przez nasz ręce. Głównym katalizatorem tego, było powstanie naszego sklepu analogowego 35mm.pl, gdzie te aparaty po testach kończą. Mamy złoty scenariusz, w którym możemy sprawdzić zarówno te wymarzone aparaty, jak i te, których po prostu jesteśmy ciekawi. Pomimo, że było już ich na stałce kilkanaście, to nasza lista dalej pozostaje bardzo długa. Systematycznie jednak odhaczamy kolejne pomysły, a z tych ostatnich to ja osobiście ukochałem sobie Minoltę a7, która jest świetna i która otworzyła mi oczy na segment półprofesjonalny z końca ery analogów. Był też mju LIMITED, który sprzedał się, zanim jeszcze mogliśmy go dobrze podotykać. A aktualnie z tego samego rzutu testuje Olympusa LT-1, których mamy dwa egzemplarze i oba są w bardzo dobrym stanie, a o, których będę pewnie pisał więcej, jak tylko wywołam pierwszą rolkę.

Contax TVS x nikon 35TI

Skąd jednak pomysł na TVS? Prawda jest taka, że zarówno TVS jak i Nikon 35TI były aktualnie najwyżej na liście zakupowej do testowania. Ostatecznie wygrał ten pierwszy. Powód był dość prozaiczny: cena. Dalej oba aparaty są doskonałe i całkiem do siebie podobne, chociaż szczerze mówiąc 35TI to bardziej konkurent dla Contaxa T2. Nikon prędzej czy później również trafi w nasze ręce, ale tym razem padło na TVS.

Ten aparat to uboższy krewny T2, która również rozpala wyobraźnie, ale jest dalej piekielnie drogi. Kupując taki sprzęt, musimy też brać pod uwagę drobny fakt mrożenia budżetu, do czasu, kiedy oczywiście po naszych testach, ten aparat trafi do nowego właściciela.

Contax TVS za to wydaje się doskonałą, bardziej budżetową produkcją (dalej nie tanią), ale posiadającą cechy T2. To w praktyce oznacza obudowę tytanową i co jeszcze ważniejsze obiektyw Zeiss. Jest to zoom, w dodatku nie najjaśniejszy, ale to w niczym nie przeszkadza, bo konstrukcja jest przepiękna i moim skromnym zdaniem, obsługa zoomu bardzo oryginalna (cięgno obok obiektywu), które w kolejnych generacjach zostało zlikwidowane.

Mam ogromne oczekiwania co do jakości zdjęć, bo te, z tego aparatu wyglądają naprawdę świetnie. To najpewniej oczywiście sprawka jakościowego szkła od kultowego Zeiss. Skąd jednak moje niezdrowe zainteresowanie marką Contax? Otóż wszystko za sprawą aparatu tej marki, który zrobił mi wyrwę w sercu, po nieudanej przygodzie. Chodzi mianowicie o Contax Aria, którą testowałem ubiegłej zimy.

Pomimo ogromnej przyjemności robienia nim zdjęć, niestety ten okazał się mieć problem z migawką i został zwrócony do sprzedającego. Wróci jednak kiedyś do mnie, bo również jest dość wysoko na naszej liście zakupowej.

Mój egzemplarz możecie obejrzeć na zdjęciach poniżej. Celowałem w minta i pewnie taki jest prócz jednego szkopułu, na który zwrócił mi uwagę Daniel. Ma małą wgniotkę, którą przegapiłem. Znajduje się ona tuż na rogu urządzenia, nad lampą.

Mówi się trudno, mimo wszystko upolowanie takiego rodzynka w rozsądnych pieniądzach jest trudne. Te egzemplarze sądząc po ogłoszeniach cierpiały na kilka przypadłości, a chyba tą najpopularniejszą jest wylany prawy ekran.

Nazwa TVS wzięła się od serii T i obiektywu zoom Vario Sonar. Konstrukcja TVS jak i T2 przepięknie się zestarzała i moim zdaniem dalej wygląda obłędnie. Z tą różnicą, że w T2 mamy chowany obiektyw w obudowie, co powoduje ze wyłączony aparat jest jeszcze bardziej kompaktowy. Z drugiej jednak strony, mamy kolejny element, silnik, który może ulec awarii.

Pierwsze wrażenia i unboxing najpewniej już w przyszłym tygodniu, bo właśnie wtedy ma trafić do mnie. Prócz niego, szykujemy dla Was jeszcze jednego rarytasa, ale to już wkrótce. Tymczasem czekamy na kuriera, a jak tylko do nas dotrze z przesyłką, wracam do was z unboxingiem.

Last modified: 04 grudnia 2025