Debiutuje Leica M EV1. Krok milowy całej serii czy besztanie dziedzictwa marki?

Autor:

Debiutuje pierwsza Leica z linii M z elektronicznym wizjerem.

Leica M EV1 PDP 08 0

Przedwczoraj Daniel pisał, że premiera aparatu Leica M EV1 w USA została odwołana. Na szczęście nie wpłynęło to na globalną premierę, która nastąpiła przed kilkudziesięcioma minutami. Przyjrzyjmy się więc nowemu aparatowi niemieckiej firmy.

Leica M EV1 – pierwsza w linii M z elektronicznym wizjerem

20229 Leica M EV1 front

Leica M EV1 to aparat, który dla jednych jest szarganiem świętości linii M, a dla innych modelem, który wreszczie wprowadził linię w XXI wiek. Sama Leica mówi, że model M EV1 łączy tradycyjne wartości systemu M z zaletami wbudowanego wizjera elektronicznego (EVF). Firma podkreśla fakt, że dzięki kompensacji dioptrii i wygodnym pomocom ustawiania ostrości aparat ułatwia precyzyjne, ręczne ustawianie ostrości – zwłaszcza w przypadku obiektywów Summilux i Noctilux o dużej światłosile i bardzo małej głębi ostrości, a także w przypadku ekstremalnie szerokokątnych obiektywów, teleobiektywów i obiektywów makro. I nie sposób się tutaj z niemiecką firmą nie zgodzić – EVF jest z pewnością bardziej precyzyjnym narzędziem niż dalmierz, z którego korzystają inne aparaty linii Leica M.

Sam kontrowersyjny element – EVF charakteryzuje się wielkością 0,5 cala oraz rozdzielczością 5,76 MP. Powiększenie wynosi 0,76×. Dodano do niego korekcję dioptrii i szereg funkcji wspomagania ustawiania ostrości. Wizjer elektroniczny może również w razie potrzeby wyświetlać dane dotyczące ekspozycji, takie jak czas otwarcia migawki, ISO i wartość ekspozycji.

Leica M EV1, podobnie jak jej siostrzane modele M11-D i M11-P, wyposażona jest w doskonałą, matrycę pełnoklatkową o rozdzielczości 60 MP, gniazdo na kartę SD UHS-II, 64 GB pamięci wewnętrznej oraz najnowszy procesor obrazu Maestro III. Wszystkie trzy modele wyposażono również w technologię Content Credentials, która zapewnia bezpieczne potwierdzenie pochodzenia zdjęcia.

Leica M EV1 wyceniona została na 35 tysięcy złotych. To najtańszy spośród najnowszej generacji aparatów Leica M. Dajcie znać w komentarzu czy Leica M z EVF to dla Was szarganie świętości, czy rzeczywiście model, który może dać nowy rozpęd linii słynącej ze znakomitych obiektywów, które być może rzeczywiście ograniczane były przez technologię dalmierza. Czekam na Wasze opinie!

Last modified: 23 października 2025