Nadchodzą Dwa nowe aparaty od Fujifilm? Tak!
Cóż to będzie?
Wczoraj miała miejsce premiera nowych produktów ze stajni FujiFilm. Sam event dość interesujący, chociaż momentami mocno cringowy, jakby powiedziała młodzież. Panowie czytający z prompterów jak roboty, brak luzu w wypowiedzi, pełne spięcie w przybijaniu piątek, widać, że kilka osób prezentujących musiało mocno wyjść poza strefę swojego komfortu. To jednak cechy dla rynku japońskiego, który trochę chce być wyluzowany jak ten z US, ale dużo w tym gry aktorskiej, za mało naturalności. Nie jednak o prezentacji i sposobie jej realizowania, ale o czymś, co powiedziane zostało na samym końcu wczorajszego eventu. Czy możemy się spodziewać dwóch nowych aparatów? Tak! W dodatku to informacja w pełni potwierdzona, bo od samego źródła.
FujiFilm podczas wczorajszego X-Summit zaprezentowało nowe produkty, które uzupełnią, a właściwie odświeżą cały lineup produktowy. Zobaczyliśmy bardzo ciekawy aparat, który ma powalczyć o portfele klientów, którym zależy na niewielkim aparacie. FujiFilm X-M5 to aparat, który prezentuje się świetnie, ma absurdalnie niewielką konstrukcję, na tyle małą, że najpewniej uda się Wam go schować bez przeszkód do kieszeni, a możliwościami nie ustępuje większym braciom z linii produktowej FujiFilm.
Fujifilm stawia na kompaktowe wymiary. Aparat ma być najmniejszym sprzętem z linii X. Aparat ma ważyć zaledwie 355g. W środku znajdziemy 26.1 MP matrycę APS-C X-Trans BSI CMOS 4 sprężoną z procesorem X-Proccessor 5. Aparat pozwala nagrywać wideo 6.2K w 30 klatkach i 4K w 120 klatkach na sekundę. Fujifilm chwali się ulepszonym interfejsem dla vlogerów i wbudowanym mikrofonem, który pozwala na nagrywanie bez dodatkowego sprzętu. Aparat posiada oczywiście symulacje filmów, z których znany jest Fujifilm. Potwierdziły się także informacje, które przekazywaliśmy Wam wcześniej, że wybierak, podobnie jak w modelu X-T50, trafi na obudowę aparatu. Aparat wyposażono w 20 trybów symulacji filmu. /Fujifilm X-M5 – najmniejszy i najlżejszy aparat z serii X
Pojawiły się także nowe obiektywy, XF 16-55mm f2.8 LM WR II, czyli druga generacja uniwersalnego szkła, które tym razem jest jeszcze mniejsze i jeszcze lżejsze. Ponadto znalazło się także coś dla fanów fotografii sportowej/przyrodniczej, bo XF 500mm f5.6 R LM OIS WR, który w ekwiwalencie dla pełnej klatki oferuje ponad 760mm ogniskowej!
Pomimo świetnych, nowych produktów, ponadto na sam koniec przedstawiciel FujiFilm zastosował słynny patent na sam koniec prezentacji, znany z keynotów Steve’a Jobsa: there is one more thing. Na stole z nowymi produktami widoczne były dwa przykryte urządzenia, do których prezenter dyskretnie zajrzał i powiedział, że spodziewają się w przyszłym roku dwóch nowych aparatów, nad którymi jeszcze pracują. Patrząc na ich gabaryt, to strzelam w ciemno, że ten większy to może być następca H2S, bo innego, tak dużego aparatu FujiFilm w ofercie nie posiada, a drugi mniejszy? Może być właściwie każdym innym aparatem z lineupu, po rozmiarze w tym wypadku raczej ustalić się nie uda.
Nie pojawiły się jednak żadne deklaracje ram czasowych, więc zwyczajnie pozostaje nam domyślać się, śledzić przecieki i ostatecznie cierpliwie czekać do nowego roku.
Śledź stałkę na:
fujifilm fujifilm x-m5 x-m5 x-summit 2024
Last modified: 17 października 2024
