Sprawdziliśmy film 35mm od Leica. Oto Leica Monopan 50 #analoglife

Autor:

A000314 R1 19 20

Na ten test czekałem długo i długo nie byłem w stanie znaleźć przestrzeni, kiedy wypstrykać tę wyjątkową rolkę. Mowa oczywiście o Leica Monopan 50, o której dla Was już pisaliśmy. W końcu jednak nadarzyła się okazja, a ja miałem przyjemność wypstrykać cały film, a oto efekty. Zapraszam na kilka zdjęć wykonanych Leica Monopan 50.

Leica Monopan 50 – wyjątkowy produkt na wyjątkową rocznice

Film 35mm od marki Leica? Brzmi dziwnie, prawda? Niemniej ma to ogromny sens! Film Monopan 50 pojawił się przy okazji okrągłych, bo setnych obchodów powstania marki Leica. Świetny pomysł, nawet jeśli jak mówią sceptycy, że to najpewniej farbowany Adox, z brandingiem reddota. W każdym razie dostaliśmy jedną rolkę dzięki uprzejmości polskiego przedstawiciela marki i od razu wylądował w moim Nikonie F3.

Ironia polega na tym, że film miał być dostępny już 21 sierpnia 2025, ale wiemy od polskiego dystrybutora, że dostępność została przesunięta. W zasadzie przeszukując sieć nie mam pewności czy jest on dostępny w sprzedaży oficjalnie czy nie (skierowaliśmy zapytanie i wrzucimy odpowiedź przedstawiciela w aktualizacji tego materiału).

Wracając jednak do moich doświadczeń, to przede wszystkim istotną informacją jest to, że mamy film o ISO 50. W zasadzie to szczerze mówiąc moje pierwsze zetknięcie z filmem o tak małej czułości, jednak od początku wiedziałem, że będą potrzebne doskonałe warunki oświetleniowe. W takich też starałem się rolkę wypstrykać, ale było to trudno w zasadzie z dwóch powodów: ograniczony czas (słoneczko chowa się szybciej niż zwykle), wchodzimy w jesień, w której pozostają w zasadzie tylko weekendy na focenie w dobrych warunkach oświetleniowych. Dwa, ciężko walczyć ze sobą robiąc czarno-białe zdjęcia, kiedy dookoła piękna, polska złota jesień.

Niemniej udało się zapełnić rolkę, a oto efekty mojej pracy. Zdjęcia oryginalnie nie dotykane żadnym retuszem, kontrastami, niczym. Zdjęcia wywoływał i skanował niezawodny, zaprzyjaźniony Poznański Analog. Oto efekty:

Pierwsza refleksja to tak, że ISO 50 to prawdziwe wyzwanie. Często próbując robić zdjęcie w słonecznym dniu, ale zaglądając do ciemniejszej bramy podwórka, Nikon F3 serwował mi czasy w stylu 1/30s. Ale jak to?! Przecież mamy piękny słoneczny dzień? Po początkowym zaskoczeniu, że czasy są aż tak niskie, postanowiłem jednak przekuć to w dobrą monetę i powalczyć trochę z rozmyciem ruchu (efekty wyżej). Niektóre z tych zdjęć moim nieskromnym zdaniem mają niesamowity klimat, który wynika stricte z czarno-białego filmu. Brak ziarna, czystość, ogromny plus.

Po zabawach z dość eksperymentalnymi filmami, przypomniałem sobie jak wielki potencjał drzemie w czerni i bieli. Po przygodach z Monopanem 50 ma ochotę na więcej i to właśnie najpewniej pozbawiony kolorów film, wyląduje w moim Nikonie.

@35mm.pl

W końcu wywołaliśmy rolkę dość wyjątkowego filmu Leica Monopan 50, a oto efekty. #leica #leicamonopan50 #35mm #filmisnotdead #vintagecamera

♬ Cozy Day (Lofi) – The Machinist Beats

Co do Leica Monopan 50 to warto zauważyć, że na stronie producenta jest dużo więcej kontrastów, czerni niż na moich zdjęciach. Efekt podoba mi się szczerze mówiąc jeszcze bardziej taki jaki jest tutaj, ale skonsultowałem te różnice z Filipem z Poznańskiego Analoga, który wyjaśnił mi, że film został celowo w taki sposób wykonany, by wyciągnąć z filmu to, co się da. I faktycznie przesuwając suwaki w Lightroomie bez żadnej trudności mogę osiągnąć efekt znany ze strony producenta.

Najlepszą refleksją co do Leica Monopan 50 jak i każdego innego filmu po pierwszej rolce jest odpowiedź na pytanie: czy wsadziłbym z powrotem Monopan 50? Zdecydowanie!


Film wywołał i zeskanował zaprzyjaźniony Poznański Analog Microlab. Jeśli chcecie skorzystać z usług Filipa to na hasło stałka dostaniecie 10% rabatu.

Last modified: 07 listopada 2025