Poznaliśmy polską cenę SONY RX1R III – przygotujcie nerki!
Tanio nie będzie.
Wczoraj jak grom z jasnego nieba gruchnęła wiadomość o premierze aparatu Sony RX1R III, czyli kolejnej, trzeciej odsłony tego kultowego modelu, która pojawiła się na rynku po 10 latach. Teraz poznaliśmy polską cenę i nie zamierzam Was martwić, ale tanio to już było.
To wyjątkowa premiera, bo do czynienia mamy z prawdziwie wyjątkowym aparatem. Daniel w swoim tekście premierowym pisał:
Sony RX1R III to już trzecia iteracja kompaktowej pełnej klatki od Sony. Na następcę Sony RX1R II musieliśmy czekać jednak blisko 10 lat! Nowy Sony RX1R III zastępuje kultowego poprzednika, który na aukcjach osiąga nadal przyzwoite ceny. Nic jednak dziwnego, jego specyfikacja do dziś robi wrażenie. Przez ostatnie lata straciliśmy jednak niemal całkowicie nadzieję na to, że Sony zdecyduje się zaprezentować nowy model. Co prawda pojawiło się kilka plotek, ale wszystkie one były zbyt mgliste.
Wygląda na to, że premiera tego aparatu była również zaskoczeniem dla współpracowników marki, bo przy ogłoszeniu nie otrzymaliśmy polskiej ceny tego aparatu. Oczywiście każdy z nas spodziewał się, bo bazując na podanych 5 000 USD, wiadomym było, że cena będzie musiała oscylować w granicach 20 000 PLN, nawet przy bardzo aktualnie korzystnym kursie dolara.
Polska cena Sony RX1R III
W jednym z dużych polskich sklepów pojawiła się nieco bardziej konkretna informacja, bo RX1R III można zamówić już w przedsprzedaży w cenie: 21 399 PLN.

Czy to dużo? Oczywiście to góra pieniędzy patrząc na kwoty, ale z drugiej strony to kompaktowy aparat bez kompromisów, a przynajmniej taką żywię nadzieję, patrząc na to, co zapowiada marka w trailerach. Oczywiście nie mamy zmiennej optyki i to inna konstrukcja od topowych bezlusterkowców z samej stajni Sony, ale to też produkt dla konkretnego klienta.
Osobiście jestem bardzo ciekawy tego aparatu, bo specyfikacja rozpala wyobraźnie, a nie bez kozery sam skończyłem z Sigmą Fp L, właśnie ze względu na kompaktowe rozmiary. Tutaj Sony RX1R III sprawia wrażenie, że jednak w szranki o klienta, który szuka kompaktową bestię, zawalczy z Leicą Q3 i to może być bardzo interesująca walka.
Czekamy na swojego sampla i już nie możemy się doczekać testów, a po więcej info o samym RX1R III odsyłam do tekstu Daniela.
Śledź stałkę na:
Last modified: 16 lipca 2025

Ciekawostka: po premierze GFX 100RF na Stałce pojawiła się litania artykułów, jak bardzo bezsensowny to aparat, bo nie ma stabilizacji. Teraz Sony wypuszcza to samo (tylko z mniejszą matrycą za ten sam pieniądz), do tego z nieruchomym ekranem, i dowiadujemy się, że to “kompakt bez kompromisów” XD
Doskonały Timing, bo Gustaw zaraz wjezdza z materiałami o 100RF, więc będzie się działo 🙂
Co do zarzutu, to dodam, że opinia jest jak zaprzeproszeniem – dupa, każdy ma swoją, ja RF nie opisywałem, tylko nasz redakcyjny Gustaw i to mysle calkiem doskonala opcja, bo masz mnogie opinie na te same tematy, a Twoj rozsadek sam wyciagnie wlasciwe dla siebie wnioski (co rzecz jasna wlasnie robisz 🙂 ).
Jesli chodzi o Sony, to oczywiście pewnie mozna upakowac stabilizacje, ale wiem od samej marki, ze to wplyneloby na gabaryt aparatu, to znowu wplyneloby na opinie w stylu: CZEMU ON TAKI DUZY i tak wkoło 😉
No, ale jednak rezygnacja z elementów bardzo przydatnych i już od kilku lat postrzeganych jako praktycznie obowiązkowe (no i stabilizacja stabilizacją, ale ten ekran…), żeby za wszelką cenę utrzymać mniejsze rozmiary brzmi akurat jak doskonała ilustracja znaczenia słowa “kompromis”…
Jedno drugiego nie wyklucza. Sam mam problem z tym, że Fuji nie zmieścił stabilizacji w swoim aparacie. Tylko może porozmawiajmy językiem faktów.
Sony RX1R III i Fuji GFX100RF nie są konkurencyjnymi produktami. Jedynie cena zbliża je do siebie.
Czy Sony jest kompaktem? Tak. Czy Fuji jest kompaktem? To zależy. Bo jeśli bierzemy pod uwagę rozmiary to napewno nie, bo gabarytowo zbliżony jest do dużego Canona R5. Jeśli bierzemy pod uwagę, że to średni format, to tak – to jest kompaktowy średni format.
Sony to prawdziwy maluch i jest jednym z najmniejszych aparatów, nawet biorąc pod uwagę modele z APS-C. Czy jest bezkompromisowy w swojej formie? Tak.
Wg mnie to może być ciekawa alternatywa dla Q3 … jest tańszy, pełna klatka i sporo pixeli, spokojnie można cropować. Choć z perspektywy użytkownika Leici q343, dla mnie elementy takie jak stabilizacja i IP52 jest istotna… Do tego tak ‘ostry obraz’ jaki produkuje Leica od f2.0 … bezcenne 🙂 Ekran to akurat rzadko odchylam, ale fakt zdarza się 😉 więc miło, że jest 😉
Szanuje za wybór, to moja dream camera i nie zawaham się jej w końcu kupić. Jestem ogromnie ciekawy RX1R, ale myślę, że Q3 43 to jest jeszcze liga wyżej, nie tylko cenowo, ale sama, przepiękną, minimalistyczną konstrukcją.
Jak w perspektywie czasu się ona sprawuje, mozna sie odkochać, czy to wiecznie palaca milosc? 😉