Polaroid Now Gen3 Thrasher Edition w naszych rękach. Jest piękniejszy niż na zdjęciach #unboxing

Autor:

Jest piękny.

SDIM0273 1

Jeśli zaglądacie na naszego stałkowego tiktoka i przede wszystkim tiktoka naszego projektu 35mm.pl, to wiecie że ostatnio sporo tam o Polaroidzie i jego współpracy z marką Thrasher. Tak się składa, że teraz już nie musimy piać z zachwytu nad renderami, materiałami video czy zdjęciami tego wyjątkowego setu, bo właśnie dostaliśmy egzemplarz do testów, zarówno aparat jak i wkłady. Oto wyjątkowy zestaw Polaroid x Thrasher, kilka zdjęć, wrażeń i przede wszystkim unboxing.

Zaznaczałem to już wielokrotnie, ale marka Polaroida to jedna z tych, których nie można nie lubić. Mimo, że na codzień raczej nie robie zdjęć z kategorii instant, to uwielbiam, kiedy właśnie to wydanie fotografie wpada mi w ręce. To bardziej namacalne sposób robienia zdjęć z natychmiastowym efektem. Połączenie fotografii analogowej z nowoczesnym wydaniem, tym bardziej, jeśli do czynienia mamy z wyjątkowo opakowanym produktem. A taki właśnie jest Polaroid Now gen. 3 w wersji przygotowanej we współpracy z marką Thrasher. Efekt jest naprawdę świetny, sami zobaczcie.

Co w opakowaniu?

Mamy zestaw papierków, fantastyczny plakat z instrukcją obsługi i zdjęciami głównego bohatera. Prócz tego pasek na rękę i oczywiście aparat. Ten pokryty jest charakterystyczną grafiką, sygnowaną marką Thrasher, która wywodzie się ze świata deskorolek.

Thrasher to kultowa marka wywodząca się ze sceny skateboardowej w San Francisco. Powstała w 1981 roku jako magazyn o deskorolce, który szybko stał się biblią skaterów na całym świecie. Słynne, ogniste logo „Thrasher” przeszło do historii streetwearu i dziś jest noszone nie tylko przez deskorolkarzy, ale też fanów mody ulicznej i muzyki alternatywnej. Marka od zawsze stawia na buntowniczy styl, surową estetykę i autentyczność, przez co stała się symbolem niezależności i kontrkultury.

Naklejka w rzeczywistości jest nieco bardziej matowa, niż ta, która prezentowana jest na zdjęciach komercyjnych. Mimo wszystko wydaje mi się, że matowa wersja wygląda jeszcze lepiej niż ta połyskująca. Co ważne, jak zaznacza Polaroid, naklejka nałożona jest w technologii hydrodipping, co przedstawione jest nawet na stronie oficjalnej marki Polaroid. Mało tego, każdy egzemplarz jest unikatowy, przez manualne nakładanie naklejki, każdy egzemplarz jest niepowtarzalny.

Sami zobaczcie jak prezentuje się na moich zdjęciach.

Sam aparat to jedna strona medalu, ale drugą zdecydowanie są wkłady. Te są równie unikatowe jak sam aparat, bo dostajemy 8 losowych wzorów spośród 11. Mam ich również kilka do wypstrykania i zaraz się bierzemy za testowanie.

@35mm.pl

Unboxing zestawu, który ostatnio mocno mielony był na stałce. W rzeczywistości jest jeszcze piękniejszy niż w zdjęciach. Zobaczcie sami ✌️#polaroid #thrasher #unboxing #streetphotography #sk8

♬ Ambient Light Gotanda – Zakio

Unikatowy branding Thrashera, a do tego losowe wzory dają jeszcze więcej przyjemności z doświadczania tego aparatu. Tym biorę się za robienie zdjęć, a aparat będę Wam pokazywał na bieżąco na naszym instagramowym profilu stałkowym, a przede wszystkim na intagramie 35mm, do śledzenia obu gorąco zachęcam.

Mało tego wkłady Polaroid x Thrasher możecie kupić w naszym sklepie 35mm.pl za wyjściowo 99 PLN (chyba że podacie kod DESTROY, a dorzucimy rabat), a także aparat z rabatem.

Szybkie linki:

Last modified: 24 września 2025