Canon EOS R6 Mark III już za rogiem?
Zaledwie kilka tygodni po premierze aparatów Canon EOS R1 i R5 Mark II, pojawiły się informacje, że Canon EOS R6 Mark III jest prawie gotowy do premiery.
Oczywiście te doniesienia delikatnie ostudziły mój entuzjazm dotyczący zakupu R6 drugiej generacji. Jeżeli nie śledzicie na bieżąco naszych tekstów, to odsyłam do artykułu, w którym zastanawiam się nad tym, jaki aparat wybrać do 10 000, stawiając ostatecznie właśnie na R6 Mark II. W obliczu rychłej premiery następcy muszę się jednak wstrzymać z zakupem.
Canon EOS R6 Mark III ma zadebiutować wkrótce

Canon EOS R6 zadebiutował w 2020 roku. Jego szczęśliwym posiadaczem jest nasz redakcyjny Sebastian. To naprawdę świetny model, na tyle dobry, że praca z nim zaczyna fotografa nudzić. Tak ma właśnie Seba, który wciąż nie może się odnaleźć w swojej fotograficznej drodze. Dwa lata później na rynku pojawił się następca aparatu – Canon EOS R6 Mark II. Kolejne dwa lata po tej premierze, mówi się o rychłej premierze kolejnej odsłony tego świetnego modelu.
Oczywiście premiera odświeżonego Canona miałaby być odpowiedzią na wydanego niedawno hybrydowego Nikona Z6 III. Według źródeł najwcześniejszą datą, w której moglibyśmy zobaczyć nowy aparat Canona, jest grudzień, co pozwoliłoby na zachowanie dwuletniego cyklu wydawniczego. Na pierwszy rzut oka 2-letni cykl produktowy, który prawdopodobnie będzie kontynuowany dla tej serii, wydaje się być dość zaskakujący. Jednak zakładając, że jest to najlepiej sprzedający się pełnoklatkowy aparat bezlusterkowy firmy Canon i znajduje się w konkurencyjnym segmencie, nie powinno to być zaskoczeniem, zwłaszcza porównując to z rynkiem mobile, gdzie przyzwyczailiśmy się do rokrocznych premier.
Canon EOS R6 Mark III – zakładana specyfikacja
Nawet jeżeli przecieki się potwierdzą, to do premiery Canona EOS R6 Mark III pozostało jeszcze kilka miesięcy, więc specyfikacja, którą podajemy niżej, nie jest w żaden sposób potwierdzona. Często jednak przynajmniej część specyfikacji się potwierdza, więc warto zerknąć na to, co może zaoferować nam Canon:
- Sensor 24 MP (powiązany z sensorem EOS R3)
- Mechaniczna i elektroniczna migawka
- Brak akceleratora Digic Accelerator lub Eye Control AF (oba widoczne w modelach R1 i R5 Mark II)
- Wizjer elektroniczny o rozdzielczości 5,69 miliona punktów i szybkości 120 klatek na sekundę (taki sam wizjer jak w aparacie EOS R5)
- Gniazda kart CFexpress i SD UHS-II
- 4K 120p / FullHD 240p
- Ten sam 3-calowy wyświetlacz LCD
- Ulepszona wydajność IBIS
- Poprawiona czułość ustawiania ostrości
- Nieco cięższy korpus
źródło: Digital Camera World
Last modified: 02 sierpnia 2024

Hmmm… nawet nie minęły dwa lata od premiery R6 Mk II. Czyżby i Canona dopadła tendencja do częstszego wypuszczania ulepszonych tylko odrobinkę modeli? Choć może przełoży się to na jakąś korzyść dla użytkowników. Przecież teraz Canon R3 (prawie dziadek, w końcu premierę miał 3 lata temu 😉 kosztuje mniej niż R5 Mk II.
To prawda, ale zauważ, że R6 Mk II od R6 dzieli też około 24 miesięcy. Obstawiam, że najpopularniejszy model, jakim jest R6 będzie odświeżany właśnie w cyklach 2-3 letnich. W sumie to ja wydając 10k na sprzęt wolałbym mieć świeży aparat, niż model sprzed 3 lat, nawet jeżeli różnica nie byłaby za duża.
No i jak to teraz wygląda? Nadal czekasz? Mam ten sam dylemat.
Ale R6 MK 2 już spadł poniżej 9k, Mk3 na pewno zadebiutuje za 11k.
Czekać czy brać okazje na MK2 teraz… hmm
Szczerze mówiąc, to zobaczymy, jaka będzie ostateczna specyfikacja. Jeżeli nie będzie znacząco lepszy, to rzeczywiście warto rozważyć MK2.
Ja to w ogóle mam zagwozdkę, bo popracowałem trochę na Sony a7rv i chciałoby się mieć jednak trochę większą matrycę, więc myślę o R5, niestety MK1, bo MK2 zupełnie poza budżetem…