Wizjer do mojego aparatu kosztuje 3000 zł. Sigma EVF-11 absurd czy niezbędny dodatek?

Autor:

To jak?

IMG 7062

Wiem, że wśród Was są osoby, które czytają nas bardzo regularnie i znają całą moją przygodę z wyborem aparatu dla siebie. Dla tych, którzy jednak ją przegapili, krótkie podsumowanie. Szukałem wyjątkowego aparatu dla siebie. Skończyłem z Sigmą FP L, którą uwielbiam. Przy okazji najbliższego wyjazdu, poprosiłem markę Sigma o dwa obiektywy do testów i… EVF-11, czyli wizjer który z pewnością obudzi drobne emocje. Dlaczego? Bo kosztuje tyle co nowy kompaktowy aparat fotograficzny i to taki nienajgorszej jakości.

Tuż przed powstaniem stałki testowałem sporo aparatów analogowych i właśnie to, jak pokazuje historia, był jeden z filarów powstania tego serwisu. Podróż była długa, a ja przepadłem w fotografii analogowej, która była dla mnie ogromnym powiewem świeżości (jakkolwiek paradoksalnie by to nie zabrzmiało). Wraz z kolejnymi aparatami, postanowiłem znaleźć sobie wyjątkowy aparat cyfrowy, jako uzupełnienie setupu. Był Fujifilm X-T5, który mnie oczarował, ale ostatecznie po testach Sigmy FP L przepadłem i wiedziałem, że to będzie mój nowy aparat. Tak też się stało, co dla wielu dalej jest absurdem. Uwielbiam ten sprzęt przez L-mount i mnogą dostępność świetnych i niedrogich obiektywów, jak i matrycę i kolory.

IMG 7054

Przy zakupie Sigmy wziąłem od razu kilka akcesoriów, w tym dwa różne gripy i długo się zastanawiałem nad EVF, bo domyślnie ten aparat był go pozbawiony. Nie była to dla mnie żadna przeszkoda, bo nie pracuje zawodowo z fotografią, a zdjęcia robie tylko dla siebie. Kiedy jednak zobaczyłem cenę zewnętrznego wizjera, postanowiłem, że odpuszczę. EVF-11 kosztuje bagatela 2999 PLN, gdzie za tyle można kupić jakościowy, kompaktowy aparat. Tanio nie jest, ale oczywiście i sama Sigma była z innej półki cenowej i kierowana do innych odbiorców niż wspomniane kompakty.

Przy okazji wypożyczenia dwóch szkieł 90mm f2.8 i standard zooma 28-70 f2.8, pomyślałem, że w sumie to byłby dobry moment, żeby sprawdzić czy EVF-11 to sprzęt, który zwyczajnie mi się przyda.

IMG 7048

EVF-11 – konstrukcja

Będąc uczciwym, zaznaczając to od razu z początku, ja na pewno nie jestem właściwym odbiorcą tego sprzętu, jestem jednak przekonany, że jest wiele scenariuszy, w których połączenie FP i EVF-11 to kluczowe zestawienie. Poza tym wizjer jest modułem, można go przyczepić, kiedy jest potrzebny i odczepić, kiedy można się bez niego obejść. To technicznie ogromna zaleta, bo gdyby był wbudowany w aparat, tej elastyczności by nie było, a Sigma FP z pewnością tak długo by nie była najmniejszym aparatem z pełną klatką. Zmierzam do tego, że dużo zależy od perspektywy i scenariusza użycia modularnego EVF w tym aparacie.

Oczywiście z zaletą modułowości przychodzą pewne wady, bo trzeba go podłączyć, a i to nie jest takie oczywiste. Za pierwszym razem nie miałem żadnych problemów, ale za drugim już musiałem nieco powalczyć. Gniazda na EVF mają delikatny zakres ruchu, by najpewniej cała siła zamocowania była jednak na dedykowanym gwincie, a nie na gniazdach. Przez to wpasowanie może być dość karkołomne, tym bardziej, że jedną osłonkę gumową z gniazda HDMI zdejmujemy, a drugą zostawiamy i wyginamy w drugą stronę, co powoduje, że odpycha ona EVF przy próbie jego założenia. Skręcenie wszystkiego jest już banalnie proste, ale dopasowanie nie jest tak łatwe, jak mogłoby się wydawać. Warto dodać, że już po zamontowaniu, całość trzyma się bardzo dobrze, najpewniej też przez dodatkowy bolec, który stabilizuje EVF-11 po przykręceniu go do obudowy.

EVF-11 ma ruchomy komin, co jest ogromną zaletą, bo nie trzeba trzymać aparatu na wysokości oczu. Świetna sprawa i jedna z największych zalet tego rozwiązania. Ponadto na urządzeniu mamy przełącznik czy chcemy korzystać z EVF czy ekranu urządzenia. Pomyślałem, że korzystanie z wizjera może być bardziej wydajne dla baterii, która w FP L znika dość szybko zwykle, ale nie zauważyłem, by… znikała wolniej.

Waga0,11 kg / 114g
EkranOLED 0,5 cala, ok. 3,68 mln punktów
Port wejściowy wideoDedykowany port
Port wyjściowy słuchawekMinijack stereo Φ3,5 mm
Porty USBUSB-C x2: wejście i wyjście (dla przenośnego SSD)
Port wykrywania EVFDedykowany port
Powiększenie0,83x (50 mm, −1 dpt)
Punkt ogniskowaniaOk. 21 mm (od tylu soczewki okularu)
Regulacja dioptrii−4,0 do +3,0 dpt
Regulacja kąta0 do 90°
Wymiary (szer. x wys. x gł.)44,6 x 91,7 x 56,1 mm (z EYECUP EC-31)
W zestawiemuszla oczna EC-31, duża muszla oczna EC-41, półsztywne etui VC-07A
Rodzaj akcesoriówWizjer

Tak jak wspomniałem, EVF-11 pewnie może się okazać niezbędny do mnogich zadań, dla mnie jednak pomimo, że to dość nowe i ciekawe rozwiązanie dla mnie, to mam pewne obawy czy jest mi nawet nie tyle co niezbędne, ale nawet przydatne. Mam spory problem z tym, że zaburzam proporcje mojego małego aparatu. Niemniej nie jestem jeszcze w stanie odpowiedzieć na pytanie w pełni, póki go dobrze nie przetestuje, a najbliższe dni (i scenerie) będą doskonałym benchmarkiem. Wrócę do Was z gotową odpowiedzią.

Last modified: 23 stycznia 2026