Sigma Fp L – na co komu wizjer w aparacie?!

Autor:

Zrządzeniem losu, mam w domu dwa aparaty, które testuje i które rozważałem jako sprzęt dla siebie. Nikon Zf z jego charakterystyczną obudową i topowym szkłem Nikkor 24-70mm f2.8 S i Sigmę Fp L z zestawem trzech szkieł.

SDIM0050

Dlaczego nigdy więcej dwóch aparatów na raz? Bo mam uczucie, że nie poświęcam wystarczającej uwagi żadnemu z nich. Wczoraj jednak to się zmieniło i był dzień Sigmy Fp L, którą zabrałem na koniec świata Gdańska, gdzie obok m.in. stacjonuje Gustaw – Górki Zachodnie. Podczas krótkiego spaceru, utwierdziłem się tylko w przekonaniu, że mój nowy aparat, którego ciągle szukam, kolejno: musi mieć i… może nie mieć.

Sigma Fp L to aparat, który bym kupił, gdyby…

SDIM0017

Sigma Fp L to konstrukcja, o której w pierwszych wrażeniach już Wam wspominałem. Mam ogromny sentyment do marki, przede wszystkim za to, że podchodzą do swoich aparatów w sposób kompletnie inny niż konkurencja. Ich konstrukcje prócz filozofii, odróżniają się nawet wizualnie. Każda jedna puszka ma jednak zestaw cech, które odróżniają je od całej stawki. Mam wrażenie, ze fotograficznie-aparatowo, tworzą oni swoją własną ligę, w której konkurują sami ze sobą. I nie odbierzcie tego źle, bo to znaczy w praktyce, że niewiele jest producentów, które chcą wyłamać się poza schemat Canonowsko, Nikonowsko, Sonowy.

SDIM0022

Z każdym kolejnym spacerem uświadamiam sobie, że naprawdę lubię ten sprzęt. Jest kompaktowy, jest wygodny (z dodatkowym gripem oczywiście), ma prosty interfejs do obsługi, a z drugiej strony sporo potrafi jeśli chodzi o video (co jest w mniejszych moich zainteresowaniach) i bardzo dużo, jeśli chodzi o fotografie. Oczywiście już zaczynam dostrzegać pierwsze duże wady tego aparatu, a pierwszym z brzegu przykładem niech będzie bateria, która znika właściwie na Waszych oczach, ale ma cechy, które go odróżniają.

SDIM0037 scaled

Porównując zdjęcia SOOC (ang. Straight Out Of Camera) z tymi, które zrobiła moja żona Nikonem Zf ze wspomnianym wyżej obiektywem, mam pewność, że surowe kolory Sigmy zdecydowanie bardziej mi pasują. Do tego stopnia, że przeglądając wczoraj zdjęcia i porównując je ze sobą (a kadry mieliśmy bardzo często takie same), to to, co wypluwa z siebie Nikon… po prostu mi się nie podoba. Jestem tym bardziej przerażony, bo w zasadzie pierwsze decyzje w głowie zapadły, że najpewniej celuje w Nikona Z8, chyba że w międzyczasie, w cudowny sposób pojawi się Nikon Z7 III, który gabarytowo byłby dla mnie idealny.

SDIM0009 scaled

Gdyby był 2021 rok, a ja szukałbym aparatu, to ani chwili pewnie bym się nie zastanawiał, tylko kupił Sigme Fp L, z doskonałym obiektywem tego samego producenta (którego zdjęcia widzicie w materiale) 50mm f1.4 i byłbym szczęśliwy. Sęk jednak w tym, że technologia nieco zmieniła się przez ostatnie kilka lat, a ten aparat dalej kosztuje 10k PLN. Moim foto marzeniem jest pełna klatka z Foveonem od Sigmy, ale tam prace trwają od lat i niestety nie widać końca. Gdyby jednak Sigma postanowiła zrobić pełnoklatkowca, powiedzmy sobie z dostosowanymi możliwościami do aktualnych realiów rynkowych (i tego co robi konkurencja), to z pewnością byłby to bardzo solidny konkurent do stawki, którą rozpatruje do zakupu.

Wracając jednak do tytułu moich przemyśleń, to w głowie kotłowało się już jakiś czas. Przede wszystkim duża rozdzielczość matrycy, którą właściwie doświadczam po raz pierwszy przez 20 lat swojej przygody z foto, to coś, bez czego nie wyobrażam sobie mojego nowego aparatu. Wyższa rozdzielczość, możliwość cropowania zdjęcia, to coś, co nowy aparat musi mieć. Jest to ogromny komfort, wiedząc, że nawet jeśli kompozycja nie wyszła tak, jak powinna, świadomość, że możesz ten błąd poprawić, bez znaczącej (zauważalnej) różnicy końcowej jakości, jest po prostu świetna.

SDIM0067 scaled

Druga myśl, która mi towarzyszy już jakiś czas, a wczorajszy spacer po Górkach zachodnich mnie tylko utwierdził, to coś istnie szalonego: byłbym w stanie zrezygnować z EVF i pracować tylko z ekranem, pod warunkiem że byłby on wychylany przynajmniej w płaszczyźnie pionowej. To dość ortodoksyjne, mam świadomość, ale jeśli miałbym dostać  np. matryce Foveon, kompaktowe rozmiary i brak EVF, to nie miałbym z tym najmniejszego problemu, a przynajmniej brak EVF nie byłby dla mnie czynnikiem wykluczającym taki aparat.

SDIM0050 scaled

Pozostaje mi jeszcze nieco ponad tydzień testów Sigmy Fp L i sporo zrobiła mi zamieszania w głowie. Na podsumowania jeszcze przyjdzie czas, ale już mogę rzec, że Sigma zrobiła to ponownie, stworzyła nietuzinkowy aparat, który chciałbym mieć. Wierze ciągle po cichu, że Foveon to nie jest pieśń nieskończonej przyszłości, a Sigmie w końcu się uda, a może zobaczymy jakąś nową konstrukcję, która połączy doskonałą charakterystykę kolorów z nieco unowocześnioną puszką? Bardzo bym chciał, a portfel pewnie sam by zagłosował.

Last modified: 20 sierpnia 2024