Z App Store znikają kolejne aplikacje, wszystko przez RODO | DailyWeb.pl

Z App Store znikają kolejne aplikacje, wszystko przez RODO

Opublikowano 4 miesiące temu -


W ciągu kilku ostatnich dni Apple najwyraźniej zaczął rozwiązywać problemy z aplikacjami, które udostępniają dane o lokalizacji osobom trzecim. W takich przypadkach Apple usuwał daną aplikację i informował programistów, że ich aplikacja narusza dwie części wytycznych App Store.

Do tej pory odnotowano kilka przypadków usuwania przez Apple tego typu aplikacji. Firma informuje deweloperów wiadomością, że „po ponownej ocenie" ich aplikacja podlega pod punkt 5.1.1 i 5.1.2 Wytycznych App Store, które dotyczą przesyłania danych o lokalizacji użytkownika i świadomości użytkowników w zakresie zbierania danych, co pozwala na ich wygaszenie. Jeżeli więc twoja aplikacja zniknęła ze sklepu, sprawdź pocztę.

Punkty 5.1.1 i 5.1.2 brzmią:
Aplikacja przesyła dane o lokalizacji użytkownika stronom trzecim bez wyraźnej zgody użytkownika i niezatwierdzonych celów.

Apple wyjaśnia, że programiści muszą zmodyfikować kod, framework lub pakiety SDK, które odnoszą się do naruszenia, zanim ich aplikacja zostanie ponownie przesłana do sklepu App Store.

Całe zamieszkanie powstało w nawiązaniu ogólnego rozporządzenia o ochronie danych (RODO) w Unii Europejskiej. Chociaż Apple zawsze było firmą, dla której prywatność oraz dane osobowe były priorytetem, nie zawsze pokrywało się to z wizją programistów. Ruchy, w postaci wycofywania aplikacji, mają na celu narzucić wspólny cel.

iPhone z 3 obiektywami, ekranem 6,5 cala oraz iOS12

Aby spełnić poniższe wymogi aplikacje, o których mowa, muszą poinformować użytkowników o tym, co dzieje się z ich danymi. Oprócz prośby o pozwolenie Apple wydaje się wymagać od deweloperów wyjaśnienia, do czego są wykorzystywane dane i sposobu ich udostępniania. Ponadto firma rozprawia się z przypadkami, w których dane są wykorzystywane do celów niezwiązanych z poprawą wygody użytkownika:

„Nie można wykorzystywać ani przekazywać danych osobowych bez uprzedniego uzyskania ich zgody i poinformowania o tym, w jaki sposób i gdzie dane będą wykorzystywane. 

Dane zebrane z aplikacji nie mogą być wykorzystywane ani udostępniane stronom trzecim w celach niezwiązanych z poprawą komfortu użytkownika lub wydajności oprogramowania / sprzętu związanego z funkcjonalnością aplikacji”. 

W tym momencie nie jest jasne, jak szeroki jest zakres „czyszczenia” w App Store. Wiadomo o kilku tweedach oraz prywatnych informacjach programistów, którzy wspominają o takich działaniach.

Mając porównanie sklepów Google oraz Apple, nie da się pominąć aspektu kontroli oferowanego asortymentu. Na co dzień uważałem ową kontrolę za wadę AppStore, ponieważ odbija się to na ilości aplikacji oraz ich cenach, bo w końcu spełnienie wszystkich wymogów to dodatkowe nadgodziny dla programisty, ale może jednak to nie jest aż takie złe.