Poznajcie aktorów, których mam nadzieję już niebawem, zobaczycie w ekranizacji jednego z najbardziej kultowych dzieł literatury XXI wieku.

Sandman – obsada

Przypomnę – Neil Gaiman w swoich doskonałych albumach prezentuje niezwykłą rzeczywistość, odbiegającą nieco od rzeczywistości, jaką znamy w komiksach DC. Świat Sandmana to niezwykle precyzyjnie wyważona mieszanka makabry i koszmaru z fantazją. Główni bohaterowi to postaci, które skrywają gorzkie tajemnice, chcąc zapomnieć o nich jak najszybciej.

Biorąc pod uwagę tę surrealistyczną specyfikę, nasuwa się pytanie, czy ogłoszona obsada podoła takiemu wyzwaniu?

Obsada Sandmana

Oficjalnie już wiemy, że jako Dream wystąpi Tom Sturridge. 34-letni aktor angielskiego pochodzenia jest jednym z głównych przedstawicieli kina młodego pokolenia. Do tej pory mieliśmy okazję oglądać go w „Czekając na wieczność”, „Z dala od zgiełku”, czy „Velvet Buzzsaw”.

sturridge

Ponadto, z najnowszych plotek, możemy dowiedzieć się, że do obsady dołączy także Gwendoline Christie, Vivienne Acheampong, Boyd Holbrook, Charles Dance, Asim Chaudhry i Sanjeev Bhaskar.

Christie – doskonale znana z roli Brienne w „Grze o tron” i nowych „Gwiezdnych Wojen”, zagra Lucyfera, władcę piekła. Z kolei, Acheampong, która niedawno pojawiła się w „The Witches” w HBO Max, wystąpi jako Lucienne – bibliotekara i zaufana strażniczka królestwa Dream.

Holbrook, który wcześniej występował w pierwszych dwóch sezonach „Narcos”, wcieli się w rolę Corinthiana –  koszmaru, który chce posmakować wszystkiego, co ma do zaoferowania świat.

Charles Dance – podobnie, jak Gwendoline, gwiazda „Gry o tron” – wcieli się w rolę Rodericka Burgessa, opisywanego jako szarlatan, szantażysta i magik.

Chaudry – Abla, a Bhaskar – Kaina, przedstawianych odpowiednio jako pierwsza ofiara i pierwszy drapieżnik, którzy są mieszkańcami i lojalnymi poddanymi Królestwa Snów.

Chaudry’ego mieliśmy okazję wcześniej zobaczyć w „Black Mirror: Bandersnatch”, a Sanjeev Bhaskar pojawił się w amazońskiej adaptacji książki Gaimana i Terry’ego Pratchetta „Good Omens”, a także w filmie fabularnym „Yesterday”.

Przez ostatnie trzydzieści trzy lata bohaterowie Sandmana oddychali, chodzili i rozmawiali w mojej głowie. Jestem niewiarygodnie szczęśliwy, że teraz w końcu mogą wyjść z mojej głowy i wejść w rzeczywistość. Nie mogę się doczekać, aż ludzie zobaczą to, co my widzieliśmy jako sen, a reszta z nich nabiera ciała, a ciało należy do jednych z najlepszych aktorów. To zdumiewające i jestem bardzo wdzięczny aktorom i wszystkim współpracownikom The Sandman – Netflix, Warner Bros., DC, Allanowi Heinbergowi i Davidowi Goyerowi, a także legionom rzemieślników i geniuszy biorących udział w serialu – za urzeczywistniając najdziksze z moich marzeń

– powiedział Gaiman.

gaiman

Nie wiem, jak Was, ale mnie wszystkie te nazwiska razem, nawet zaintrygowały. Mocnej ekscytacji towarzyszą równie mocno trzymane kciuki, oby Netflix tego nie spiep**ył…(⌐■_■)