[zdjęcia] Projekt domowy serwer zakończony :) | DailyWeb.pl - codziennie o sieci

[zdjęcia] Projekt domowy serwer zakończony :)

Opublikowano 4 lata temu - 8


Kilka wpisów wcześniej pytałem Was o propozycje domowego rozwiązania, które miałoby posłużyć jako domowy serwer do pobierania plików. Pojawiło sie kilka ciekawych propozycji, które ostatecznie bardzo się przydały. Serwer domowy to i może za dużo powiedziane, zwyczajnie potrzebowałem bezgłośną maszynę, która miała pobierać i udostępniąć pliki przez 24h i do tego miała być praktycznie bezgłośna. Gdyby jeszcze pobierała mało prądu, to rozwiązanie byłoby idealne. O dziwo takie znalazłem :-)

Z początku celowałem w starsze, poleasingowe maszyny takie jak np. Dell z serii Optiplex. To fajne i całkiem wydajne maszyny za niewielkie pieniądze. Z drugiej jednak strony zrezygnowałem z pomysłu serwera multimediów (czyli maszyna dodatkowo miała być podłączona do TV) i ostatecznie padło tylko na pliki. W związku z czym taki Dell byłby maszyną, której możliwości bym nie wykorzystywał. Do tego pojawiły się opinie, że maszyny do najcichszych nie należą ano i pobór prądu jest niemały. Automatycznie powróciłem do pomysłu terminala.

Ostatecznie drogą kupna nabyłem HP T5720. Parametrami ono nie powala, ale w zupełności wystarczają do moich potrzeb:

  • Marka HP
  • Model t5720
  • Oznaczenia HSTNC-001L-TC
  • Procesor AMD Geode NX1500 1.0GHz
  • Pamięć RAM 512MB DDR1 SDRAM
  • Pamięć Flash 512MB
  • Złącze PCI
  • Porty 6xUSB, 2xPS/2, LPT,
  • VGA, COM, Lan, Audio
  • Zasilacz w zestawie

Ogromnym atutem tego rozwiazania jest wbudowany Windows XP  w wersji Embedded. Czyli pełnoprawny Windows z wyciętym wszystkim co jest niepotrzebne (cały win waży 400mb). Pojawiały się głosy, że lepiej by był to Linux, z którymi się oczywiście zgadzam, jednak ja celowo wybrałem okienka od W, gdyż celowo chciałem uniknąć zabawy z konfiguracją (a specjalistą nie jestem).

Sama maszyna już jest, pozostało podpięcie dysków. Pierwszy pomysł to było podłaczenie dysku SATA pod gniazdo w płycie ATA 44pin. Okazało się, że sensownych konwerterów raczej nie ma i możliwe by było podłącznie ATA 40 pin. Problem jednak polegał na niewielkich gabarytach urządzenia i wyciągnieciu dysku na wierzch. W zwiazku z tym zdecydowałem, że dyski zostaną podpięte pod USB. Kupiłem do tego chiński konwerter posiadający kombinacje kilku podłączeń dysków, jednak 15min po podłączeniu - zasilacz od tego badziewia wywalił mi korki w mieszkaniu a sam postanowił się spalić.

Urządzenie oddałem, a ostatecznie od dobrego znajomego kupiłem Welland Tera, które mieści w sobie dwa dyski po 500GB podpięta po SATA. Urządzenie to posiada wyjścia usb i eSATA., do tego własne chłodzenie i jest stosunkowo ciche (wentylator jednak słychać przy absolutnej ciszy, jednak nie przeszkadza). Ogromną zaletą tego cudeńka jest także możliwość podpięcia dysków w kilka rodzajów RAID (moje dwa dyski chodzą teraz w trybie RAID0).

Jestem cholernie zadowolony z zestawu, bo niewielkim kosztem mam maszynę, która spełnia moje oczekiwania praktycznie w pełni. Jedyne co, to ewentualnie przydałby się mocniejszy terminal z wbudowanym gniazdem eSATA, bo niestety aktualnym wąskim gardłem jest podłączenie dysków przez USB. Niemniej koszt całej operacji zamknął się w niecałych 500zł (Welland Tera z dyskami kupiłem za 250zł, terminal HP tylko 109zł). Gorąco polecam taką konfigurację, a poniżej kilka zdjęć.