Zanuć, a Google powie Ci, co to za piosenka

Opublikowano 18.10.2020 10:44 -


Rozpoznawanie utworów "lecących" w kawiarniach czy na imprezach już od dawna nie sprawia nikomu problemu. Wystarczy Shazam w smartfonie, chwila nasłuchu i tadam - wiemy już, co to za nuta wpadła nam w ucho. Do tej pory jednak aplikacje skutecznie rozpoznawały wyłącznie faktyczne kompozycje. Teraz jednak Google powie Ci, co to za piosenka po Twoim nuceniu lub gwizdaniu.

Chyba większość z nas zna ten moment irytacji, gdy przychodzi nam do głowy jakiś utwór i bardzo chcielibyśmy go odsłuchać, ale za nic w świecie nie możemy sobie przypomnieć jego wykonawcy czy tytułu. Ba, czasami w ogóle go nie znamy - po prostu zasłyszeliśmy gdzieś melodię, która wpadła nam w ucho.

Do tej pory pozostawało tylko żyć w niewiedzy do chwili, gdy piosenka postanowiła łaskawie znowu stanąć na naszej drodze lub po prostu przestała zaprzątać nasze myśli. Teraz istnieje kolejne rozwiązanie: odsłuch Google. Jasne, teoretycznie od lat istniała już aplikacja SoundHound, ale mi jakoś nigdy nie udało się dzięki niej uzyskać właściwej odpowiedzi.

Nowa funkcja Google działa oczywiście na podstawie algorytmów głosowych (już wiadomo, po co firmie te wszystkie nasze podsłuchane rozmowy, ha-ha). Wystarczy zanucić, zagwizdać lub zaśpiewać, by aplikacja postarała się dopasować naszą linię melodyczną do zapisów utworów w swojej bazie. Potem wystarczy kliknąć rozpoznany tytuł, by od razu odsłuchać go na YouTube.

Jak skorzystać z dobrodziejstwa tego rozwiązania? Wystarczy odpalić aplikację Google, wybrać ikonkę mikrofonu, a następnie u dołu okienka kliknąć "wyszukaj piosenkę". Testowałam rzecz kilkukrotnie i prawie za każdym razem zdawała egzamin.

Jak widać na załączonych obrazkach, Google nie ogranicza się podczas rozpoznawania do wskazania tylko jednej opcji. Niektóre piosenki są wszak do siebie łudząco podobne. Trzeba też wziąć poprawkę na nasze umiejętności wokalne. Ja przyznaję, że nie dawałam Google'owi forów.

Sprawdźcie to rozwiązanie na własnym głosie i koniecznie dajcie znać o efektach. Na potrzeby tego newsa próbowałam wyczarować dla Was coś zabawnego i nawet mi się udało - Google rozpoznało jeden z utworów klasycznych jako śpiew Jacka Blacka, ale ponieważ nie wiedziałam, jaki właściwie utwór klasyczny nuciłam (nie znalazł się na liście propozycji), to nie mogłam go dla porównania wskazać, więc dowcip stracił swoją moc. Liczę na to, że podeślecie jakieś swoje perełki w postaci wpadek Google'a.

Wieści z Rozładowani.pl