Minął „ostateczny” termin wyznaczony ByteDance na sprzedaż TikToka w Stanach Zjednoczonych. Termin minął, a sprzedaż nie nastąpiła. Aplikacja nadal jest dostępna dla użytkowników, zaś na horyzoncie nie widać żadnej blokady. 

TikTok znowu dostaje więcej czasu na sprzedaż. Będzie sprzedaż czy blokada?

Minął termin na sprzedaż, a TikToka nie zablokowano

4 grudnia 2020 r. miał być dniem, w którym mogliśmy jedną z dwóch możliwych informacji, bo przecież „ostateczny” to „ostateczny” termin. Czekaliśmy na wiadomość o sprzedaży. Cisza. To może o zablokowaniu TikToka w USA. Co się stało? Nic, kompletnie nic. Nie ma nawet komunikatu o kolejnym w tej serii zdarzeń przedłużeniu terminu. Bo i po co? Każdy z wcześniejszych był przesuwany, a „ostateczność ostatecznego” nie nastąpiła. Patrząc na zaistniałą teraz sytuację, zastanawiam się, po co w ogóle były te kolejne przesuwane terminy? Nic one nie dały. Trochę światła na całą sprawę rzuca Bloomberg. Serwis podaje, że według zaufanych źródeł ByteDance nie poniesie żadnych konsekwencji tego, że sprzedaż nie nastąpiła do 4 grudnia. Okazuje się, że firma nadal prowadzi rozmowy z rządem USA w zakresie ostatecznego sfinalizowania umowy, o której kilkukrotnie pisaliśmy. Bloomberg wskazuje na relację jednego z informatorów, według którego ByteDance jest w stanie dokończyć wszystkie formalności do 20 stycznia. Serwis podkreśla, że to dzień, w którym Joe Biden rozpocznie swoje rządy jako Prezydent Stanów Zjednoczonych.

Nowe decyzje dotyczące blokady TikToka w USA. Właściciel ma więcej czasu na sprzedaż aplikacji

Nadal czekamy

Czekamy zatem na kolejne doniesienia zza oceanu. Skoro ByteDance jest rzekomo gotowe dokończyć dzieła sprzedaży TikToka w USA, to może to wreszcie nastąpi, albo i nie. Coraz rzadziej jestem o tym przekonany.

Źródło: Bloomberg