[Za i Przeciw] Messenger Lite - lżejszy komunikator, czy warto? | DailyWeb.pl - codziennie o sieci

[Za i Przeciw] Messenger Lite - lżejszy komunikator, czy warto?

Opublikowano 4 miesiące temu - 6


Kiedy w sieci pojawia się temat Messengera, graniczy z pewnością, że zaraz będziemy świadkami zażartej dyskusji i wylewania gorzkich żalów. Posypią się gromy na ociężałe działanie, przepakowanie zbędnymi funkcjami i tragiczny wpływ komunikatora na czas pracy baterii. Dlatego dla wielu wybawieniem może być przesiadka na lżejszą wersję, czyli Messenger Lite. Czy warto? Sprawdzam.

Być może napiszecie komentarzach, że Messengera dawno odinstalowaliście albo przynajmniej macie taki zamiar. Pomimo tych głosów, lwia część moich rozmów w sieci, odbywa się właśnie za pomocą tej aplikacji. Aktywnie korzysta z niej 1,2 mld ludzi na świecie, więc siłą rzeczy jest bardzo ważnym, o ile nie najważniejszym narzędziem do komunikacji internetowej. Dlatego z ciekawości dałem szansę mocno zyskującemu na popularności Messengerowi Lite, który w Google Play został pobrany już przynajmniej pięć milionów razy i chociaż do starszego brata dużo mu brakuje, to cieszy się coraz większą sympatią użytkowników.

Za. Messenger Lite jest mniejszy

13,77 MB, tyle zajmuje czysta instalacja Messengera Lite. Klasyczna wersja jest przepasła i w moim smartfonie pochłonęła już 166 MB. Biorąc pod uwagę, że mam do dyspozycji blisko 26 GB, a wszystkie fotografie i materiały wideo przechowuję w chmurze, ten rozmiar nie robi mi większej różnicy. Jednak użytkownicy smartfonów, które oferują mniejszą przestrzeń, mogą mieć powody do narzekań.

Facebook Messenger kontra Messenger Lite
Porównanie apetytu na pamięć - po lewej stronie klasyczny Messenger, po prawej Messenger Lite

Za. Messenger Lite jest mniej pamięciożerny

Starszy bart obciąża telefon nieco ponad dwukrotnie bardziej, kiedy aktywnie z niego korzystamy. Pracująca w tle, mniejsza wersja ma niemal trzykrotną przewagę. Zamknięty Messenger Lite jest sześciokrotnie mniej pamięciożerny i zabiera naszym urządzeniom około 8-9 MB pamięci RAM. I tutaj ponownie posłużę się swoim przykładem. Staram się zamykać wszystkie aplikacje, a przy 3 GB RAM nie mam z komunikatorem Facebooka większych problemów. Jednak smartfony z mniejszą pamięcią, a nawet te topowe, jednak obsługiwane przez bałaganiarzy, mogą nie wyrabiać.

Za. Messenger Lite mniej nadwyręża baterię

Ciężko o miarodajny test wpływu aplikacji na baterię, gdyż jej użycie zależy od zbyt wielu uwarunkowań. Jednak mądrzejsi niż ja orzekli jednogłośnie, iż Lite jest nieco mniejszym zabójcą akumulatora. Chociaż nie zauważyłem sporych różnic i jak ładowałem baterię o pojemności 4000 mAh raz dziennie, tak nic się nie zmieniło po instalacji mniejszej aplikacji.

Za. Brak gifów, Mojego dnia, dostosowywania okien chatu, integracji z aplikacjami, gier i całej reszty

Często spotykam się z opinią, iż wszelkie rzeczy, które nie służą podstawowej komunikacji są niepotrzebnymi zapychaczami. Jeśli nie korzystacie z wyszukiwarki gifów, personalizacji okien rozmów, gier, zewnętrznych aplikacji, przypomnień, Mojego dnia, usługi lokalizacyjnej i całej reszty dobroci, które oferuje Messenger, to zmiana na Lite jest jak najbardziej właściwa. Tam tego nie znajdziecie.

Jednak mam małą dygresję. Skoro Facebook odchudza aplikację, to po kiego grzyba oddał do dyspozycji naklejki? To musi być wiedza tajemna, której mój prosty umysł nie jest w stanie ogarnąć.

Przeciw. Brak rozmów głosowych i wideo

Obecnie rozmowy głosowe i możliwość nawiązywania połączeń wideo, to jedna z podstawowych funkcji w Messengerze. Ich brak w wersji Lite jest olbrzymim nieporozumieniem. Jeśli z nich nie korzystacie, to nie zrobi Wam to większej różnicy. Jeśli jednak używacie, nawet sporadycznie, to brak możliwości ich wykonywania całkowicie przekreśla sens przesiadki na lżejszą wersję.

Messenger Lite czy klasyczny Facebook Messenger
Porównanie wyglądu aktywnych okien chatu - po lewej stronie klasyczny Messenger, po prawej Messenger Lite. Na pierwszy rzut oka różnice są niewielkie. Jednak jeśli przyjrzeć się uważniej, widać brak wielu funkcjonalności w mniejszej aplikacji

Przeciw. Brak gifów, Mojego dnia, dostosowywania okien chatu, integracji z aplikacjami, gier i całej reszty

Znajomi często wysyłają mi gify, sam lubię ich używać, chociaż mógłbym się bez nich obyć. Spersonalizowałem również kilka okien dla osób z którymi kontaktuję się najczęściej, ale to również nic, bez czego nie mógłbym żyć. Zauważyłem również, że użytkownicy coraz częściej próbują zaistnieć przez Mój dzień - nie robi mi to większej różnicy, irytuje jednak wpychanie funkcji, gdzie popadanie.

Za to lubię integrację Messengera z innymi aplikacjami. Świetnym pomysłem było również wprowadzenie przypomnień dla poszczególnych użytkowników. Dlatego ciężko mi narzekać na to, że Facebook nie stoi w miejscu i stara się jak najmocniej usprawniać swój flagowy komunikator. Jeśli jednak są to funkcje, które uważasz za zbędne, to ten argument nijak się ma do końcowej oceny.

Werdykt może być tylko jeden

Cztery do dwóch. Wydawać by się mogło, że zwycięzca może być tylko jeden. Nie do końca. Jeśli posiadacie w miarę mocny telefon oraz/albo korzystacie z rozmów głosowych i wideo, to nie widzę sensu aby przesiadać się na Messengera Lite. W innym wypadku należy rozważyć przeskoczenie na odchudzoną wersję. Ja - stawiając kropkę w tym tekście - odinstalowuję wersję Lite.