YouTube zyskuje mini odtwarzacz w wersji desktopowej | DailyWeb.pl

YouTube zyskuje mini odtwarzacz w wersji desktopowej

Opublikowano 2 miesiące temu -


Wersja desktopowa YouTube doczekała się nowego, zminimalizowanego widoku filmików. Teraz możesz kontynuować oglądanie treści nawet podczas korzystania z funkcji wyszukiwarki.

Funkcja już od dłuższego czasu była dostępna dla użytkowników IOS, a od kilku miesięcy także dla użytkowników Androida. W marcu YouTube zaczął testować dwie nowe, wielozadaniowe funkcje dla pulpitu głównego swojej strony przeglądarkowej. W obu przypadkach chodziło o maksymalne ułatwienie przeglądania treści bez konieczności przerywania aktualnie oglądanego filmu. Już wówczas stało się jasne, że wprowadzenie mini playera jest jedynie kwestią czasu.

Ostatecznie, po 7 miesiącach testów A/B, YouTube zdecydował się postawić na odtwarzanie obrazu w obrazie (tzw. PiP). Nowa funkcja jest obecnie udostępniana dla coraz większej liczby użytkowników.  Według doniesień m.in. 9to5AGoogle, zmiana jest już widoczna na Safari, na Macu oraz na Chromie podczas logowania i trybu incognito. Legenda mówi, że funkcja doczekała się nawet premiery na Microsoft Edge, ale... nie znam nikogo, kto mógłby to potwierdzić. ;)

Jak skorzystać z mini playera na YouTube

Trzeba przyznać, że włączenie opcji PiP w wersji desktopowej wymaga nieco więcej zachodu niż w przypadku mobile. Nie, żebyśmy musieli się zbytnio przemęczać, ale mini player nie włącza się automatycznie. Aby go aktywować, trzeba użyć dodatkowego przycisku, który znajduje się w prawym dolnym rogu odtwarzacza.

Po naciśnięciu ikony, przeglądane przez nas w danym momencie wideo przechodzi w mniejsze okienko, a my lądujemy na ostatnio przeglądanej stronie. Ewentualnie, w przypadku rozpoczęcia przeglądania od tego konkretnego wideo, zostaniemy przeniesieni na stronę główną YouTube.

Co istotne, taki widok pozwala nam nie tylko dokończyć oglądanie ostatnio odtwarzanej treści, lecz także na zarządzanie całymi listami i przełączanie się pomiędzy kolejnymi filmami. Kliknięcie prawym przyciskiem myszy sprawia natomiast, że otrzymujemy dostęp do standardowych funkcji odtwarzacza. W każdym momencie możemy także zrezygnować z mini playera lub powrócić do podstawowego widoku. Niestety, funkcja ma pewne ograniczenia: mini player może samoistnie wyłączyć się przy korzystaniu z niektórych funkcji strony (np. filtrowaniu filmów na danym kanale).

Trzeba przyznać, że mimo iż nowej funkcji nie cechuje zbytnia innowacyjność, to jest czymś, czego wyraźnie brakowało w dotychczasowej wersji YouTube.com. Mam wręcz nadzieję, że już niedługo opcja ta wyjdzie poza ramy tradycyjnego środowiska i będzie dostępna w całym ekosystemie Google. Umożliwiłoby nam to oglądanie wybranej listy na YouTube np. podczas korzystania z funkcji wyszukiwarki, czy też przeglądania poczty Gmail. Ponieważ Google udowodniło już, że wybrało drogę łączenia swoich produktów w spójną całość, jest to scenariusz dość prawdopodobny.