YouTube Kids to aplikacja, którą rodzice wyczekiwali od dawna | DailyWeb.pl

YouTube Kids to aplikacja, którą rodzice wyczekiwali od dawna

Opublikowano 2 miesiące temu -


YouTube Kids, czyli aplikacja dla dzieci z wyselekcjonowaną zawartością pochodzącą z YouTube, jest od dziś dostępna dla polskich użytkowników. Aplikacja ma za zadanie ograniczyć treści do tych przeznaczonych dla najmłodszych. W teorii zwolni (przynajmniej częściowo) to rodzica od obowiązku ciągłej kontroli tego, co dziecko ogląda na serwisie (w końcu  na YT jest po prostu wszystko). Dla mnie ekstra, a co Wy o tym sądzicie?

Internet to baza danych bez końca, a YouTube jest tego idealnym przykładem. Znajdziemy tutaj naprawdę wszystko, od filmów technicznych jak naprawić auto, poprzez zabiegi medyczne, aż do nagrań z ataków terrorystycznych. To spektrum tematów nie podlega praktycznie żadnej kontroli — jedyną barierą są algorytmy proponowania, które w założeniu powinny znajdować kontent zbliżony do tego aktualnie odtwarzanego. Dorosły sobie z tym problemem poradzi i zwyczajnie przełączy film, dziecko nie. Zapewne będzie siedziało i chłonęło makabryczne informacje ze świata jak gąbka, dopiero po którejś z kolei skarżąc się, że te „bajki” mu się nie podobają. W obliczu podobnej możliwości aplikacja YouTube Kids wydaje się zwyczajnie niezbędna, jeżeli chcemy zapewnić sobie trochę czasu bez obawy o komfort pociechy (i w sumie nasz).

YouTube Kids

Aplikacja przyjęła się już świetnie na 42 rynkach w 12 językach, zbierając przy tym masę nagród. Teraz jej polska wersja dostępna jest w sklepie Google Play oraz AppStore (na Apple trzeba się jej chwilę naszukać). Po jej zainstalowaniu zostaniemy (jako rodzic) przeprowadzeni przez bezproblemowy proces tworzenia konta. W kolejnym kroku stworzymy całkowicie niemożliwe do znalezienia profile dla dzieci. Takich profili może być dla jednego konta i aplikacji maksymalnie 8.

Cały interface jest przygotowany pod docelowego użytkownika, dlatego nie znajdziemy tutaj „menu” w klasycznym stylu, ani dużej ilości tekstu. Są tutaj obrazki, animacje i dźwięki, czyli to, co dzieci kochają najbardziej. Całość treści jest podzielona na 5 kategorii: Polecane, Muzyka, Programy, Odkrywaj, Ucz się. Co ciekawe, obok przycisku wyszukiwania funkcjonuje też ikona pozwalająca nam transmitować obraz na telewizor, jeżeli jest on połączony z kontem YouTube. Miło, że ta funkcjonalność została w aplikacji.

W planach jest wprowadzenie tematycznych miesięcy takich, jak miesiąc tworzenia, śpiewania, albo sportu, czy konkretniej: piłki nożnej (np. w czasie trwania Mistrzostw Świata).

youtube kids - Narzędzia rodzica

  • Czasomierz jest opcją ograniczającą dostęp do aplikacji YouTube Kids przez ustalony limit w dziennym rozliczeniu.
  • Ograniczenie treści pozwala nam wybrać konkretne filmy albo całe kanały, z których dziecko może korzystać. Inne nie wyświetlą się nawet przy próbie ich wyszukania.
  • Brak wyszukiwania — zwyczajnie pozbawia aplikacje tej funkcjonalności, proponując tylko to, co algorytm albo rodzic uzna za stosowne.
  • Flagowanie treści, które uważamy za nieodpowiednie.

Zagrożenia, które widzę

Dzieci w dzisiejszych czasach potrafią nas zaskoczyć znajomością obsługi sprzętu elektronicznego. Jeżeli zatem za bardzo ograniczymy dostęp do treści, dziecko się znudzi i przełączy się na przeglądarkę web albo zwykłego YouTube'a. Tak jak na Androidzie możemy stworzyć oddzielne konta, w których ukryjemy aplikacje albo nawet je wyłączymy, tak w iOS jesteśmy bezsilni. Myślę, że to jest największy problem przy starszych i bardziej cwanych dzieciakach.

Kolejną sprawą jest dobór filmów, który jest dokonywany przez sztab ludzi oraz algorytm. Na razie wygląda to naprawdę dobrze, bo ciężko jest znaleźć coś, co można byłoby zaliczyć do tych nieciekawych dla wieku do 15 lat. Nie wiem, w jakim celu, ale w przyszłości na pewno znajdą się osoby, które będą chciały przechytrzyć system i przemycić coś do YouTube Kids. Z tym trzeba się liczyć, ale i nie popadać w paranoję. Szansa na kontakt dziecka z nieodpowiednimi treściami i tak jest zminimalizowana w porównaniu do klasycznego YouTube.

Ile by nie szukać wad takiego rozwiązania i tak jego plusy przyćmią mankamenty. Uważam, że to genialny pomysł i przyjmie się w naszym kraju tak samo, jak przyjął się w 41 innych.