YouTube dodaje funkcję rozdziałów - PornHub ma już to od dawna

YouTube dodaje funkcję rozdziałów – PornHub ma już to od dawna

Opublikowano 14.04.2020 15:00 Aktualizacja: 14.04.2020 15:04 -


Z nową funkcją ”rozdziały” na YouTube przeglądanie poradników czy kompilacji stanie się szybsze, łatwiejsze i bardziej przejrzyste. Idealne działanie wymaga jednak pełnej współpracy wszystkich twórców…

Jak świat długi i szeroki, płaski czy kulisty, tak wiele jest sposobów na oglądanie YouTube’a. Jedni korzystają z dobrodziejstw premium i jedynie słuchają nagrań, inni z uwagą oglądają całe filmiki, kolejni znowu jedynie rzucają okiem co jakiś czas. W sumie to ostatniej grupie może najbardziej pomóc funkcja, którą aktualnie testuje YouTube – rozdziały.

Google Stadia za darmo dla posiadaczy Gmaila! Jest jednak jedno “ale”…

Łatwo wyobrazić sobie sytuację, w której szukamy konkretnego punktu w filmiku – załóżmy, że jest to recenzja smartfona, w której kompletnie nie interesują nas jego możliwości w zakresie gier czy kręcenia materiałów wideo. Ciężko jednak wtedy przewinąć – jak przeskoczymy za daleko, to możemy stracić część, która już jest dla nas cenna, a ustawienie za wcześnie to znowu oglądanie niepotrzebnych nam fragmentów. Google uznał, że pora to zmienić i wprowadził rozdziały, które będą się wyświetlać na pasku czasu filmików:

Jak widać wszystko jest proste i czytelne – mamy nazwy rozdziałów i wyraźne granice kolejnych części. Jest jednak jeden haczyk – żeby działanie nowej funkcji było zagwarantowane, twórca musi wykorzystać „znaki czasu”, które w opisie filmiku wskazują, co nas czeka w której części:

Na tę chwilę nie wszyscy widzą działanie rozdziałów – przykładowo większość z nas ich nie zobaczy w aplikacji mobilnej (czy to na tablecie, czy smartfonie), ale w przeglądarce już tak. Jednocześnie niektórzy czytelnicy Android Police informują, że zauważyli podział tylko na jednym ze swoich kont Google, inni zaobserwowali leciutkie wibracje przy przejściu pomiędzy kolejnymi częściami – wszystko wskazuje na bardzo wczesną fazę testów.

Krok do przodu

Wprowadzane zmiany mogę osobiście określić słowem „wreszcie”, bo funkcja jest bardzo przydatna i ułatwia korzystanie z YouTube. Mam tylko nadzieję, że Google (już po zakończeniu testów) nie zdecyduje się na zamknięcie rozdziałów tylko dla użytkowników premium, tak jak było to z puszczaniem filmików w tle / przy zgaszonym ekranie urządzeń mobilnych. Ewentualne dzielenie nagrań może też mieć negatywny wpływ na twórców – oznacza mniejsze czasy oglądalności, a więc też mniejsze zyski… trudno sobie wyobrazić, że ktoś dobrowolnie z tego zrezygnuje.

Wieści z Rozładowani.pl