YetiPay - czyli dotacje dla autorów tekstów - czy to się uda? | DailyWeb.pl - codziennie o sieci

YetiPay - czyli dotacje dla autorów tekstów - czy to się uda?

Opublikowano 6 lat temu - 3


Przeglądając wczoraj bloga Przemka Pająka, natknąłem się na nius związany z YetiPay. Czym jest owe cudo? Otóż to system mikropłatności, dzięki którym czytelnik np. bloga za pomocą odpowiedniego przycisku może przelać darowiznę. W zachodnich serwisach, szczególnie tych, które oferują rozwiązania Open Source, często można się natknąć na przycisk "Donate", tutaj zasada ma być podobna.

Spidersweb jest partnerem marketingowym Yeti więc nie do końca, moim zdaniem obiektywną opinie o wspomnianym systemie tam znajdziemy. Osobiście po zapoznaniu się treścią, byłem zachwycony pomysłem. Jednak rzeczywistość jak zwykle huraoptymizm zweryfikowała.

Płatności wykonywane są po kliknięciu przycisku, który autor treści umieszcza na swojej stronie. Co dalej? No i tu moim zdaniem zaczyna się całe nieporozumienie. Pojawia się okno w którym jesteśmy proszeni o zalogowanie lub rejestracje konta. Następnie na konto swoje konto w YetiPay należy przelać pieniądze - by następnie móc je przelać autorowi tekstu. Co najmniej chybiony pomysł, bo osobiście widząc kolejny formularz rejestracyjny z automatu kursor myszki wędruje na ikonę zamknięcia okna.

Dlaczego nie może być tak prosto, łatwo i przyjemnie jak w AdTaily? Raptem 4-5 kliknięć i zdołałem wykupić reklamę i jeszcze za nią zapłacić. Tutaj niestety tak łatwo nie jest. Po co mi w takim razie YetiPay, któremu dodatkowo muszę płacić prowizję? Wydaje się lepiej, prościej i przyjemniej skonfigurować mikropłatności za pomocą przelewy24.pl czy innego serwisu. Komfort braku zakładania konta, wybór bezpośrednio banku i ekspresowa transakcja.

Przy rejestracji na YetiPay zwróćcie uwagę na kontrowersyjny zapis (GIODO się przyczepi ;_) )

"Zgadzam się na przetwarzanie przez YetiPay moich danych osobowych w celu realizacji usługi oraz w celach marketingowych."

Bardzo sobie cenie innowacyjne pomysły na naszym rodzimym rynku internetowym, ale w moich oczach YetiPay niestety z obecną formą, rynku raczej nie zdobędzie.