Xiaomi SDJQR02RR - tańszy i lepszy odkurzacz od iRobot Roomba?

Xiaomi SDJQR02RR - tańszy i lepszy odkurzacz od iRobot Roomba?

Opublikowano 8.07.2019 13:44 -


W życiu byłam już użytkowniczką dwóch robotów odkurzających. O Dignity Irs-01 oraz Dirt Devil Libero M606 mało kto słyszał (chyba że ktoś z czytelników DailyWeb przyglądał się najniższym półkom w sklepach RTV i AGD kilka lat temu). Nie widziałam jednak sensu w inwestycji w inteligentne sprzątanie na powierzchni wynoszącej szalone 28 metrów kwadratowych. Nie widziałam do czasu, gdy poznałam robota SDJQR02RR od Xiaomi.

Pewnie nie raz i nie dwa zastanawialiście się, za co właściwie człowiek płaci, gdy inwestuje w podobny sprzęt 1000 złotych zamiast 200. Jasne, część różnic widać na pierwszy rzut oka, jak wielkość urządzenia czy jakość plastiku, z którego zostało wykonane. Mimo wszystko odkurzacz to odkurzacz i wydaje się, że wiele z nim – zwłaszcza przy takich rozmiarach – zrobić nie można. Błąd.

Jak wygląda sprzątanie przy pomocy egzemplarza z dolnej półki?

Po pierwsze, jeżeli zapomniało się go podłączyć do ładowania po ostatnich porządkach, to można pomarzyć o jakimkolwiek działaniu. Tani sprzęt ładuje się długo, a jego akumulator pada szybko. Trzeba więc pozwolić mu nałykać się energii do pełna, a potem mieć nadzieję, że wystarczy jej do zrealizowania zadania na przyzwoitym poziomie. A z tym bywa różnie, ponieważ…

… (to „po drugie”) tanie odkurzacze poruszają się dość chaotycznie. Jasne, na każdym pudełku znajdziecie informację, że posiadają zaawansowane czujniki, ale empirycznie rzeczy nie potwierdzam. Poza tym tanie roboty uwielbiają się blokować – pod nisko osadzoną kanapą, pod którą wjadą bez problemu, ale głupieją, gdy trzeba wrócić na główny plac boju; na progach i to nawet jeżeli stanowią je niewysokie listwy łączeniowe o szerokości dwóch centymetrów; w ciasnych przejściach, gdy po kilku ruchach wyda im się, że znalazły się w sytuacji bez wyjścia, choć jakoś przecież do danego punktu dotarły.

Po trzecie zaś, sprzęty z najniższej półki mają tak małe zbiorniki na śmieci, że te zwykle wypełniają się, zanim roboty skończą pracę. Często też wejścia do tych zbiorników zatykają się, mimo że sam zbiornik pozostaje niemal pusty. Myślę, że na ten problem narażeni są przede wszystkim właściciele zwierząt. Przy moim jednym, dość małym i względnie krótkowłosym kocie, był to problem stały.

Po czwarte, tanie roboty sprzątające mają nijaką odporność na zadrapania i niemiłosiernie się kurzą. Wystarczy tydzień, by wyglądały na wiekowe i zaniedbane. Jeżeli należycie do grona estetów, to gwarantuję, że będziecie chcieli podobne potworności ukrywać poza zasięgiem wzroku.

Przy tym wszystkim jednak nawet te najsłabsze urządzenia, zdecydowanie poprawiają komfort życia. Kiedy już człowiek wyrobi w sobie nawyk ich ładowania, rozpozna miejsca ich najczęstszego blokowania się i odpowiednio je zabezpieczy, nauczy się też rozpoznawać dźwięki zapchanego włosami wejścia do zbiornika i w odpowiednim momencie pomoże elektronicznemu sprzątaczowi, będzie cieszył się z oszczędności czasu oraz czystszego mieszkania. Bądź co bądź wciąż bardziej chce mi się robić to wszystko, niż co drugi dzień wyciągać wielki wodny odkurzacz MPM Bora.

Jak wygląda sprzątanie przy użyciu Xiaomi SDJQR02RR?

Napisać, że Xiaomi to lepszy wybór niż taki Dignity czy Dirt Devil to jak nic nie napisać. Chociaż SDJQR02RR też ma swoje wady, bracia i siostry z niższych półek po prostu odpadają w przedbiegach. Ale po kolei.

ESTETYKA

Wielkie było moje zaskoczenie, kiedy po wyjęciu Xiaomi z pudełka okazało się, że to sprzęt widocznie większy od moich dotychczasowych towarzyszy sprzątania. SDJQR02RR jest „grubszy” i ma większą średnicę niż wspomniane wcześniej modele. Jednocześnie, co akurat nie zaskoczyło mnie wcale, prezentuje się o niebo lepiej. Jego plastik jest twardy i lśniący. Zadbano o to, by robot miał jak najmniej rowków i zagłębień, w których mogłyby gromadzić się nieczystości. Nieliczne detale wykończono w szarościach, idealnie maskujących ewentualny brud. Minimalistyczny design zaburza jedynie niezbędna do prawidłowej pracy odkurzacza „wieża”, która łypie na użytkownika czerwono-pomarańczowym okiem.

Do zestawu dołączony jest niewielki, równie atrakcyjny wizualnie i ze sprytnie pochowanymi kablami, dok ładujący.

ŁADOWANIE

Trudno mi powiedzieć, jak długo SDJQR02RR jest w stanie wytrzymać na jedynym ładowaniu, bo robot po każdym zakończeniu pracy automatycznie podłączał się do swojej stacji i następnego dnia był gotowy do działania. Moje skromne 28 metrów kwadratowych potrafił wyczyścić trzy razy z rzędu bez narzekania na brak energii – nie próbowałam go puszczać czwarty czy piąty raz, bo po pierwszym i tak było już czysto, a szum odkurzacza na dłuższą metę jest przecież zwyczajnie męczący.

Dok ładujący, nieobecny w tanich robotach, jest też ogromną zaletą właśnie ze względu na stałość ulokowania samego urządzenia. Można spokojnie wyjść z domu i pozwolić SDJQR02RR działać, a po powrocie nie bawić się w chowanego, tylko znaleźć sprzęt w ustalonym dlań wcześniej miejscu.

KULTURA PRACY

SDJQR02RR to mądry sprzęt. Kiedy się go obserwuje, można zauważyć, że zaprogramowano mu jakąś strategię działania. W przeciwieństwie do tanich zamienników robotów odkurzających ten porusza się w sposób „przemyślany”, a przez to bardziej efektywny. Nie spycha części zanieczyszczeń i następnie o nich „zapomina”, ale natychmiast je wchłania lub wraca po nie przy kolejnym nawrocie. Dzięki temu wyraźnie skraca się czas koniecznego funkcjonowania odkurzacza, by mieszkanie było czyste. Łatwo przemyka przez progi, umie odnaleźć właściwą drogę (i to nawet gdy obija się o cienkie nóżki hokerów).

Niestety, SDJQR02RR nie należy do najcichszych. Jest wręcz słyszalnie głośniejszy od sprzętów z najniższej półki, a i te nie grzeszą niską intensywnością dźwięków. Urządzenie nie jest też przeznaczone do dywanów.

ZBIORNIK

Ani razu podczas testowania urządzenia nie zdarzyło się mi, żeby wlot zbiornika zatkał się kocią sierścią czy innymi zanieczyszczeniami. Pojemny zbiornik z pewnością byłby w stanie zebrać typowy brud z metrażu i dziesięciokrotnie większego. Jego wyjmowanie jest dziecinnie proste – do tego stopnia, że nie trzeba czytać instrukcji obsługi, by się w rzeczy połapać (intuicyjność to w ogóle ogromna zaleta odkurzacza Xiaomi). Podobnie sprawa wygląda w przypadku czyszczenia szczotki.

APLIKACJA

Sprzęty z najniższej półki cenowej, chociaż elektroniczne, wciąż są w pewnym sensie analogowe. Posiadają typowe przełączniki on/off i trzeba je gonić, by zatrzymać ich pracę; by je naładować, należy z kolei manualnie podłączyć kabel. Urządzenia typu smart, takie jak robot Xiaomi SDJQR02RR, stawiają na zdalną wygodę. Darmowa aplikacja pozwala na włączanie i wyłączanie urządzenia, nawet gdy jesteśmy oddaleni od niego o kilkaset kilometrów. Informuje nas też, gdy jakaś część wymaga naszej uwagi, np. czyszczenia lub wymiany.

Czy warto kupić Xiaomi SDJQR02RR?

Nie mogę napisać nic innego niż: OCZYWIŚCIE! Z pewnością nie stanowi dla nikogo zaskoczenia, że opisywany robot jest dużo lepszy niż anonimowe modele odkurzaczy za 200 czy 300 zł, ale szokującą informacją może być fakt, że wybrałabym go nawet w zestawieniu z… iRobot Roomba 866. To ostatnie urządzenie miałam okazję testować przez dwa tygodnie podczas zajmowania się domem rodziców, którzy wyjechali na wakacje.

Roomba wydała mi się nawet głośniejsza od Xiaomi SDJQR02RR, ale nie to przesądziło sprawę, lecz intuicyjność obsługi. Podczas gdy instrukcję sprzętu azjatyckiej marki przeczytałam już po wstępnych oględzinach i wyłącznie po to, by upewnić się w swoich obserwacjach, robot produkcji amerykańskiej dał mi się we znaki – dłuższą chwilę zmagałam się z odnalezieniem zbiorniczka na śmieci i jego opróżnieniem. Zdecydowanie bardziej przemawia do mnie również design Xiaomi, chociaż to oczywiście sprawa drugoplanowa, a oferta iRobot jest przecież zróżnicowana i pod względem wizualnym każdy znajdzie coś dla siebie.

Tak czy siak, kiedy już wreszcie wymienię moje 28 metrów na coś większego, z pewnością zainwestuję w porządnego robota odkurzającego. Istnieje wielka szansa, że będzie to Xiaomi.

Wieści z Rozładowani.pl