Xiaomi Redmi Note 5 - moje pierwsze wrażenia | DailyWeb.pl

Xiaomi Redmi Note 5 - moje pierwsze wrażenia

Opublikowano 4 miesiące temu -


Kilka dni temu w moje ręce wpadł smartfon firmy, która w zatrważającym tempie podbija europejskie firmy - Xiaomi, konkretnie model Redmi Note 5. To jedno z najmłodszych dzieci chińskiej firmy, która niektórym kojarzy się tylko z jednym - kopiowaniem rozwiązań Apple.

Mam to do siebie, że telefon zmieniam średnio raz w roku - po prostu poprzednie modele dość szybko mi się nudzą. Nigdy nie kupuję telefonów z "wyższej półki cenowej" - zadowalają mnie rozwiązania budżetowe, które na moje potrzeby są zwykle wystarczające. Przez ostatni rok miałem przyjemność korzystać z Huawei P10 w wersji Lite, za to jakiś czas temu podjąłem decyzję o zakupie nowego smartfona. Zastanawiałem się między dwoma modelami: P20 Lite i Mate 10 Lite od Huawei, jednak ostatecznie - po bardzo krótkiej chwili namysłu - stwierdziłem, że spróbuję czegoś nowego. Wybór padł na Xiaomi Redmi Note 5.

Xiaomi Redmi Note 5 - specyfikacja

5,99 calowy ekran FHD+, o kinowych proporcjach 18:9, 4GB pamięci RAM i 64 GB pamięci wewnętrznej. Do tego aparat tylni 12.0+5.0 Mpix, aparat przedni - 13.0 Mpix. Za całość odpowiada 8-rdzeniowy procesor Snapdragon 636, z - jak czytamy na stronie producenta - poprawiającą wydajność architekturą Kryo. Bateria o pojemności 4000 mAh wytrzymuje nawet do 2 dni przy dość - nazwałbym to - optymalnym użytkowaniu. Całość zamknięto w aluminiowej obudowie i pod zaokrąglonym ekranem. Na pokładzie znajdziemy system Android Oreo ze specjalną nakładką producenta.

Moje pierwsze wrażenia

Nie ma co się oszukiwać - sprzęt jest tani, więc musiało się to odbić na kilku jego cechach. Nie znajdziemy tu m.in. złącza USB-C, które powoli staje się standardem wśród urządzeń mobilnych. Na aparat fotograficzny nie mogę narzekać. Jak czytamy na stronie producenta: matrycę wyposażono w duże piksele 1,4 µm gwarantujące wysokiej jakości obrazy pozbawione szumów. Dzięki podwójnemu obiektywowi, mamy możliwość skorzystania z trybu portretowego, który - choć gubi się nieco przy pojedynczych kosmykach włosów - na ogół daje radę.

Fani płatności przez telefon raczej nie będą usatysfakcjonowani - zabrakło tu modułu NFC. Telefon - mimo swoich wymiarów - dość dobrze leży w ręku. Martwiły mnie wystające obiektywy, jednak po włożeniu telefonu w etui (które jest dołączone do zestawu), problem ten się rozwiązał.

Jak na razie - po kilku dniach użytkowania - mogę powiedzieć tylko tyle. Na chwilę obecną jestem skłonny szczerze polecić ten model nie tylko mniej zaawansowanym użytkownikom. To było dobrze wydane niespełna 1100 złotych. ;)