Sklep X-kom jako pierwsza firma w Polsce zainstalował urządzenie pakujące CVP Everest. Miałem przyjemność zobaczyć je na żywo – naprawdę robi wrażenie!

CVP Everest jako część projektu Magazyn 4.0 X-kom

X-kom już wcześniej rozpoczął modernizację swojej części magazynowej oraz serwisowej poprzez powiększenie przestrzeni oraz połączenie działu serwisu, który wcześniej znajdował się w innej lokalizacji. To był pierwszy krok ku lepszemu, bo pozwolił na przepływ informacji oraz większą kontrolę całego ciągu komunikacyjnego.

magazyn X-kom

Wraz z rozrostem firmy zaadoptowano magazyn wysokiego składowania, który już wkrótce ma być sterowany automatycznie, wprowadzono do użytku AGV (samojezdne wózki) do przewożenia towaru oraz zautomatyzowano proces przepływu towarów. Zarząd nadal widzi pole do rozwoju, ale przyznaje, że już dziś wygląda to imponująco i nie odstaje od systemów stosowanych w fabrykach Dell albo LG, które również miałem przyjemność odwiedzać.

CVP Everest – gwóźdź programu – to urządzenie, które odpowiada za kompleksowy proces pakowania zamówień o zmiennych wymiarach. W końcu jedno zamówienie może być tylko myszką, a kolejne – całą masą gamingowego sprzętu o zróżnicowanym kształcie. Udział operatorów na ten moment ogranicza się do ułożenia stosu zamówienia, zeskanowaniu go, a następnie ściągnięciu z taśmy na paletę wysyłkową. Cała reszta dzieje się wewnątrz maszyny.

Co to oznacza dla konsumentów?

Szczegóły działania oraz budowy urządzenia były dla mnie szalenie ciekawe, ale domyślam się, że nie każdy jest takim freakiem, zatem przejdźmy do tego, co oznacza to dla klientów.

Przede wszystkim czas. CVP Everest odpowiada teraz za 85% paczek wysyłanych z X-kom. Pozostałe zamówienia to albo ultramałe rzeczy jak np. karty SD oraz zakupy wielkogabarytowe. Te 85% zamówień będzie pakowane w tempie 1100 paczek na godzinę, co przełoży się na szybszą dostawę zamówionego sprzętu nawet podczas gorących okresów jak Black Friday czy Boże Narodzenie.

Lepsze zabezpieczenie elementów zamówienia to kolejny z plusów. Paczka jest bowiem zapakowana pod wymiar tego, co jest w środku. Oznacza to brak efektu „latania w paczce”, a przy tym wyeliminowanie wszelkiego rodzaju wypełniaczy. Brak powietrza oznacza, mimo braku „chrupek”, większą wytrzymałość całości, a więc mniejszą podatność na uszkodzenia.

Pieniądze to nie wszystko

Jak łatwo się domyślić, takie rozwiązanie pozwoliło zredukować koszt pakowania, ale nie to jest najważniejsze. Zastosowanie CVP Everest pozwala zredukować zużycie tektury o 30%, a co za tym idzie – ochronienie 5,5 tysiąca drzew rocznie, które są w stanie przetworzyć 30 ton CO2.

W takich momentach jak te jestem dumny, że mamy na rynku polskie firmy, które rozwijają się wraz ze światowym trendem i nie boją się wyzwań.