Wzmacniacz słuchawkowy? A a komu to potrzebne? FIIO E06 pierwsze wrażenia | DailyWeb.pl

Wzmacniacz słuchawkowy? A a komu to potrzebne? FIIO E06 pierwsze wrażenia

Opublikowano 3 lata temu -


Tak się trafnie przydarzyło, że zostałem właściciele świeżych, nowiutkich słuchawek Superlux HD681 EVO. Powiększyły moją dość liczną stajnie słuchawek, dołączając do Koss UR40, Koss Porta Pro, Creative EP-630, Unitra SD-20 (które stosunek jakość do ceny mają genialny IMO). Mimo, że to raczej low-endowe rozwiązania, to stosunek jakości do ceny w moim laickim mniemaniu jest naprawdę niezły, no i jestem z nich bardzo zadowolony. Marka Superlux do momentu, kiedy otrzymałem ów słuchawki była mi kompletnie nieznana. Poczytałem, wywnioskowałem że ma ona nienajgorszą opinię w słuchawkach budżetowych, konstrukcja tego konkretnego modelu nie powalała na kolana, ale całość wydawał się dobrze spasowana i całkiem wygodna.

Korzystałem z nich i właściwie do tej pory korzystam i jestem całkiem zadowolony, choć marzy mi się np. Sennheiser HD380, które mają powszechnie świetną opinię w kategorii cenowej do 500zł. Chyba będę musiał zapytać o ich dostępność u Mikołaja ;-)

Płynąc jednak do brzegu, Superluxy grały poprawnie, ale były dość ciche (to standardowe podłączenie do komputera). Znajomy wspomniał bym zainteresował się wzmacniaczami słuchawkowymi, które kwestie wykorzystania mocy słuchawek powinny usprawnić. Nie ukrywam, że jestem biernym użytkownikiem sprzętów audio, nie pojmuje wszelkich dzikich parametrów, impedencji, mocy czy czułości. Polegam z reguły na opinii zaufanych specjalistów i docelowo na własnym uchu ;-)

W taki sposób trafiłem na urządzenie FIIO E06. Polska dystrybucja tej marki miała mnie gdzieś przy zapytaniu o wypożyczenie jednego egzemplarza do testów, więc postanowiłem że 115zł nie majątek, kupię i zobaczymy czy ma to racje bytu. W sumie, miałem okazję na dzień tworzeniu wpisu pobawić się kilkanaście minut i... jestem porażony/zachwycony! Absolutny opad szczęki. Pisząc takie rzeczy, zdaje sobie sprawę że mimo wszystko napędzę klientów ignorantom z polskiej dystrybucji marki, ale niech mają ;-)

Dźwięk jest zdecydowanie mocniejszy, wyraźniejszy. Wskaźnik głośności na komputerze pokazuje 12/100 a ja boje się zrobić głośniej, by mi uszy nie pękły ;-) Co ciekawe wcześniej bez FIIO E06, nie było mowy o zbliżonej głośności, nawet przy ustawieniu 100/100. Z pewnością taka skala porównawcza brzmi komicznie dla osób z branży audio, ale dla innych laików chyba taki przez trafi bardziej, niż podawanie samych cyferek, a przynajmniej taką mam nadzieję ;-)

Więcej napisze jak tylko zdołam pobawić się urządzeniem nieco dłuższy czas, czuje że się zdecydowanie zaprzyjaźnimy!