Gwoli przypomnienia na końcu części drugiej skończyło się na tym, że UPC musi zweryfikować problem po swojej stronie. Minął miesiąc czasu od zgłoszenia a operator milczał. Dzisiaj postanowiłem skontaktować się z ów gigantem i ustalić czy w końcu mają dla mnie odpowiedź.

Po 15 minutach oczekiwania na słuchawce, w końcu odezwał się przedstawiciel działu technicznego (konsultant musiał mnie przełączyć, bo nie był mi w stanie pomóc). Po wszelkich formalnościach przeszedłem do sedna, czy jest informacja zwrotna nt wolnego działania serwisu Youtube. Otrzymałem zwrotną informację, że strata sięgająca 20% pakietów na 4 hopie, nie jest powodem mojego problemu. Przynajmniej taką informację przekazał Dział Monitoringu UPC. Jestem w stanie to uwierzyć, serwer teoretycznie nie musi odpowiadać na wszystkie pingi na bieżąco a mimo to może działać poprawnie. Natomiast w takim wypadku, gdzie leży ów problem? Niestety tego Pan Techniczny nie był mi w stanie powiedzieć.

Standardowa śpiewka o wyłączeniu fajerwalla na routerze, o tym czy czasem niczego nie pobierałem podczas wykonywania testów i inne duperele na totalnych laików (nie żebym był wielkim specjalistą ofc). Na czym stanęło? Właściwie na niczym, kiedy stwierdziłem, że będę zmuszony zrezygnować z usługi w takim wypadku, zaproponowano mi wizyta konsultanta w celu weryfikacji problemu. Wpierw jednak poproszono o kontakt sprzed ekranu monitora w celu ustalenia problemu „na żywo”. Właściwie nic innego mi nie pozostaje, jak wieczorne przekomarzanie się z UPC.

Część IV z pewnością nastąpi.


Posłuchaj nas!