Własne Wideo 360 - pierwsze koty za płoty | DailyWeb.pl

Własne Wideo 360 - pierwsze koty za płoty

Opublikowano 2 lata temu -


Zapraszam Was do przeczytania dzisiejszego tekstu gościnnego. Doskonałe wprowadzenie dla tych, którzy zainteresowani są video w 360 stopniach. Dobry wstęp zrobi dla Was Michał Wyrobek, CEO w 4Experience.

Jak wiemy technologia wirtualnej rzeczywistości, jak i powiązane z nią wideo 360 rozwija się w astronomicznym tempie. Zarówno Facebook, jak i Youtube oferują wbudowane funkcjonalności publikacji materiałów wideo w 360 stopniach. Nasuwa się zatem pytanie, jak bardzo trzeba być z najnowszą technologią “na ty”, by własnoręcznie film 360 stopni wyprodukować.

Wszystko zależy od naszego docelowego odbiorcy. Jeśli omawiane wideo tworzymy na własne potrzeby i ku radości naszych znajomych na Facebooku, wystarczą nam gotowe zestawy.

Lubię dobre gadżety i po prostu chcę nagrać film 360 stopni

Pierwszym z takich zestawów jest 360cam, który zadebiutował z sukcesem na Kickstarterze.

kam

Autorzy na stronie projektu chwalą się, że jest to pierwsze urządzenie zdolne do zarejestrowania pełnego kąta 360 stopni i jednoczesnego nagrywania obrazu w Full HD (30 fps).

Drugim takim urządzeniem jest BublCam.

kam2

Jakie są zatem wady powyższych urządzeń i dlaczego nie wszystkim one wystarczą? Powyższe urządzenia nie oferują wymaganej przez profesjonalistów jakości optyki. Najgorsze jest jednak to, że oba nagrywają obraz 360 stopni tylko w jakości FullHD.

W marketingowych standardach termin FullHD brzmi dobrze. Jeśli jednak zakupimy wirtualne okulary Samsung GearVR i uruchomimy film z powyższych kamer na tym urządzeniu, jedyne, co przyjdzie nam do głowy to poczucie sporego rozczarowania. Głównie dlatego, że aby film 360 wyglądał dobrze w okularach/goglach wirtualnej rzeczywistości musi on mieć rozdzielczość co najmniej 2.5/4k.

Wyobraźmy to sobie tak: otrzymujemy - owszem - film FullHD, jednak ten film w niemałej rozdzielczości trzeba rozciągnąć na kuli dość sporych rozmiarów, a wówczas każdy piksel jest na wagę złota. To oczywiście spore uproszczenie, ale tak właśnie powstaje bariera technologiczna pomiędzy amatorami, a profesjonalistami.

Chcę być profesjonalistą i mieć dobrej jakości filmy 360 stopni

Tu sprawa mocno się komplikuje. Najtańsze, ale satysfakcjonujące rozwiązania to uchwyty na kilka lub kilkanaście kamer GoPro, takich jak poniżej.

kam3

Taki uchwyt może pomieścić od 5 do 14 kamer GoPro (najlepiej Black), oczywiście w zależności od potrzeb i tego, jakim budżetem dysponujemy (o tym jaki wybrać - w kolejnych artykułach).

Opcją alternatywną jest zastosowanie mocowań na dwie kamery z dodatkowymi obiektywami do kamer GoPro, dających większy zakres ogniskowych i szerszy kąt np. 270 stopni na jedną kamerę. Koszt niemały, bo około 1000 dolarów, ale oszczędność 4 kamer GoPro i łatwiejszy montaż. Niestety stosowanie dodatkowej optyki często prowadzi do powstawania zniekształceń w końcowym obrazie.

Zgadza się, zaletą amatorskich rozwiązań wymienionych na początku artykułu jest to, że nie musimy niczego robić sami. Dołączone oprogramowanie samo organizuje nam składanie materiału (ang. stitching). Jednak skoro już wybraliśmy profesjonalną drogę, możemy i musimy to zrobić sami. Co więcej - płacą nam, więc musimy to zrobić lepiej.

Nie jest to jednak trudność, bo na rynku jest kilka bardzo dobrych narzędzi do składania materiału wideo 360 stopni i wstępnej obróbki (łączenia pojedynczych nagrań wideo z jednej kamery GoPro w całość). Najpopularniejsze z nich to oprogramowanie dostarczane przez firmę Kolor i Video-Stich.

Zmontowaliśmy materiał, dalsza jego droga, to już postprodukcja w takich programach, jak Adobe Premier, Adobe After Effects i narzędzia do colorgradingu.

kam4

Na końcu skali, jesli chodzi o nagrywanie materiału wideo 360 stopni znajduje się to, co przedstawia powyższe zdjęcie. Montaż na cztery kamery Red Dragon, a do tego specjalistyczne oprogramowanie, setki godzin pracy i mamy profesjonalne wideo 360.

Podsumowując ten krótki wstęp do produkcji filmów w 360 stopniach, technologia wirtualnej rzeczywistości (jak i samej produkcji powyższych filmów) jest od tego roku na wyciągnięcie ręki. Nie trzeba już dysponować monstrualnymi budżetami i specjalistycznymi urządzeniami, by wyprodukować własny film i umieścić go np. na Facebooku. Jeśli natomiast takim budżetem i ambicjami dysponujemy, istnieje technologia, by to wykorzystać i stworzyć wyjątkowy spektakl w technologii 360 stopni.