Wkrótce zapomnimy o istnieniu czarno-białych fotografii. Wszystko przez AI i projekty takie jak Colourise.sg 




Wkrótce zapomnimy o istnieniu czarno-białych fotografii. Wszystko przez AI i projekty takie jak Colourise.sg 

Opublikowano 18.03.2019 8:58 -


Stare, czarno-białe zdjęcia, przeważnie są przez nas odbierane z sentymentem. Właśnie ich brak kolorów, do których teraz jesteśmy tak przyzwyczajeni, inicjuje przemyślenia o przemijaniu, rodzinie czy własnym dzieciństwie. Bardzo łatwo "zepsuć" takie znaleziska, poprzez digitalizację i bezmyślne narzucanie kolorów o wysokim nasyceniu. Sposób, w jaki robi to sztuczna inteligencja w Colourise.sg, podoba mi się właśnie dlatego - ponieważ zachowuje klimat zdjęcia.

Projektów takich jak ten było już kilka w sieci, ale każdy po wrzuceniu kilku przykładowych zdjęć z Internetu, odkrywał przed nami swoje wady. Efektem był budynek w kolorach trawy albo 2Pac ze skórą godną Szalonego Konia. Wraz z rozwojem sztucznej inteligencji zauważamy znaczną poprawę działania algorytmów, które muszą opierać swoje decyzje na bardzo drobnych różnicach. Człowiek, który miałby za zadanie kolorować takie zdjęcie, również opierałby swoje decyzje na doświadczeniu, ale też zmiennej obserwacji otoczenia osoby fotografowanej.

Jak to działa?

Algorytm działania programu komputerowego, który ma za zadanie nadać kolory zdjęciom, nie różni się bardzo od tego, w jaki sposób pracuje człowiek. Osoba ma do wykonania:

  1. Badania w kontekście historycznym, geograficznym i kulturowym zdjęcia. Wszystko po to, aby ograniczyć liczbę możliwych do użycia kolorów.
  2. Nałożenie koloru na obraz czarno-biały za pomocą narzędzi takich jak Photoshop.

Podobnie program komputerowy musi wykonać dwa zadania, choć w nieco inny sposób:

  1. Identyfikuje obiekty na czarno-białym zdjęciu i ustala, jakie mogą wystąpić kolory dla takich obiektów na podstawie zdjęć w bazie.
  2. Koloruje czarno-biały obraz.

Technika głębokiego uczenia

Realizacja takiego planu w wykonaniu oprogramowania wymagało zastosowania technik głębokiego uczenia znaną jako GAN (Generative Adversarial Network). Działa ona na dwóch sieciach neuronowych, z których to pierwsza odpowiada faktycznie za kolorowanie na podstawie bazy danych. Druga odpowiada za ocenę już wykonanych zdjęć przez pierwszą i ewentualne zablokowanie tych niewłaściwych. W ten sposób obie sieci szkolą się od siebie, co w efekcie znacząco podbija statystyki bezbłędności doboru kolorów w plikach końcowych.

Baza danych, o których się mówi to ponad 500 000 starych zdjęć, dostępnych publicznie w Singapurze. Jak się okazuje, taka ilość w zupełności wystarczy do wyszkolenia AI.

Efekty pracy AI

To jest część, na którą wszyscy czekają. Kilka próbek działania projektu poniżej.

Możecie sprawdzić, jak algorytm zadziała na waszych zdjęciach. Wystarczy zeskanować swoje stare fotki, wejść na Coloruise.sg i zobaczyć efekt, który na pewno was zaskoczy. Zdarzają się nadal potknięcia, ale są one przeważnie drobne - skarpetka w odcieniu różu, czy czerwona ręka.

Nie ulega wątpliwościom, że sztuczna inteligencja wyręcza nas z coraz większej ilości zadań i robi to coraz lepiej. Zdjęcia generowane przez Coloruise.sg zaskakują mnie podtrzymanym klimatem. Moim faworytem jest lew, który w "wypranej" żółci wygląda po prostu genialnie.
Korzystajcie z możliwości strony, ponieważ jest ona udostępniona jedynie czasowo.