Niestety, nie mogłem znaleźć tego zdjęcia, by zamieścić je we wpisie. Poruszało ono jednak na tyle ciekawą kwestię – kwestię estetyczności polskich miast – że postawiłem poświęcić temu kilka słów na blogu (także przy okazji tzw. ustawy krajobrazowej i rozwijanej na blogu kategorii marketingowej).

Przemierzając ulice polskich miast, można odnieść wrażenie, że to nie architekci, czy urbaniści mają wpływ na wygląd otoczenia, ale przede wszystkim specjaliści od marketingu. To właśnie wszędzie obecne reklamy kształtują nasz krajobraz. Nie muszę chyba dodawać, że większość z nich – przynajmniej w moim odczuciu – nadają się na facebookową stronę „Grafik płakał jak projektował”.

Szukając w sieci innych tego typu wizualizacji natrafiłem na ciekawe projekty autorstwa Konrada Moszyńskiego, które prezentują, jak wyglądałby Ostrów Wielkopolski bez szpetnych banerów. Zobaczcie sami kilka przykładowych prac:

01 x2 02 x2 03 x2 05 x2 06 x2 08 x2

Moim zdaniem pomysł z zastąpieniem wielkoformatowych reklam ciekawymi muralami jest fantastyczny. A jak Wam się podobają te wizualizacje? Czy właśnie tak powinny wyglądać polskie miasta, czy może nie przeszkadza Wam natłok reklam i banerów?

A co, gdyby podobne wizualizacje wykonać na niektórych stronach internetowych? ;-)

A żeby było jednak nieco bardziej tematycznie, ale ciągle w kontekście otaczających nas reklam – widzieliście Logoramę, laureata Oscara z 2010 roku? A jeżeli widzieliście, to i tak warto sobie ten film przypomnieć.