Wirtualna Polska nie ma pomysłu na swoją telewizję | DailyWeb.pl - codziennie o sieci

Wirtualna Polska nie ma pomysłu na swoją telewizję

Opublikowano 5 miesięcy temu -


Wirtualna Polska podziękowała za pracę dziennikarzom, którzy byli twarzami portalowej telewizji. Okazuje się, że nie wystarczy pod dużą markę podpiąć znane nazwiska i czekać na rezultaty. Kwestia podstawowa to mieć pomysł na samą stację.

Jak podają Wirtualne Media z pracą w telewizji Wirtualnej Polski pożegnał się Igor Sokołowski, a także Magdalena Siemiątkowska, Michał Niepytalski oraz prawdopodobnie kilku innych dziennikarzy.

W zeszłym roku pisałem, iż rodzime platformy SVOD nie przetrwają zagranicznej ofensywy bez oryginalnych treści. Dziś dopisałbym do tego kilka słów o tym, że produkowanie własnych programów, które subiektywnie rzecz patrząc są po prostu słabe, to nic innego jak palenie pieniędzy.

#gdzieśjużtowidziałem

Przeglądając ramówkę Wirtualnej Polski, z tyłu głowy coś do mnie szeptało, że już gdzieś to wszystko kiedyś widziałem. Pomimo, iż tradycyjną telewizję włączam od święta, to jestem na tyle świadom rynku, że zasiadając przed #dzieńdobryWP miałem wrażenie, jakbym właśnie oglądał średniej jakości skrzyżowanie Dzień dobry TVN ze Wstajesz i wiesz.

#dziejesię, którego twarzą jest Maciej Orłoś to w zasadzie nieco nowocześniejszy Teleexpress, dziesięć minut przed samym Teleexpressem. Jedynie pozbawiony całej tej politycznej szopki, która trawi w ostatnich miesiącach Telewizję Polską.

Za to #gościeWirtualnejPolski to pomysł stary jak świat. Rozmowy z zaproszonymi gwiazdami, sportowcami, specjalistami w swoich dziedzinach, itd., itp. Przyznam, że w tej prostocie tkwi skarb. Jednak w ciągu 45 minut przez studio przewija się zbyt wiele osób. Przez co niestety czuć, że są to – bez głupich skojarzeń - rozmowy niedokończone. Sieć daje szansę na wyrwanie się ze schematu. Pozwala zgłębić każdy temat tak długo, jak długo nie będą kończyły się pytania, a druga strona będzie chciała na nie odpowiadać. Wirtualni jednak przegapili okazję, jaką daje internet i wolności twórcze za nim podążające.

Dalej mamy plotkarski Pudelek Show, który poniewiera swoją miałkością. I żeby nie kopać leżącego, to napiszę tylko, iż do TMZ - na którym stara się wzorować -  jest mu niesłychanie daleko. Z kolei przeciwwagą dla plotkarskiego potworka jest nawet niezły program Być jak modelka. I chociaż modeling to kompletnie nie moja bajka, to jak na standardy WP zrealizowano go przyzwoicie. Właśnie tą drogą powinni podążać. Tworzyć ciekawe programy, których nie ma konkurencja. Pomimo, że produkcja Aleksandry Szwed nie jest mistrzostwem świata i daleko jej chociażby do Netflixowego Abstrakt – Sztuka designu, to gdyby platforma poszła w tym kierunku, wtedy regularnie sprawdzałbym jej ramówkę.

Przy okazji zauważyłem, iż odtwarzacz oraz cały interfejs jest daleki od intuicyjności. Same materiały momentami buforowały się z prędkością, która nie zawstydziłaby bitmap na Usenecie w roku 1999. Ponadto WP chyba nie potrafi się zdecydować, czy ich SVOD ma działać pod adresem Wp.tv, czy Wp.pl/tv. W sumie nie jestem nawet pewien, czy oglądałem WP TV, Telewizję WP, czy może jeszcze coś innego.

Mamy pieniądze. Nie mamy planu. Zróbmy coś, cokolwiek, bo konkurencja robi – tak to wygląda. A w tym całym bałaganie nie zadbano nawet o tak podstawową rzecz, jaką jest aplikacja mobilna. Mamy 2017 rok, koniec marca. Bądźcie mobilni. Onet z ich VOD.pl jest.

#apomysłyleżątutaj

Żeby było ciekawiej, WP z internetu poszła w klasyczną telewizję. Do własnych produkcji dodali trochę materiałów licencjonowanych (w tym świetny Upadek z Gillian Anderson oraz Jamiem Dornanem) i w ramach MUX-8 wystartowali z telewizją linearną. Jej oglądalność oscyluje w okolicach 0,15 proc. (pośród kanałów nadawanych drogą naziemną). Wynik nie zachwyca.

To nie jest tak, że nie można zrobić dobrej telewizji internetowej. Sukcesywnie pokazują to YouTubeowe kanały. Chcesz zrobić dobre widowisko o filmach? Opowiadaj o nich codziennie na żywo. Tak działa Collider Movie Talk. Chcesz zrobić mocny program polityczny? Pomieszaj talk-show z newsami i będziesz miał The Young Turks, który gromadzi w sieci większą publiczność niż CNN i Fox News razem wzięte. Na rodzimym poletku również mamy takie przykłady. Cały kraj od kilku tygodni śledzi Ucho Prezesa. Jego odcinki mają oglądalność, której nie powstydziłyby się topowe seriale na TVP, TVN i Polsacie. Przykłady można mnożyć i mnożyć.

Jednak Wirtualna Polska zamiast pracować nad mocną ofertą programową, skupia się na zmianach kadrowych, przesuwaniu godzin emisji programów i tworzeniu kalek. Zapowiedziana niedawno Infoteka Macieja Orłosia ma być kolejnym formatem informacyjno-rozrywkowym.

Prezes Wirtualnej Polski Jacek Świderski stwierdził, iż naziemna telewizja nie osiąga satysfakcjonujących wyników. Co szczególnie nie dziwi. Najpierw trzeba było popracować nad tym, co i jak udostępniacie w sieci, a dopiero później próbować zawalczyć z większymi graczami. Jak to powiedział w zeszłym roku dla Bloomeberga Bob Iger prezes Disneya - (…) potrafią opowiadać niesamowite historie, a od tego wszystko się zaczyna – nie, to nie o pracownikach WP, a oczywiście o tych Disneyowskich. Historie opowiadane przez prezenterów z Wirtualnej są w większości powtarzalne, nudne, niezbyt kreatywne i brak im medialnych jaj.