Winamp wraca! Nowa wersja odtwarzacza już w 2019 roku | DailyWeb.pl




Winamp wraca! Nowa wersja odtwarzacza już w 2019 roku

Opublikowano 3 miesiące temu -


Kultowy odtwarzacz mp3 powraca i to w zupełnie nowej formie. Winamp 6 zostanie udostępniony do dyspozycji użytkowników w 2019 roku.

Newsy technologiczne rzadko wywołują wzruszenie. Najczęściej odbieramy je z zaciekawieniem (odkurzacz posiadający uczucia), lekką obawą (autonomiczne „psy” rodem z Black Mirror) lub zniecierpliwieniem (spadek wydajności iPhone). Rzadko kiedy zdarza się wyciskacze łez. A jednak! Informacja, która obiegła wczoraj branżowe media, spowodowała, że wielu z nas zatęskniła za czasami, o których zapomnieliśmy, że istniały. Za czasami sprzed Netflixa, Spotify i Facebooka. Czasami najlepszej świetności GG, poczty na Onecie i bramek do wysyłania SMS. Wszystko to za sprawą powrotu zza światów najpopularniejszego niegdyś programu do odtwarzania mp3.

Winamp, it really whips the llama's ass!

Winamp (bo chyba nikt nie ma wątpliwości, że o nim mowa) to kawał historii. Kiedy serwisy streamingowe istniały jeszcze jedynie w głowach swoich twórców, Winamp był domyślnym odtwarzaczem multimediów dla większości domów (warto zaznaczyć, że dość znacznie pomógł mu w tym znienawidzony przez ogół Windows Media Player). Niestety, po serii nieudanych „ulepszeń” i na fali rosnącej popularności YouTube, odtwarzacz szybko tracił na popularności. Ostatecznie firma zamknęła projekt w 2013 roku, kończąc program na aktualizacji 5.666.

Winamp może powrócić!

Dziś, za sprawą nowego właściciela, Winamp zyskuje drugie życie. Już 18.10 zostanie wydana nowa aktualizacja, która ma zapewnić sprawne działanie programu na Windows 10. W przyszłym roku Winamp ma wrócić na dobre za sprawą nowej, mobilnej aplikacji na IOS i Androida. Winamp 6 nie tylko pozwoli na odtwarzanie plików znajdujących się w pamięci urządzenia, lecz także na słuchanie stacji radiowych i podcastów, a także playlist ze Spotify, Google Music i innych aplikacji. Trzeba przyznać, że wygląda to nieźle!

Czy jednak ma szansę się udać? Niestety, opcja z zebraniem w jedną listę wszystkich słuchanych utworów i programów z innych platform, jakkolwiek bardzo ciekawa, wydaje się dość nierealna. Obecnie żaden z większych graczy, takich jak Spotify czy Apple nie dopuszcza do swoich usług odtwarzaczy firm trzecich i nic nie wskazuje na to, aby miało się to zmienić. Obawiam się więc, że poza lekkim wzruszeniem i sporą dawką nostalgii nowy Winamp nie jest w stanie wiele nam zaoferować.