Wiele bym dał, by aplikacja mobilna mojego banku umożliwiała skanowanie paragonów | DailyWeb.pl

Wiele bym dał, by aplikacja mobilna mojego banku umożliwiała skanowanie paragonów

Opublikowano 9 miesięcy temu - 8


Człowiek uczy się całe życie. Ostatnio bardzo wiele wiedzy przyswoiłem za sprawą zgubionego paragonu. Wy, Czytelnicy okazaliście się skarbnicą wiedzy, jednak finalnie problem z zgubionym paragonem nie został rozwiązany.

Byłem przekonany, że owiane złą sławą paragony, będą mi niezbędne tylko w przypadku większych zakupów. Dlatego też, gdy zdarzyło się kupić nowy gadżet, którego konieczność zakupu w pokrętny sposób wytłumaczyłem żonie, paragon lądował w świętym miejscu. Bardzo często z kopią, na wypadek gdyby dziad chciał zbyt szybko wyblaknąć lub zwyczajnie się zgubić. Wszystko na wypadek awarii i zwrotu gwarancyjnego. Niestety zdarzają się wyjątki i też taki mnie dopadł.

Moje obuwie zimowe postanowiło przedwcześnie zakończyć współpracę, rozrywając się w skuteczny sposób. Jakież było moje zdziwienie, gdy w paragonowej szufladzie, nie znalazłem dowodu zakupu. Najpierw blady strach, zaraz chwilę po tym złość: przecież zawsze mam je wszystkie w tym jednym miejscu?

Zepsute obuwie nie stanowi historii w tym wypadku, ale jest kluczem. Przy okazji wielkiej dyskusji na dailywebowym fanpejdzu, okazało się że nie będzie mi on niezbędny, wystarczy tylko potwierdzenie dokonanej transakcji, czyli w moim wypadku wyciąg z konta.

Remont za pasem, masa rachunków, paragonów i faktur. Postanowiłem uniknąć jednak przykrości na przyszłość i nauczonym przykrym doświadczeniem postanowiłem, że to czas na dedykowaną aplikację do skanowania i indeksowania paragonów. Okazało się, że wyniki wyszukiwania, pokazały że polskich produkcji jest naprawdę kilka wartych uwagi.

Tu jednak zaczęły się schody, bo jak się okazuje, szumnie ogłaszane, recenzowane zniknęły gdzieś w nicości. Nie pozostał ślad nawet po nich. Tocomoje, chyba najpopularniejsze rozwiązanie, które przewija się na wszystkich popularnych blogach technologicznych - nie istnieje. Pomyślałem, że aplikacja Kwitki nie wygląda źle. Koszmarna opinia, brak wsparcia twórców, niedopracowany interfejs. Wielka szkoda.

Póki co testuje rozwiązanie o dość kosmicznej nazwie Paragon. Całość wygląda dość smacznie, funkcjonalnie tylko to co niezbędne. Oczywiście lista życzeń mogłaby być długa, ale to co mnie martwi, czy zaraz i ten twór nie zniknie z rynku ze wszystkimi moimi gwarancjami? I tu rodzi się pomysł, by takie rozwiązanie zaimplementować do aplikacji mobilnej… banku. Ileż bym dał by moja aplikacji mBankowa, oferowała mi taki ficzer. Nie mówię tu już nawet o integracjach z wyciągiem czy innych cudach, ale o samej ewidencji w ramach samej aplikacji. Mamy komfort i wygodę posiadania wszystkich wydatków w jednym miejscu i z pewnością większą gwarancję, że nam się bank zaraz nie zwinie z rynku z naszymi dowodami zakupu.

Zdaje się nawet, że pierwsze takie pomysły zrodziły się na rynku. Jak donosicie aplikacja mobilna Getin Banku oferuje taką funkcjonalność. Bardzo chętnie się jej przyjrzę, jak sprawuje się w praktyce, a może ktoś z Was ma z nią doświadczenia?

To co drogi mBanku, podniesiesz rękawicę?