Większa prywatność na Instagramie? Testy nowej funkcji trwają

Większa prywatność na Instagramie? Trwa testowanie nowej funkcji!

Opublikowano 1 tydzień temu -


O Instagramie w ostatnim czasie jest niezwykle głośno. Powiedziałabym, że nawet głośniej niż o samym Facebooku. Oczywiście w kontekście wprowadzanych nowości.

Wspominaliśmy o tym całkiem niedawno jako o ciekawostce. Okazuje się to całkiem realne i...całkiem blisko wprowadzenia! 

O czym mowa?

O alertach dotyczących screenshotów Instagram Stories, które niejednokrotnie każdy z nas dodaje. Pomyślicie - fajnie, będę wiedział, kiedy ktoś zapisze sobie moją relację, ale...to działa w dwie strony.

Co dokładnie planuje Instagram?

Instagram testuje obecnie funkcję, która pozwoli wysyłać powiadomienia za każdym razem, kiedy ktoś zrobi screena stories dodanego przez nas. Po jednym wykonanym screenie pojawia się ostrzeżenie:

Osoby mające możliwość testowania nowej funkcji mają dostęp do listy osób, które zapisały sobie ich relację:

Przy każdej osobie, która zapisała relację pojawia się symbol logo obiektywu. Powiadomienia nie będą wysyłane bezpośrednio do osoby, której relację zapisaliśmy. Po wejściu w listę osób, które obejrzały daną relację będzie to zwyczajnie oznaczone.

Tryb pisania i karuzela, dwie nowości na Instagramie

W kwestii oglądania stories Instagram nie planuje, póki co, powiadamiać ile razy dana osoba obejrzała konkretne stories. To mogłoby się okazać lekko przerażające.
Inaczej sprawa się ma ze screenami bezpośrednich wiadomości. W tym przypadku powiadomienie będzie natychmiast wysyłane do odbiorcy.

Po co to wszystko?

Instagram uwielbia testować i sprawdzać. To kolejny eksperyment. Twórcy są ciekawi czy i w jaki sposób nowa funkcja przełoży się na zaangażowanie odbiorców. Może się przecież okazać, że bez możliwości zapisywania stories część osób będzie ich oglądała zdecydowanie mniej niż wcześniej. Z jednej strony platformy chcą dbać o naszą prywatność, z drugiej strony same tą prywatność niejednokrotnie naruszają. Co przyjdzie Instagramowi z tego typu eksperymentów przekonamy się w niedługim czasie. O ile funkcja faktycznie ujrzy światło dzienne.