Pani Ania mając 85 lat przeniosła się do UK. Po 90-tce zapragnęła zaistnieć na Instagramie. Jest eko, wspiera społeczność LGBT+, mówi o szczepieniach i otwarcie pokazuje swoją codzienność czy mówi o swoich poglądach. Babcie Anię już pokochało ponad 75 tysięcy obserwujących. 

Gdy pokazano jej Instagram od razu zapragnęła dołączyć do tej społeczności. Skoro inni mogą, to dlaczego nie ona? 

Otwarcie mówi o tym, że nie potrafi obsługiwać Internetu, ale ma od tego swoich ludzi. Pokochała Instagram i to z wzajemnością. Zyskała popularność, o której marzą dużo młodsi użytkownicy. 

https://www.instagram.com/p/CPVc98uHPZz/

Babcię Anię obserwują ludzie z różnych stron świata, ale pojawiają się i tacy, którym nie podoba się jej obecność w Social Media. Ostatnio na TikToku pewien “młodzian” Patryk Krajewski zorganizował akcję przeciwko hejtowi i zaangażował swoich fanów, żeby skomentowali w miły sposób posty użytkowników, którzy wcześniej po chamsku komentowali posty babci Ani. 

@lainesongs

Karma wraca 🥰 #zyciezaczynasiepo90 #karma #dobro #pomagajmy

Fani zachowali się MEGA i dzięki komentarzom część z hejtujących chyba przemyślała swoje zachowanie usuwając nawet swoje konta. Jaki z tego morał? Zostawiam do przemyślenia. 

Sama babcia Ania jest bardzo pozytywną osobą i widać jaki wpływ wywiera na innych jej obecność w sieci. Kobieta, która mówi otwarcie o rzeczach, które dla sporej części społeczeństwa zdają się być kontrowersyjne, ale robi to w tak autentyczny i uroczy sposób, że nie dziwi mnie ani trochę fakt, że w krótkim czasie zyskała prawdziwą armię fanów. 

Dzięki społeczności na Instagramie babcia pomaga w zbiórkach na różne cele, między innymi na leczenie różnych ludzi. Na WOŚP udało się dzięki jej fanom zebrać kwotę 166 tysięcy złotych. Jeśli to nie jest samo dobro, to ja nie wiem czym ono jest. 

Teraz pomyślcie, że pani Ania mając 85 lat kompletnie tego nie planowała, a przeprowadziła się za granicę. W wieku 94 lat stała się sławna, udzieliła wywiadów w radio, telewizji i prasie. Dzięki swojej działalności poznała osoby, które wcześniej znała jedynie z filmów. To pokazuje, że w każdym momencie naszego życia może nas spotkać coś dobrego, ale także mówi o tym, że aby to się stało sami także musimy chcieć. 

Wszystkim tym, którzy chcieliby zacząć jakiś projekt (łącznie z sobą) życzę takiej samej odwagi z jaką działa babcia Ania, bo kobita jest nie do podrobienia. Marzy o wielkiej podróży kamperem i chociaż może się ona wydawać mało realna, to nie przestaje marzyć. 

Taka dość szczególna myśl mnie naszła, że w obecnych czasach (a może tylko w Polsce nie wiem) mówienie tego, co się myśli otwarcie czasem staje się kontrowersyjne choć zupełnie niepotrzebnie. I z tą myślą Was zostawiam.


Autorką artykułu jest Alexandra Ross.


Posłuchaj nas!