Wiedziałeś o ich istnieniu? Trampki marki... Apple do kupienia za fortunę | DailyWeb.pl

Wiedziałeś o ich istnieniu? Trampki marki... Apple do kupienia za fortunę

Opublikowano 4 miesiące temu - 1


Jesteśmy kilka dni po ostatnich premierach sprzętowo-programowych od Apple. Oczywiście prócz nowości, nie brakuje także stałych. Jak bardzo Apple rozczarowało, jak bardzo zmieniło świat, jak bardzo odgrzewa kotleta, gdzie na końcu i tak wyjdą na swoim. Dzisiaj jednak chciałbym przedstawić Wam bardzo ciekawy przedmiot od Apple, którego właśnie trwa aukcja, a cena wywoławcza jest absolutnie zawrotna.

Apple stworzyło swój pierwszy komputer w garażu i właściwie to trzon działalności tej marki. Co ciekawe nie brakuje w jej historii innych, absurdalnych produktów, począwszy od tego cuda:

Tak, dobrze widzicie. To deska surfingowa, która była w latach 80tych w oficjalnym katalogu produktów Apple. Do kupienia za około $2 300. Aktualni posiadacze, pływają pewno na fortunie. To jednak nie koniec ciekawych produkcji, tym razem może nieco mniej absurdalna rzecz i nie aż tak odległa od głównego nurtu produktów firmy z Cuppertino, tylko popatrzcie:

To ustrojstwo nosiło nazwę Apple CD, odtwarzacz płyt CD dla Macintoshów, produkowany przez zewnętrzną firmę na początku lat 90. Płynąc jednak do brzegu, dzisiaj będzie o trampkach. Okazuje się, że istnieją buty marki Apple, z charakterystyczną tęczą w logo. Wyprodukowane zostały na początku lat 90tych i przeznaczone tylko i wyłącznie dla pracowników. To jednak żadna ekstrawagancja, a raczej kontynuacja pomysłu z własną odzieżą w końcówce lat 90tych.

Wracając jednak do butów, to tak się składa, że są one do kupienia na jednej z aukcji ebayowych. Aktualny właściciel ma świadomość ich potencjalnej wartości, dlatego też ich cena wywoławcza to drobne... $15 000. Jak podpowiada Ebay, właściciel ostatecznie chciałby otrzymać kwotę pomiędzy 24 000 - $36 000. Patrząc na ceny jakie osiągnęły wizytówki Jobsa ($10 000), czy jego skórzana kurtka ($22 000), to cena za buty powinna być osiągalna. Aczkolwiek mało to to nie jest.

Nie powiem, nosiłbym, ale tylko na niedzielne spacery.