Wiecie, że Amazon próbuje swoich sił na rynku gier?




Wiecie, że Amazon próbuje swoich sił na rynku gier?

Opublikowano 7 miesięcy temu -


Nie mam na myśli mobilek i Appstore, tylko produkcje przeznaczone na PC oraz konsole. W 2014 roku Amazon kupił firmę Double Helix, która stworzyła bijatykę na Xboksa „Killer Instinct”. Po przejęciu zapowiedziano trzy tytuły, a jeden został już nawet zamknięty. Nowe gry wydawane są pod szyldem Amazon Game Studios. Od razu wiadomo, kto jest producentem, prawda?

Prace nad „Breakaway” zwieszono w marcu 2018 roku. Miał to być hero brawler, czyli gra, w której bohaterowie walczą o przewagę w wirtualnym meczu. Z materiałów rozrzuconych na YouTubie wyłania się obraz dynamicznej produkcji, dedykowanej fanom e-sportu oraz streamów. „Breakaway” miał promować Twitcha, dlatego w grze pojawiło się wiele elementów ułatwiających dzielenie się zabawą na żywo. Nie udało się, produkcja została zawieszona. „Breakaway” nie zdobył zbyt wielkiej popularności wśród społeczności w trakcie otwartych testów. Nic dziwnego, w 2018 roku ludzie szaleli już na punkcie innych gier. Dobrym przykładem jest mania przetrwania, czyli spędzanie godzin w trudnym wirtualnym środowisku w celu pokonania przeciwników i przeżycia.

Amazon Game Studios pracuje nad grą utrzymaną w tej konwencji. „New World” przenosi gracza do XVII wieku do Nowego Świata. Nie doszukujcie się realizmu, w tym tytule istotne mają być wątki paranormalne. Po przeczytaniu zapowiedzi oraz obejrzeniu materiałów filmowych (tak, pojawiły się przecieki z grywalnej wersji alpha) muszę stwierdzić, że wszystko to już widziałem. „New World” to najzwyklejszy wieloosobowy survival. Gracz zbiera zasoby, buduje bazę, poluje na dziki oraz tworzy swój ekwipunek. Nic nowego — to samo danie, tylko z innymi przyprawami. Przykłady? Mamy tytuły stawiające na współpracę i walkę z niesprzyjającym otoczeniem. Dobrym przykładem jest tutaj „The Forest”, czyli symulator drwala z mutantami w tle. Pograłem, ogołociłem pół wyspy z drzew, ale i tak najlepiej bawiłem się z kolegą, gdy budowaliśmy bazę i odpieraliśmy koleje ataki mutantów. Są też tytuły zachęcające do konfrontacji z drugim graczem, tutaj warto wskazać na produkcje oparte na formule battle royal, czyli „ostatni żywy na mapie wygrywa”. A czym ma być „New World”?

Gra zapowiadana jest jako MMO pozbawione sztywnego systemu profesji. Odbiorca ma mieć pełną dowolność w wyborze roli. Rolnik, chemik, wojownik, rzemieślnik lub budowniczy, w „New World” wszyscy mają być potrzebni. Tylko że dalszym ciągu będzie to zwykły survival ze zbieraniem surowców i walką z potworami. Widziałem to w wielu grach wydanych w ciągu ostatnich 2 lat. Dowolność w wyborze profesji jest ciekawa, jednak musi zostać odpowiednio poprowadzona. Tutaj niezwykle istotny jest świadomy game design. Gracze zawsze dążą do tego, aby zoptymalizować rozgrywkę, dlatego szybko pojawiają się informacje, w kogo warto się wcielić, a w kogo nie. W „New World” może się np. okazać, że bycie kupcem jest całkowicie nieopłacalne, lepiej być bandytą i łupić założone przez innych graczy osady.

Nie podano daty premiery „New World”. Wątpię w to, że gra zostanie ukończona w ciągu następnych 2 lat. MMO to gatunek, który wymaga potężnego nakładu czasu oraz pieniędzy, a nie zawsze udaje się osiągnąć zamierzony cel. Co ciekawe, nie jest to jedyna wieloosobowa produkcja, nad którą pracuje Amazon Games Studios. W trakcie tworzenie jest także „Crucible”. Strzelanka przeznaczona do 12 graczy, w której wygrywa ten, kto przetrwa do końca. Znowu brzmi znajomo, prawda? Na temat tej gry nie ma zbyt wielu ciekawych informacji, wiadomo tylko, że prace nad nią wciąż trwają.