Wiecie, że Amazon próbuje swoich sił na rynku gier?

Wiecie, że Amazon próbuje swoich sił na rynku gier?

Opublikowano 31.10.2018 10:39 -


Nie mam na myśli mobilek i Appstore, tylko produkcje przeznaczone na PC oraz konsole. W 2014 roku Amazon kupił firmę Double Helix, która stworzyła bijatykę na Xboksa „Killer Instinct”. Po przejęciu zapowiedziano trzy tytuły, a jeden został już nawet zamknięty. Nowe gry wydawane są pod szyldem Amazon Game Studios. Od razu wiadomo, kto jest producentem, prawda?

Prace nad „Breakaway” zwieszono w marcu 2018 roku. Miał to być hero brawler, czyli gra, w której bohaterowie walczą o przewagę w wirtualnym meczu. Z materiałów rozrzuconych na YouTubie wyłania się obraz dynamicznej produkcji, dedykowanej fanom e-sportu oraz streamów. „Breakaway” miał promować Twitcha, dlatego w grze pojawiło się wiele elementów ułatwiających dzielenie się zabawą na żywo. Nie udało się, produkcja została zawieszona. „Breakaway” nie zdobył zbyt wielkiej popularności wśród społeczności w trakcie otwartych testów. Nic dziwnego, w 2018 roku ludzie szaleli już na punkcie innych gier. Dobrym przykładem jest mania przetrwania, czyli spędzanie godzin w trudnym wirtualnym środowisku w celu pokonania przeciwników i przeżycia.

Amazon Game Studios pracuje nad grą utrzymaną w tej konwencji. „New World” przenosi gracza do XVII wieku do Nowego Świata. Nie doszukujcie się realizmu, w tym tytule istotne mają być wątki paranormalne. Po przeczytaniu zapowiedzi oraz obejrzeniu materiałów filmowych (tak, pojawiły się przecieki z grywalnej wersji alpha) muszę stwierdzić, że wszystko to już widziałem. „New World” to najzwyklejszy wieloosobowy survival. Gracz zbiera zasoby, buduje bazę, poluje na dziki oraz tworzy swój ekwipunek. Nic nowego — to samo danie, tylko z innymi przyprawami. Przykłady? Mamy tytuły stawiające na współpracę i walkę z niesprzyjającym otoczeniem. Dobrym przykładem jest tutaj „The Forest”, czyli symulator drwala z mutantami w tle. Pograłem, ogołociłem pół wyspy z drzew, ale i tak najlepiej bawiłem się z kolegą, gdy budowaliśmy bazę i odpieraliśmy koleje ataki mutantów. Są też tytuły zachęcające do konfrontacji z drugim graczem, tutaj warto wskazać na produkcje oparte na formule battle royal, czyli „ostatni żywy na mapie wygrywa”. A czym ma być „New World”?

Gra zapowiadana jest jako MMO pozbawione sztywnego systemu profesji. Odbiorca ma mieć pełną dowolność w wyborze roli. Rolnik, chemik, wojownik, rzemieślnik lub budowniczy, w „New World” wszyscy mają być potrzebni. Tylko że dalszym ciągu będzie to zwykły survival ze zbieraniem surowców i walką z potworami. Widziałem to w wielu grach wydanych w ciągu ostatnich 2 lat. Dowolność w wyborze profesji jest ciekawa, jednak musi zostać odpowiednio poprowadzona. Tutaj niezwykle istotny jest świadomy game design. Gracze zawsze dążą do tego, aby zoptymalizować rozgrywkę, dlatego szybko pojawiają się informacje, w kogo warto się wcielić, a w kogo nie. W „New World” może się np. okazać, że bycie kupcem jest całkowicie nieopłacalne, lepiej być bandytą i łupić założone przez innych graczy osady.

Nie podano daty premiery „New World”. Wątpię w to, że gra zostanie ukończona w ciągu następnych 2 lat. MMO to gatunek, który wymaga potężnego nakładu czasu oraz pieniędzy, a nie zawsze udaje się osiągnąć zamierzony cel. Co ciekawe, nie jest to jedyna wieloosobowa produkcja, nad którą pracuje Amazon Games Studios. W trakcie tworzenie jest także „Crucible”. Strzelanka przeznaczona do 12 graczy, w której wygrywa ten, kto przetrwa do końca. Znowu brzmi znajomo, prawda? Na temat tej gry nie ma zbyt wielu ciekawych informacji, wiadomo tylko, że prace nad nią wciąż trwają.

Jesteśmy na #IFA2019 - zobacz naszą relację