Wiadomości głosowe już wkrótce podbiją Instagram | DailyWeb.pl




Wiadomości głosowe już wkrótce podbiją Instagram

Opublikowano 1 miesiąc temu -


Instagram ponownie zyskuje funkcję, która została skopiowana z innej aplikacji. Czy prześcignie popularnością oryginał, tak jak w przypadku Stories?

Tym razem obejdzie się jednak bez kontrowersji. Nowa funkcja nie pochodzi bowiem od biednego Snapchata, czy też innego konkurenta, a siostrzanej aplikacji Instagrama - WhatsApp. Chodzi o wiadomości głosowe (tzw. voice message), które można tworzyć w obrębie komunikatora i wysyłać do naszych kontaktów. Funkcja jest już dostępna globalnie, zarówno dla systemów IOS, jak i Android.

Jak korzystać z wiadomości głosowych na Instagramie?

Samo korzystanie z funkcji wygląda analogicznie do tego, jak wygląda to obecnie w przypadku WhatsApp czy Messengera. Aby stworzyć wiadomość głosową, należy otworzyć okno rozmowy, a następnie nacisnąć i przytrzymać przycisk mikrofonu znajdujący się w polu wprowadzania tekstu. Nagraną w ten sposób wiadomość zostanie wysłana do naszego rozmówcy.

Instagram - nowy wygląd wraz z wiadomościami głosowymi
Instagram - nowy wygląd wraz z wiadomościami głosowymi

Voice message są jedną z głównych funkcjonalności WhatsAppa i cieszą się dużą popularnością wśród jego użytkowników. Sama korzystam z nich dość często w sytuacjach, gdy trudno skupić mi się na pisaniu wiadomości. Zmiana aplikacji nie powinna stanowić tu dużego wyzwania, zwłaszcza, ze mechanizm korzystania jest niemal identyczny.

Instagram - jeszcze serwis do udostępniania zdjęć, czy już kolejny komunikator?

Nie to pierwszy raz gdy Facebook postanawia na łączenie funkcji obu aplikacji. Kilka miesięcy temu WhatsApp zyskał własną wersję Stories. Choć jak na razie nie dorównują one popularnością oryginałowi instagramowym Stories, grono ich użytkowników systematycznie się powiększa. Tym razem doszło do odwrotnej zamiany - Instagram zyskuje jedną z najpopularniejszych funkcji WhatsAppa. Wcześniej tę samą funkcję zyskał Messenger. Tym samym Facebook już nie ukrywa, że dąży do ujednolicenia swoich produktów. Tylko czy w tej sytuacji potrzebne nam są trzy osobne aplikacje posiadające te same funkcje?

Naprawdę chciałabym napisać, że nie. Przyglądając się jednak mojej liście wysyłanych wiadomości na Instagramie, Messengerze i Instagramie dochodzę do wniosku, że rezygnacja z któregokolwiek z tych komunikatorów byłaby bardzo trudna. Każdy z nich ma niejako swoją grupę docelową, która w dużej mierze odpowiada także różnym grupom kontaktów. A także innemu rodzajowi komunikacji. Messanger to długi chat z rodziną, czy dawno niewidzianymi znajomymi. WhatsApp całkowicie wyparł u mnie sms-y i służy głównie do codziennej, krótkiej komunikacji.  Instagramowy komunikator zarezerwowany jest za to niemal wyłącznie dla moich przyjaciół i wykorzystywany jest przede wszystkim do wymiany spostrzeżeń na temat znalezionych tam postów. Oczywiście od czasu do czasu granice te się między sobą zacierają, a kanały przeplatają między sobą, ale podejrzewam, że u większości sprawa wygląda bardzo podobnie. I wydaje mi się, że Facebook całkiem sprawnie wykorzystuje tę zależność.