Wczoraj pisałem, że YouTube zaczyna robić porządki z fake newsami na temat wpływu sieci 5G na epidemię COVID-19, a dzisiaj dowiadujemy się, że WhatsApp, a dokładniej właściciel platformy, czyli Facebook postanowił powstrzymać rozpowszechnianie fałszywych informacji.

Jak to zrobią? Sprawa prosta – okazuje się, że sporo wiadomości, które mogą być potencjalnie fałszywymi i wprowadzającymi dezinformację, przekazywanych jest przez komunikatory właśnie. Wystarczy, że jedna osoba prześle wiadomość do kilkudziesięciu znajomych i problem gotowy. Stąd nowe ograniczenia na WhatsApp, czyli limity w liczbie przesyłanych wiadomości.

Limit został już wprowadzony u wszystkich użytkowników. Dotyczy on wiadomości, która została przekazana pięć lub więcej razy. Takie wiadomości będzie można wtedy przekazać na nie więcej niż jeden czat na raz. O całej sprawie informuje serwis TechCrunch. Według informacji, jakie uzyskano od rzecznika WhatsApp, ograniczenie takie zmniejsza liczbę przesyłanych wiadomości na całym świecie o bagatela 25%.

Firma tak tłumaczy ostatnie ruchy:

„Czy wszystkie przekazywanie jest złe? Na pewno nie. Zauważyliśmy jednak znaczny wzrost liczby przekierowań, które według użytkowników mogą być przytłaczające i mogą przyczynić się do rozpowszechnienia dezinformacji. Uważamy, że ważne jest spowolnienie rozprzestrzeniania się tych wiadomości, aby WhatsApp było miejscem osobistej rozmowy „.

Jak słusznie zauważa TechCrunch, takie ograniczenia nie są podyktowane głównie panująca epidemią, tylko już wcześniej powinny się pojawić. Serwis informuje także o kilkunastu zgonach w ostatnich latach, które to zgony zostały powiązane z dezinformacjami, które były powielane w serwisach Facebooka.

Jak wspominałem, limity są nałożone już teraz.

źródło: TechCrunch