Zrób to sam czyli o tym jak to firmy coraz rzadziej chodzą do agencji. | DailyWeb.pl

Zrób to sam czyli o tym jak to firmy coraz rzadziej chodzą do agencji.

Opublikowano 2 lata temu - 2


Poczytując sobie artykuły ze świata (re)designu coraz bardziej umacniam się w stwierdzeniu, że firmy zaczynają odchodzić od zlecania prac związanych z logo/web/product designem do zewnętrznych agencji interaktywnych. Idzie to całkiem powoli, ale da się zauważyć.

 

Outsource is dead. Jak to zdechł?! Myślę że to stwierdzenie posunięte zbyt dużo do przodu, coś jak rok mobile czy też rok linuxa ;) Outsource ma się świetnie (wiem to także po ilości zleceń w swojej firmie). Nie raz już słyszałem o tym, że warto wszystko na czym się w pełni nie znasz, lub nie masz wyspecjalizowanego zespołu zlecać na outsource, do firm zewnętrznych. Zauważyłem, że najczęstszymi miejscami zlecania zadań na zewnątrz są tematy: IT, marketing, projektowanie, obsługa klienta.

separator

Wiadomo - outsource ma wiele plusów, ma tak samo sporo minusów. Dziś podzielę się z wami moimi przemyśleniami związanymi ze zlecaniem prac powiązanych z projektowaniem do zewnętrznych agencji interaktywnych. Firmy chcąc zadbać o design swoich produktów (aplikacji/swoich stron/kampanii etc) wynajmując agencję, która ma siły i środki do dobrego przygotowania powierzonego im zadania. Nic w tym dziwnego czy też odkrywczego. Działa, sprawdza się, jest to popularne.

Po wpisaniu w Google "agencja interaktywna warszawa" dostajemy zwrotnie ~1 200 000 wyników, pierwsze kilka stron  to świetny pokaz tego na jak wiele sposobów można napisać to samo oraz pokaz możliwości copywrighterów, znajdziemy tam wylistowane różne link do stron agencji. Myślę, że jeśli nawet byśmy ilość wyników tego zapytania podzielili przez 1 000 to i tak dostaniemy bardzo dużą liczbę. Jest popyt - jest podaż. Agencje rosną jak grzyby po deszczu - jedne 2-3 osobowe inne 200-300, ale ja nie o tym chciałem.

Coraz wyraźniej zaczyna być widać to, że większe firmy decydują się tworzyć nowe projekty czy też przeprojektowywać istniejące już produkty wewnętrznymi siłami. Dlaczego właściwie się tak dzieje?

Myślę że jest to podyktowane chęcią jeszcze lepszej jakości. Tak na logikę - kto lepiej zaprojektuje nową funkcjonalność / witrynę / aplikację? Wynajęta agencja, która będzie musiała się wdrożyć w sposób myślenia klientów, cele jakie chce osiągnąć szefostwo, całą misję firmy, czy ludzie, którzy "żyją" tym na co dzień, znają bolączki aktualnej wersji, wiedzą czego chcą użytkownicy, potrafią się poświęcić dla swojej firmy. Odpowiedź jest chyba oczywista :) Nie chcę tutaj umniejszać ilości pracy włożonej i poświęcenia ludzi z agencji tylko zwrócić uwagę na pewną zależność.

separator

Jak już wspomniałem - coraz częściej można zauważyć jak wielcy naszego interaktywnego świata prace dotychczas zlecane na zewnątrz zaczynają realizować wewnętrznie. Google, Facebook, Uber, Medium, IBM czy też VSCO - tych marek chyba nie trzeba nikomu przedstawiać - to one właśnie zdecydowały się na podjęcie działań związanych z projektowaniem nowych wersji wewnętrznie.

Można powiedzieć - jasne, ich to stać na zatrudnienie sobie armii designerów. Tak, oczywiście - stać ich, w końcu są produktami/firmami o zasięgu ogólnoświatowym. Ale dlaczego Oni potrzebują armii projektantów? Bo są gigantami i nie mogą sobie pozwolić na to aby wypuścić coś kiczowatego.

Patrząc jednak z innej strony - poprzez takie działania "u góry" propagowany jest jawny sygnał, że się da.

Oczywiście nie można od razu generalizować, że każdy powinien się u siebie w firmie zajmować wszystkim. Jeśli jednak jest możliwość może warto spróbować

uber_2016_logo_grid

Możesz zobaczyć świetnie opisane przekształcenie się Ubera, można by powiedzieć przejście w dorosłość. Ten art zmotywował mnie do napisania tego tekstu.