W tym miesiącu nie będę jadł, kupiłem sobie God of War 4 - kilka pierwszych wrażeń




W tym miesiącu nie będę jadł, kupiłem sobie God of War 4 - kilka pierwszych wrażeń

Opublikowano 22.04.2018 19:55 -

Jak to w życiu dorosłego człowieka, największy problem to brak czasu. A gdy go brak, trzeba ustawiać sobie priorytety, poświęcając jedne aktywności nad drugimi. Ofiarą tego zabiegu miał być mój PlayStation 4, na szczęście jednak brodaty Pan z toporem uratował sytuację.

Jak tylko zobaczyłem, że niebawem premiera God of War, wiedziałem że będę musiał go mieć. Oczywiście jedyną przeszkodą było wygospodarowanie odpowiedniej ilości czasu + wysupłanie 250zł. O ile z czasem nie było tak koszmarnie, o tyle kwota za sam tytuł, to niestety spory wydatek. Jak się jednak okazuje, póki co nie żałuje.

Pogoda ładna l, to i na rusz można coś wrzucić. #grill #gow4

Opublikowany przez DailyWeb 21 kwietnia 2018

Sporo już w sieci powstało pierwszych wrażeń i te moje z pewnością nie będą super przełomowe, bo wszystkie wady i zalety, to coś zauważalnego naturalnie od pierwszej chwili. To co mnie absolutnie porywa, to bardzo zaskakująca i często przewrotna fabuła, pojawiające się znikąd imponujące bestie, z którymi raz trzeba walczyć, a raz podziwiać.

Nowe ustawienie kamery

W zasadzie, to była moja największa obawa, czy nowy widok zapewni tak samo doskonałą rozrywkę. Wiecie co? Gdy rozpocząłem rozgrywkę, zupełnie zapomniałem, że przecież poprzednio kamera była zorganizowana inaczej. Poszło dość sprawnie i niezauważalnie, a więc chyba nie jest najgorzej.

Fabuła

Szczerze mówiąc, to o ile okoliczności są świetne i cały klimat skandynawskich bóstw, to sama fabuła jest dla mnie dość zamieszana. To w praktyce oznacza, że czasem jestem zagubiony, co właściwie robie i jaki ma to związek z głównym wątkiem? Nie chce jednak oceniać oczywiście całości, bo jeszcze sporo grania przede mną, jednak jakieś drobne wątpliwości już się pojawiły.

Syn

Doskonałe urozmaicenie. Naturalnie trzeba chłopaka wiele nauczyć i pewnie nie raz  zapewni extra kłopoty, ale doskonale urozmaica rozgrywkę i oczywiście stanowi pomoc podczas zaciętej walki z przeróżnymi kreaturami, choć jest to rola naturalnie dość symboliczna.

Topór i krzaczki

Topór robi świetną robotę. Często wykorzystywany jest do zablokowania mechanizmów przeróżnych dźwigni, ale niezbędne okaże się tak przy odblokowaniu magicznych skrzyń. Świetnie sprawdza się także w walkach. Doskonałe uzupełnienie walki wręcz.

Krzaczki, niewielkie schodki i inne przeszkadzajki, ograniczające ruch głównego bohatera, niestety czasami mocno żenują. No ale taki koncept, skakania nikt specjalnie nie przewidział. Trzeba przymykać czasem oko, ale to nie jest wielki kłopot.

To tylko pierwsze wrażenia, sporo gry przede mną i bardzo mnie to cieszy. Z pewnością wrażeń i przemyśleń będzie jeszcze więcej. Jestem także pewien, że będzie całkiem nieźle, w końcu wszystkie te pochlebne opinie nie biorą się znikąd. Zamierzam się jednak sam przekonać.