[VIDEO] Vivomove Style - smart zegarek hybrydowy do marynarki i do biegania?

[VIDEO] Vivomove Style – smart zegarek hybrydowy do marynarki i do biegania?

Opublikowano 26.02.2020 12:48 -


Przez ostatnie kilka tygodni miałem przyjemność testować produkt ze stajni Garmin – Vivomove Style. To mój pierwszy kontakt z tą marką, która owiana jest legendarną jakością. Jak wypadły testy?

Długo walczyłem ze sobą, by przekonać się do tego, że potrzebny jest mi smart zegarek. Patrząc na rynek, który jest ogromny, właściwie funkcjonalnie zegarki między sobą nie różnią się co do zasady. Mierzenie tętna, śledzenia aktywności, w skrajnych przypadkach nawet możliwości przeprowadzenia EKG, a przede wszystkim motorem napędowym miała być obsługa powiadomień.

Kiedy ostatecznie przekonałem się, że czas spróbować, podjąłem decyzje zakupową, kiedy pojawił się Apple Watch 4, który zapowiadał się naprawdę interesująco. Korzystałem z niego przez niespełna rok, uświadomiłem sobie, że nie korzystam dużo ze śledzenia aktywności, a stałem się głównie niewolnikiem powiadomień. Oczywiście było kilka smaczków jak np. możliwości komunikowania się przez funkcję Walkie-Talkie, która działała naprawdę sprawnie. Postanowiłem jednak, że smart watch to rozwiązanie, którego ja nie potrzebuje.

O ironio po sprzedaży Apple Watcha, kilka tygodni później kupiłem sobie rower i postanowiłem wrzucić do swojego życia aktywności fizycznych. Rower co drugi dzień, każdego wieczora szybkie 30km, a przy weekendach po 60-90km i uświadomiłem sobie, że narzędzie do śledzenia mojej aktywności jednak by się przydało. Akurat kiedy sprzedałem Apple Watch.

Nie chciałem do niego wracać. Na rynku wprawdzie pojawiła się wersja oznaczona numerem 5, ale nie wnosiła dla mnie ona nic nowego, a wydatek był dość duży jak na moje małe potrzeby. Pomyślałem jednak, że może to w końcu doskonały powód, by zmierzyć się z kultowymi zegarkami ze stajni Garmin.

Wszyscy moi hiper- aktywni sportowo znajomi zachwalali ich produkty, tym samym jednak gorzko dodając, że naturalnie trzeba za nie słono zapłacić. Ilość produktów w ich portfolio jest naprawdę duża, więc może wybrać także rozwiązania nieco bardziej budżetowe. Przeglądając ich ofertę, przypomniałem sobie o tym, że prócz standardowych smartwatchy, są także zegarki hybrydowe.

Zafascynowany tym segmentem, pomyślałem, że to idealne rozwiązanie dla mnie. Zegarek, który wygląda jak klasyczne rozwiązanie ze wskazówkami i opcjonalny ekran, który ukryty jest w tarczy, który dorzuca sporo dodatkowych możliwości. Niestety ten segment rynku nie należy do rozbudowanych i właściwie po krótkich poszukiwaniach doszedłem do wniosku, że są tylko dwaj gracze, których biorę pod uwagę: Garmin i Withings. Ci drudzy mają nieco inną filozofie jeśli chodzi o design, ale ich zegarki są naprawdę ładne.

Niestety Withings nie udało się załatwić do testów, ale otrzymałem Garmina, którego ukryty ekran w tarczy wyglądał jeszcze bardziej interesująco.

Przez ostatnie tygodnie wylądował na mojej ręce i szczerze mówiąc, mam mieszane uczucia.

Sam zegarek nie budzi wątpliwości. Jakość wykonania jest naprawdę na wysokim poziomie. Zegarek jest zaskakująco lekki i oczywiście to ze względu na to, że łączy ze sobą cechy zegarka klasycznego ze sportowym. Wrażenie jest dość dziwne, bo od zegarka klasycznego oczekuje się tej charakterystycznej ciężkości, która wywołuje poczucie produktu premium. Nie w przypadku Garmin Vivostyle, ale to cieszy, bo zegarka właściwie nie czuć na nadgarstku.

Zapraszam Was na przegląd funkcji tego zegarka:

Bateria w Vivomove Style wystarcza na około 5 dni działania zegarka. Co ciekawe ładowanie urządzenia do pełna to niespełna kilkadziesiąt minut i zegarek jest w pełni operacyjny. To duża zaleta, że nie trzeba myśleć o jego codziennym ładowaniu. Mamy do dyspozycji GPS czy nawet możliwości płatności zbliżeniowych poprzez Garmin Pay.

W tle wszystkie nasze aktywności śledzi Garmin Connect i robi to z naprawdę dużą precyzją. Po tych kilku tygodniach zaprzyjaźniłem się z zegarkiem, ale nie jestem pewien czy jestem beneficjentem tego segmentu smartwatchy. Z jednej strony klasyczny zegarek z opcjami smart, ale ani to w pełni smartwatch ani to w pełni klasyczny zegarek.

Pomijam fakt jego ceny, która wynosi w okolicach 1300-1500zł, a to dużo za dużo jak dla mnie. Prócz samej ceny, nie mogę nic zarzucić Garmin Vivostyle, bo to naprawdę kawał świetnego i dobrze dopracowanego sprzętu, który może się podobać, szczególnie tym, którzy nie mają skomplikowanych wymagań w kontekście śledzenia aktywności fizycznych, a jednak nie chcą z nich rezygnować.

Dla mnie temat smart zegarka upadł, gdyż miał być on głównym narzędziem do śledzenia aktywności tylko i wyłącznie na rowerze. Do tego celu kupiłem komputer rowerowy nad którego zakupem miałem kilka nieprzespanych nocy, bijąc się z myślami czy to dobry pomysł, czy jednak smartwatch będzie bardziej uniwersalny. Ostatecznie nie żałuje a Wahoo Elemnt Bolt to sprzęt, który spełnia moje aktywnościowe potrzeby właściwie w 200%.

Jeśli jednak szukacie rozwiązania bardziej uniwersalnego, nie tylko do jednej aktywności, a zależy Wam na uniwersalnym zegarku do biura, jak i do biegania, a filozofia zegarków hybrydowych trafia w Wasz gust, to Garmin Vivomove Style to sprzęt, który obowiązkowa musicie sprawdzić.

Wieści z Rozładowani.pl