[VIDEO] Mechaniczna klawiatura z niskim skokiem? To możliwe - poznajcie Keytron

[VIDEO] Mechaniczna klawiatura z niskim skokiem? To możliwe - poznajcie Keytron

Opublikowano 28.01.2019 9:54 -


Kilka klawiatur przyszło mi już przetestować. W końcu jestem power userem, a laurką niech będzie granica 2,5k tekstów, którą ostatnio przekroczyłem. Nigdy nie przekonały mnie do siebie klawiatury mechaniczne — duży skok i niski komfort.  Nigdy nie rozumiałem ich fenomenu. Dlatego też kupiłem sobie Keytron, mechaniczną klawiaturę z niskim skokiem.

Przekonali mnie właściwie od razu. Nie zwlekałem długo — wybrałem właściwą wersję i oczywiście jedyne słuszne podświetlenie, przelałem pieniądze i pozostało już tylko czekać.

Klawiatura Keytron

To była moja pierwsza zrzutka w ramach Kickstarter. Zwykle podchodziłem z bardzo sceptycznie do zgromadzonych na tej platformie wymyślnych, nierzadko dziwnych projektów. Klawiatury Keytron byłem zwyczajnie ciekawy. Na co dzień korzystam z klawiatury Apple i jestem naprawdę zadowolony. Miałem jedynie krótki epizod z klawiaturą bezprzewodową z podświetleniem od Logitech (wtedy to była nowość), ale ostatecznie pozostałem przy Apple. Tradycyjna forma, klawisze wyspowe, niewielki skok. Nic więcej do szczęścia nie było mi potrzebne.

W zasadzie to dalej niczego nie potrzebuję, ale nie mogłem przejść koło Keytron obojętnie, tym bardziej że niwelowała ona dla mnie zasadniczą wadę klawiatur mechanicznych: wysoki skok.

Pisząc na gamingowych ustrojstwach, męczyłem się ogromnie. No, ale jeśli ktoś zachowa sprawny mechanizm i doda przy tym niski skok, to dlaczego nie spróbować?

Keytron dawał naprawdę ogromne możliwości konfiguracji. Mogliście wybrać czy potrzebna Wam klawiatura numeryczna, czy chcecie zestaw pod macOS, czy Windows, a może podświetlenie w jednym kolorze lub RGB? Wszystko to oczywiście przekładało się na cenę. Ja ostatecznie zdecydowałem się na zestaw dla macOS, bez klawiatury numerycznej i z pojedynczym podświetleniem (kto wymyślił te świecące kolorowe podświetlenia?!). Czyli w zasadzie zestaw najtańszy. Z tego, co widzę, nie ma już możliwości zamówienia kolejnych egzemplarzy, a twórcy bardzo intensywnie pracują nad wysyłką.

Keytron zamówiłem gdzieś w okolicach listopada, a dotarła do mnie dokładnie wczoraj. Do ceny (280 zł) przyszło zapłacić mi gratis w postaci cła: 60 zł. To ostatecznie daje 340 zł za tę klawiaturę. Tanio nie jest, ale wierzcie mi lub nie, jej jakość jest naprawdę świetna.

Jak pierwsze wrażenia? Przede wszystkim klawiatura Keytron jest naprawdę niewielka i to nawet biorąc pod uwagę mechanizm, który naturalnie wymusza wysokość urządzenia. To świetna sprawa, bo nie zajmuje ona dużej ilości miejsca na biurku.

Jakość wykonania? Jest naprawdę zaskakująca dobra. Przyciski zrobione są z bardzo dobrej jakości plastiku, zdają się pół-matowe, ale nie pozostają na nich żadne śladów palców. Po tych kilku dniach wiem już jednak, że paproszki to będą moi nowi przyjaciele, bo gromadzą się wszędzie — przestrzeni mają w końcu sporo.

Klawiatura Keytron

Ten teks tworzę przy użyciu Keytron i mam kilka problemów, które na pewno uda się wyeliminować z czasem, kiedy zdołam się do niej przyzwyczaić. Przede wszystkim polskie znaki. Mimo że przyciski alt są umieszczone dokładnie w tych samych miejscach, gdzie w poprzedniej klawiaturze, to jednak mam częsty problem z trafianiem w nie. To samo dzieje się z niektórymi pojedynczymi literkami, ale     kilka dni i na pewno problem zniknie. Klawiatura jest naprawdę ciężka i nie ma mowy o przemieszczaniu się po biurku w trakcie pisania. Panowie stojący za Keytronem przyłożyli do jej jakości naprawdę sporo uwagi.

Klawiatura Keytron

Martwi mnie jednak co innego — czuję zmęczenie po napisaniu kilku tekstów. To z pewnością efekt większej pracy, jaką palce muszą wykonać w trakcie pisania w stosunku do poprzedniej klawiatury. Jestem ciekawy, w jakim stopniu jest to sprawa przejściowa. Przy poprzednich klawiaturach mechanicznych z tradycyjnym skokiem, ten efekt eliminował wszystkie te klawiatury właściwie po pierwszym dniu zabawy.

Mój egzemplarz, jak wspomniałem, uzbrojony jest w podświetlenie jednego koloru. Na klawiaturze obok prawego przycisku FN, koło strzałek, znajduje się przycisk do sterowania sposobem podświetlenia, a dokładnie animacją. Jest kilkanaście trybów do wyboru, ale ja w zasadzie będę korzystał z jednostajnego, który — co mogę stwierdzić po tych kilku wieczorach użytkowania — sprawdza się wybornie.

Klawiatura Keytron

Jestem ciekawy, jak rozwinie się nasza znajomość, ale szczerze Wam powiem, że po pierwszych klikach, mimo ciągłych zachwytów nad jakością nowego sprzętu, pomyślałem sobie: fajna jest, ale nie sądzę, by zastąpiła mi poprzednią klawiaturę. Teraz po kilku dniach nieco się to zmieniło i chyba polubiliśmy się bardziej, ale to zdecydowanie za wcześnie by cokolwiek wyrokować. Spodziewajcie się pełnej recenzji niebawem.

Szykuję video-recenzję, więc zachęcam do subskrybowania naszego kanały na Youtube.

Pełna recenzja Keytron K1 już jest.

Wieści z Rozładowani.pl