Valheim – czyli krótko o tym, jak poczuć się niczym wiking. Tytuł niezwykle popularny, a wręcz jedna z obowiązkowych (moim zdaniem) pozycji na Steam. Gra wciągnęła mnie i moich znajomych na długie godziny. Co sprawiło, że ten świat oparty na nordyckich mitach jest tak wciągający? Spieszę z wyjaśnieniem .

A więc zaczynamy przygodę. Gra przedstawia nam krótkie wprowadzenie, w którym cutscenka pokazuje, w jaki sposób przybywamy do nowego świata. Następnie jesteśmy wolni, możemy robić, co chcemy, iść gdzie chcemy, ale to nie takie proste jakby mogło się wydawać. Zagrożenie na takim poziomie stwarza nawet zwykły dzik, dlatego najpierw trzeba pomyśleć o jakiś narzędziach.

R E K L A M A

Valheim: epoka drewna

Zaczynamy zatem zbierać surowce potrzebne nam do przetrwania pierwszych nocy, a spędzimy je najpewniej pod gołym niebem. Dlatego też kolejnym punktem jest budowa schronienia. Tytuł posiada dość skomplikowany system tworzenia fortyfikacji. Nie możemy budować w nieskończoność, ogranicza nas ciężar budowli, dlatego też, aby móc budować wyżej, należy wpierw zbudować solidne fundamenty. 

Nasze budowlane limity są nam ukazywane poprzez prosty system kolorów. Jeżeli część, jaką chcemy postawić, jest koloru ciemnoczerwonego, oznacza to, iż po jej utworzeniu zwyczajnie się rozpadnie. Warto jest jak najszybciej zadbać o dach nad głową, gdyż daje nam on ochronę przed wilgocią (która spowalnia naszego bohatera, jak i zmniejsza regenerację zdrowia) oraz komfort, który jest odpowiedzialny za szybkość regeneracji naszych punktów zdrowia jak i naszych punktów wytrzymałości. 

Kiedy mamy już podstawowe narzędzia oraz mamy gdzie się schronić można zacząć rozplanowywać naszą wyprawę. Valheim jest bowiem produkcją, która nie pozwala nam siedzieć za długo w jednym miejscu. 

Aby zdobyć lepsze surowce oraz napotkać nowych przeciwników, gracz zmuszony jest niekiedy pokonać naprawdę duży dystans. Sam spędziłem kilka godzin na jednej z takich wypraw, tylko po to, aby wrócić do osady z pokaźnym zasobem żelaza. Nie wszystkie wyprawy kończą się po naszej myśli, jednakże jeżeli dobrze się przygotujemy, na pewno nie odejdziemy z pustymi rękoma. 

Valheim: lochy i potwory

W grze Valheim napotkamy całą masę różnych przeciwników – od małych skrzatów uprzykrzających nam codzienne zadania – po gigantyczne trole, które mogą w łatwy sposób dokonać poważnych zniszczeń w naszej bazie.

Gdy spędzimy zbyt dużo czasu w naszym obozowisku, możemy spodziewać się gości, gdyż gra posiada system najazdów, w którym to przez pewien czas jesteśmy atakowani przez losowo wybrany typ przeciwników. 

Osobiście pałam nienawiścią do wcześniej wspomnianych skrzatów określanych w produkcji mianem „szarzełków”, gdyż są one w stanie zakraść się do naszej bazy i uszkodzić budynki bez naszej wiedzy. Nie przepadałem za nimi do tego stopnia, iż postanowiliśmy zbudować wokół naszej bazy fosę, aby tylko uniemożliwić przeciwnikom natarcie. Uwierzcie mi, sami się o tym przekonacie, co chwila, biegając z młotkiem, aby naprawić wyrządzone przez nie szkody. 

Podczas naszych podróży możemy odnaleźć wszelkiej maści lochy, w których roi się od przeciwników czy też pułapek. Za ukończenie takiej lokacji możemy oczywiście zgarnąć nagrody. I tutaj niestety pojawia się jeden spory minus – każde takie miejsce, mimo iż generowane losowo, nie różni się zbytnio od innych tego samego rodzaju. Gracz może zatem odczuć po pewnym czasie monotonię i zwyczajnie znudzić się zwiedzaniem tych samych podziemi. 

Na plus jest fakt, iż każdy biom posiada swój własny typ budynków, zatem nie jesteśmy zmuszeni przeczesywać tego samego terenu. Obecnie możemy eksplorować następujące obszary, każdy unikatowy na swój sposób:

  • Meadows – najbezpieczniejszy teren, to tutaj zaczynamy naszą podróż. Idealny pod budowę pierwszych budynków oraz do zbierania podstawowych surowców
  • Black Forest – to tutaj pojawiają się schody. Napotkamy tutaj pierwszy typ lochów oraz jaskinie, które zamieszkane są przez wcześniej już wspomniane trole. Ilość szarzełków jest tu naprawdę przytłaczająca (a w nocy jest tylko gorzej)
  • Swamp – bagna to naprawdę nieprzyjazny teren. Napotkamy tutaj pijawki i draugry a z powietrza zostaniemy zaatakowani przez upiory. To tutaj możemy uzyskać jeden z najważniejszych surowców w grze – żelazo
  • Mountain – na wysokościach bywa chłodno, zatem przed wyruszeniem w drogę należy ubrać się ciepło, i mówię tutaj serio. W górach poza wilkami zaatakuje nas również mróz, który zatrzyma dalszą eksplorację do czasu znalezienia źródła ciepła
  • Plains – ostatni i najcięższy z biomów. Zostaniemy tu zaatakowani przez całe armie goblinów. Możemy jednak w zamian otrzymać najmocniejszy obecnie materiał w grze – czarny metal. Warto zatem zaryzykować, aby móc wytworzyć najpotężniejsze bronie i zbroje
  • Mistlands – ten typ obszaru jeszcze nie jest dostępny w grze, aczkolwiek ma ukazać się spora aktualizacją, dodająca go do gry. Dostaliśmy już kilka informacji o tym, jak będzie on wyglądać. Z ciekawostek mogę nadmienić, iż nowym rodzajem przeciwników są kleszcze (niestety o wiele większe, niż ich realne odpowiedniki) oraz króliki, których to wygląd możemy podziwiać na stronie produkcji na Steam

W grze spotkamy również ocean. To właśnie na naszej wiernej łódce spędzimy większość czasu podczas wypraw. Oczywiście podróż będą utrudniały nam sztormy czy też olbrzymie morskie węże, ale póki nasz statek jest cały, nie mamy powodów do zmartwień.  

Pokonaj samych bogów

Jak to w tytułach, które są oparte na nordyckich mitach bywa – mamy możliwość stoczenia walki z przeciwnikami wykraczającymi siłą poza rozumienie zwykłego śmiertelnika. Obecnie gra oferuje nam 5 bossów. 

Za pokonanie każdego z nich otrzymamy jego totem, który należy odnieść do miejsca, w którym zaczęliśmy naszą tułaczkę. Po umieszczeniu go w odpowiednim miejscu otrzymujemy w zamian moc pokonanej istoty, które – mniej lub bardziej – pomogą nam w pokonywaniu dalszych trudności. Jeżeli miałbym wskazać tytuł, który dał mi frajdę z odkrywania nowych miejsc oraz sprawił, iż dusza podróżnika trochę odżyła, z pewnością wskazałbym Valheim

Niczym Ragnar Lodbrok, przemierzałem ocean w poszukiwaniu dóbr, które pomogą mi ulepszyć moją osadę, jak i pozwolą stać się silniejszym. Oczywiście poczułem również smak porażki, jednak spryt i ciężka praca zespołowa ze znajomymi pomogła mi stworzyć pokaźną warownię. Zatem jeżeli szukasz tytułu, który sprawi, że poczujesz się znowu jak za dawnych lat, kiedy to za dziecka budowało się szałas, a przygodą wydawało się opuszczenie granic własnego osiedla – z pewnością Valheim przypadnie Ci do gustu. 

Na zakończenie oczywiście wymagania sprzętowe:

MINIMALNE: 

  • System: Windows 7 lub nowszy 
  • Procesor: 2.6 GHz Quad Core lub podobny 
  • Pamięć: 8 GB RAM 
  • Grafika: GeForce GTX 950 lub Radeon HD 7970 
  • DirectX: Wersja 11 
  • Miejsce na dysku: 1 GB dostępnej przestrzeni

ZALECANE: 

  • System: Windows 7 lub nowszy 
  • Procesor: i5 3GHz lub Ryzen 5 3GHz 
  • Pamięć: 16 GB RAM 
  • Grafika: GeForce GTX 1060 or Radeon RX 580 
  • DirectX: Wersja 11 
  • Miejsce na dysku: 1 GB dostępnej przestrzeni

Netflix wprowadza funkcję „dodaj dom”. Koniec swobodnego współdzielenia konta

Autor: Piotr Rochna