Użytkownicy Instagrama skarżą się na nękanie. Reakcji brak

Użytkownicy Instagrama skarżą się na nękanie. Reakcji brak

Opublikowano 19.10.2018 9:02 -


Instagram długo był zieloną wyspą na internetowej mapie hejtu i nękania. To się jednak zmienia. Zmiany na lepsze pod kątem moderacji wprowadzili już m.in. Facebook, Reddit czy Twitter. Instagram z kolei został bardzo w tyle.

Sprawę w obszernym artykule poruszył ostatnio amerykański „The Atlantic". Autorka tekstu zauważa, że z podobnymi zarzutami mierzyli się już inni społecznościowi giganci. Ci jednak, po głośnych przypadkach nękania użytkowników, poprawili swoje narzędzie zwalczające takie zachowania. Instagram przez ten czas tkwił nieco z boku. Bo przecież kto miałby hejtować i grozić komuś za wrzucanie zdjęć do Internetu?

Instagram, czyli grożenie śmiercią przez... niski wzrost

Okazuje się jednak, że takich przypadków jest mnóstwo. „The Atlantic” przytacza m.in. przykład mężczyzny z rzadką formą niedoboru wzrostu (niskorosłości), który na Instagrama wrzucał swoje zdjęcia, aby edukować ludzi na temat swojego schorzenia. Użytkownikowi grożono śmiercią, dodawano komentarze pełne wyzwisk i przekleństw. Ktoś stworzył fotomontaż, zamieniający jego twarz na twarz Hitlera. Zrobiono mu także swat, czyli zadzwoniono na policję z informacją, że pod jego adresem ukrywa się np. groźny zamachowiec dysponujący materiałami wybuchowymi, co zaowocowało nalotem uzbrojonych po zęby funkcjonariuszy.

W sumie podczas tworzenia artykułu do dziennikarzy zgłosiły się 22 osoby, które doświadczyły groźnego nękania na Instagramie. Zespół ds. komunikacji aplikacji odmówił jakiegokolwiek komentarza.

Skala problemu jest tak duża, że użytkownicy są zmuszeni usuwać konta

Spora część użytkowników, których spotykają negatywne komentarze na Instagramie to kobiety. Sam wielokrotnie byłem świadkiem, jak w kierunku dziewczyn zamieszczających zdjęcia i filmy leciały chamskie teksty i obraźliwe treści w przypadku negatywnej reakcji lub wprost przeciwnie — jej braku. Część instagramerek stara się z tym walczyć, publikując na swoich profilach zrzuty ekranu z prywatnych konwersacji z takimi osobnikami, czy ostro odpowiadając na złośliwe komentarze. To zazwyczaj jednak tylko nakręca spiralę nienawiści.

Ze względu na nękanie, swoją działalność na Instagramie zawieszają też celebryci. Głośny był przypadek aktorki Kelly Marie, którą ze względu na rolę w „Gwiezdnych Wojnach” spotkała niewyobrażalna fala hejtu. Po śmierci byłego chłopaka Ariany Grande jego fani zaczęli atakować na społecznościówce jej nowego partnera, co zmusiło go do usunięcia konta. Sama piosenkarka z tego powodu również zniknęła na jakiś czas z serwisu. Ze względu na nękanie, konta usuwali lub zawieszali też: Justin Bieber, Daisy Ridley czy Khloe Kardashian.

Znikąd pomocy

Sam wielokrotnie, widząc przypadki przemocy słownej względem innych użytkowników, próbowałem zgłaszać komentarze i hejterskie posty i konta na Instagramie. Najczęściej nie skutkowało to niczym oprócz standardowej formułki informującej o tym, że moderatorzy nie wykryli naruszenia zasad lub (rzadziej) o tym, że post faktycznie jakieś tam zasady naruszał, ale wszystko jest już dobrze, bo został usunięty. Odpowiedź (zazwyczaj negatywną) oczywiście dostawałem po co najmniej kilku dniach.

Popularną zarzutem dotyczącym polityki Instagrama w kontekście niewłaściwych treści jest to, że wrzucając roznegliżowane zdjęcie, możemy mieć pewność, iż zostanie ono usunięte w ciągu kilku godzin, jeśli nie minut; z kolei złośliwe komentarze, prywatne wiadomości z groźbami i inne formy nękania społecznościówkę już najwyraźniej przerastają.

Instagram ma obecnie ok. miliarda użytkowników miesięcznie. Obowiązkiem twórców aplikacji jest zapewnić im bezpieczeństwo i najwyższe standardy moderacji. Pozostaje mieć nadzieję, że nagłośnienie sprawy przyniesie dobry efekt i Instagram rozpocznie wreszcie walkę z hejterami i trollami.

Wieści z Rozładowani.pl