Franky Zapata przeleciał nad kanałem La Manche na Flyboardzie




Franky Zapata przeleciał nad kanałem La Manche na Flyboardzie

Opublikowano 5.08.2019 11:05 -


Zapata, pomysłodawca Flyboardu i sportowiec, słynie z nietypowych akcji promocyjnych (bo chyba o to chodzi) swojego sprzętu. Najpierw przeleciał z repliką broni przed prezydentem Emmanuelem Macronem podczas Dnia Bastylii – zabawkowy karabin miał podobno zwrócić uwagę na potencjalne wykorzystanie Flyboardu – a następnie ogłosił, że pokona trasę kanału La Manche. Za pierwszym razem obietnice zakończyły się porażką, tym razem Zapata odniósł sukces.

sierpnia to historyczny dzień dla Zapaty – przelatując na Flyboardzie nad kanałem La Manche, zapisał się jako pierwszy człowiek, który pokonał tę trasę innym środkiem latającym niż samolot. Cały lot zajął mu 22 minuty. Pokonał w tym czasie trasę 35 kilometrów.

Podobna odległość wymagała od śmiałka opracowania logistycznego. Jego Flyboard nie jest bowiem w stanie utrzymać się tak długo w powietrzu. Zapata dwukrotnie lądował na specjalnych platformach, by „podładować” swój sprzętu. Skąd w ogóle tak potworne zużycie paliwa?

Po pierwsze, latająca deska zasilana jest naftą, która jest mniej energetyczna od ropy czy benzyny. „Pilot” nosi ją na plecach, a jak łatwo się domyślić, udźwig człowiek ma dość ograniczony. Po drugie, Flyboard to dużo potężniejsza maszyna, niż mogłoby się wydawać – posiada 4 niezależne silniki turbinowe o mocy 250 KM każdy. Po trzecie, rozpędza się nawet do 190 km/h i może latać na wysokości do 3000 metrów, co jest naprawdę zasobożerne.

zapata la manche

Sterowanie Flyboardem jest podobno bardzo intuicyjne i opiera się na naturalnym odruchu człowieka do balansowania i utrzymywania równowagi. Jednocześnie jednak wymaga solidnej kondycji fizycznej. Zapata w ciągu tych 22 minut, pomimo sportowego życia, naprawdę się zmęczył.

Chociaż aktualne wyniki urządzenia nie robią jeszcze efektu wow, warto zaznaczyć, że osiągi Flyboardu stale się poprawiają. Zapata jest wyraźnie zaangażowany w rozwój tego projektu. Co więcej, deklaruje chęć zaprojektowania latających samochodów. Nie wiem, jak Wy, ale ja pisałabym się i na jedno, i na drugie.