Tydzień po przesiadce z Androida z powrotem na iOS | DailyWeb.pl

Tydzień po przesiadce z Androida z powrotem na iOS

Opublikowano 6 lat temu - 8


Minął dokładnie tydzień od kiedy przesiadłem się z Androida z powrotem na iOS. Jeśli chodzi o moje doświadczenia ze smatfonami to zaczęło się od iPhone 3GS, o którym de facto były jedne z pierwszych niusów na blogu. Następnie uległem czystej ciekawości i dałem się skusić na Androida w Samsungu Galaxy S. Zauroczyła mnie jakość wyświetlacza, jego gabaryty, które nie oszukujmy się nie pozostają bez znaczenia. Jednak po prawie roku wróciłem do iOS pod postacią iPhone 4, właściwie dlaczego?

Bardzo byłem zaskoczony nie tyle jakością wykonania samego SGSa, ale bardziej czułości jego ekranu, który dorównywał temu z ajfona. Wyświetlacz AMOLED powodował, że gdy patrzyłem na niewielki ekranik 3GS i wcześniej niewidoczne piksele postanowiłem zakupić Samsunga. Fascynacja jak szybko się pojawiła - tak właściwie szybko zniknęła. Po prostu przywykłem do niego. Bardzo sobie chwaliłem, że był to telefon w którym mogłem dołożyć kartę pamięci, nie musiałem korzystać z dedykowanych aplikacji (iTunes), generalnie czułem większą swobodę.

Po niedługim czasie użytkowania poznałem jego wszelkie wady. Główna to przede wszystkim fakt, że czasem potrafił odmówić posłuszeństwa. Zjawisko typu chwilowe zawieszanie się, stało się niestety irytującym standardem. Nie było to notoryczne zjawisko, jednak dokuczało. Postanowiłem sprawdzić gotowane ROMy, ponoć zwiększające wydajność telefonu. Było generalnie jeszcze gorzej, jeśli mowa o stabilności działania. Pojawiła się opcja zmiany SGS na iPhone 4, znałem w końcu wszelkie wady iPhone. Durny iTunes, za wszystko chcą opłat. Był też zalety, stabilność działania, jakość wykonania.

Postanowiłem zrobić rachunek sumienia i doszedłem do wniosku, że wracam do iPhone. Minął właśnie tydzień i jestem niesamowicie zadowolony. Fakt, że za jednego używanego ajfona można kupić dwa SGSy, ale grunt że ten pierwszy spełnia moje oczekiwania. Jakość Retiny zaskakuje, telefon działa stabilnie i nawet powrót do iTunes nie był takim koszmarem (niemniej zarządzanie muzyką z iTunes to jakiś cholerny żart). Jedyne co doskwiera to ekran, a dokładniej jego wielkość. Steve Jobs mawiał, że 3,5 calowy ekran jest w sam raz - niestety tu się mylił.

Kiedy brałem 3GS to Android nie był żadnym konkurentem dla iOS, jednak przez te 2 lata zmienił się nie do poznania. Z pewnością będzie lepszy, dużo lepszy o iOS - ale jeszcze nie teraz, przynajmniej w moich oczach. Ja jeszcze chwilę na rozwój mu dam, a aktualnie stawiam na niezawodny iOS.