Twórcy gry Fortnite pozywają 14-letniego oszusta | DailyWeb.pl




Twórcy gry Fortnite pozywają 14-letniego oszusta

Opublikowano 1 rok temu - 1


Epic Games, autorzy sieciowej gry Fortnite, idą na wojnę z oszustami. Deweloper oskarżył przed sądem już ponad 10 osób, które tworzyły modyfikacje dające im przewagę w rozgrywce. Jednym z takich graczy jest 14-letni Caleb „Sky Orbit” Rogers.

Fortnite to gra firmy Epic Games trudniącej się tworzeniem strzelanin z myślą przede wszystkim o rozgrywce sieciowej przeciwko innym graczom. To spod ich rąk wyszedł m.in. rewolucyjny Unreal Torunament oraz pierwsze części Gears of War.

Najnowsze dziecko dewelopera, czyli właśnie Fortnite, również jest strzelaniną. Gra zapożycza dużo z Playerunknown's Battlegrounds – chodzi o to, aby na dużej mapie przeżyć po prostu jak najdłużej, korzystając z dostępnych broni i innych przedmiotów.

Jak w przypadku każdej innej gry (a w szczególności tych z trybem multiplayer), w Fortnite również istnieje środowisko graczy, którzy wykorzystują dziury w kodzie, aby zdobyć przewagę nad resztą stawki. Czyli po prostu oszukują. Wykorzystują w tym celu błędy gry lub tworzą specjalne programy (mody) zmieniające rozgrywkę na ich korzyść.

Jedną z takich właśnie osób jest Caleb Rogers, który pobrał mod z jednej z publicznie dostępnych stron i wykorzystywał go w Fortnite. Epic Games tłumaczy, że nie chodziło im o sam fakt pobrania modyfikacji przez gracza. Deweloper najbardziej ubolewa nad tym, że Caleb nagrywał swoje oszustwa, a potem udostępniał je na YouTube i serwisach streamingowych w formie poradników. W skrócie – uczył innych jak oszukiwać w grze.

Problem w tym, że Caleb ma zaledwie… 14 lat. Oczywiście jego zachowanie nie zasługuje na pochwałę, ale pamiętam, że sam w tym wieku wstukiwałem namiętnie kody do GTA i innych gier. To samo pewnie w tym wieku robili ludzie z Epic Games. Zmieniły się tylko czasy i gry, ale skłonności dorastających chłopaków pozostają te same.

Natomiast, patrząc szerzej na branżę gier, a w szczególności tytuły multiplayer, zachowanie twórców Fortnite to walka z wiatrakami. Na swoim koncie mam pewnie co najmniej kilkaset godzin takiej rozgrywki i cóż –  wykorzystywanie błędów w kodzie gry to problem absolutnie każdego tytułu z trybem wieloosobowym. Oszuści znajdą się zawsze i zawsze znajdą kogoś, kto ich tego nauczy.

Co do samego Epic – bardzo przypomina mi to początki piractwa i wojny dużych wytwórni muzycznych z klientami peer-to-peer typu Kazaa, Napster czy BitTorrent. Wszyscy wiemy jak to się skończyło i że na kanwie tych bitew wyrośli tacy giganci jak iTunes, Netflix czy Spotify – firmy, które, zamiast pozywać internautów, dały im to, czego chcieli. A czego chcą gracze? Na pewno nie pozywania 14-latka za używanie modów i chwalenie się tym na YouTube.


Autorem artykułu jest Jakub Wojajczyk.